Kierująca dachowała próbując ominąć dzikie zwierzę (zdjęcia)
12:25 12-09-2025 | Autor: redakcja
W czwartek po godzinie 15.00 w miejscowości Lendo Wielkie gmina Nowodwór miało miejsce zdarzenie drogowe z udziałem samochodu osobowego. Ze wstępnych ustaleń policjantów z Wydziału Ruchu Drogowego ryckiej komendy wynika, że 25-letnia mieszkanka powiatu puławskiego, kierując samochodem marki Mini, próbowała ominąć zwierzę, które nagle wtargnęło na jezdnię przed jej pojazd. W wyniku gwałtownego manewru straciła panowanie nad autem, zjechała do przydrożnego rowu, a następnie dachowała.
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Kierująca została przewieziona do szpitala na szczegółowe badania. Na szczęście nie doznała poważnych obrażeń, a jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Policjanci prowadzą czynności wyjaśniające oraz ustalają dokładne okoliczności zdarzenia.
Apel policji o ostrożność
To zdarzenie przypomina, jak dużym zagrożeniem na drodze może być dzika zwierzyna. Sarna, jeleń, dzik czy lis mogą niespodziewanie pojawić się na jezdni, szczególnie w rejonach leśnych, polnych czy przy drogach oznaczonych znakami „Uwaga dzikie zwierzęta”. W okresie jesiennym, gdy dni stają się krótsze, a zwierzęta intensywnie przemieszczają się w poszukiwaniu pożywienia, ryzyko takich zdarzeń jest szczególnie wysokie.
Policja apeluje do kierowców o:
- Dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze – wolniejsza jazda daje więcej czasu na reakcję.
- Zwiększoną czujność w rejonach lasów, pól i łąk, zwłaszcza o zmierzchu i świcie, kiedy zwierzęta są najbardziej aktywne.
- Obserwowanie poboczy – jedno zwierzę często porusza się w stadzie, dlatego po zauważeniu sarny warto spodziewać się kolejnych.
- Unikanie gwałtownych manewrów – w niektórych przypadkach bezpieczniejsze jest hamowanie niż ryzykowna próba ominięcia zwierzęcia, która może prowadzić do wypadnięcia z drogi.
Bezpieczeństwo na drodze zależy od rozwagi i przewidywania. Każdy kierowca powinien pamiętać, że w zderzeniu z dużym zwierzęciem zagrożone jest nie tylko auto, ale przede wszystkim życie i zdrowie osób podróżujących.

fot. Policja Ryki
Nie wiadomo, jakie to było zwierzę, ale zasada nr 1.: zwierząt mniejszych od krowy nie omija się.
No dobra, ale co to za wierzę było ? Czyżby mysz ?
Kto uwierzy w bajkę o zwierzaki (?)
tylel razy moiwlem nie omija sie dzikich zwierzat tylko wali prosto po hamulcach, a po 2 przez tereny lesne jedzie sie max 50
jeż to był czy wiewiórka ?
to kwintesencą newsa , tego zabrakło ,
a rzetelnosć dziennikarska wymaga
jeż to był czy wiewiórka ?
twj kwintesencji newsa , zabrakło ,
a rzetelnosć dziennikarska tego wymaga
Kupię tylny zderzak i klapę bagażnika jak nie zostały uszkodzone.
I co może jeszcze zwierzę się oddaliło i nie zostawiło swoich danych ; )) A ten tel. wypadając z rąk bardzo się poobijał ?
Za jazdę z pasażerem na jednej hulajnodze (z prędkością 10-20km/h) grozi mandat. Bo to stwarzanie zagrożenia w ruchu lądowym.
Ale za taki lot (z prędkością 50-100km/h), połączony z koziołkowaniem samochodu mandat nie grozi. Bo to nie stwarza zagrożenia.