09/06/2026
690 680 960

Kierowca hondy przesadził z prędkością. Auto uderzyło w bariery i staranowało znaki (zdjęcia)

Niedostosowanie prędkości na łuku jezdni było wstępną przyczyną zdarzenia drogowego, jakie miało miejsce minionej nocy na ul. Jana Pawła II w Lublinie. Na szczęście nikt nie został ranny.

Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek ul. Jana Pawła II w Lublinie. Około godziny 1 w rejonie skrzyżowania z ul. Granitową, samochód osobowy uderzył w bariery energochłonne. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, kierujący hondą mężczyzna jechał w kierunku al. Kraśnickiej. Na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem. W wyniku tego auto zjechało na lewą stronę jezdni, uderzyło w bariery energochłonne, a następnie staranowało znajdujące się na pasie zieleni znaki.

Kierowca został opatrzony przez ratowników medycznych, na szczęście nie doznał poważniejszych obrażeń ciała. Badanie alkomatem wykazało, że 23-latek był trzeźwy. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności kolizji.

(fot lublin112, nadesłane Norbert, Sylwia)

23 komentarze

  1. Ocena: 0

    Na tych serpentynach rzeczywiście ciężko się zmieścić.

    • Po co robią te łuki?

    • Ścigał się z tym auti, spoko powinni takich wariatom pozwolić jeździć w nocy to sami się będą eliminować, bezpieczniej będzie w dzień.

  2. Ocena: 0

    Nie ma co sie spinac. Gosc jest mlody i jeszcze uczy sie jezdzic. Grunt, ze nic sie nie stalo.

  3. Ocena: 0

    Co z tatą i mamą – zadowoleni z rozwoju sytuacji ??

  4. ojojojojojo się popsuło… a tak nawiasem mówiąc, Skąd tyle idiotów ostatnio w Lublinie w samochodach? w sobotę Ukraincy zobaczyli drzewo z bliska, pewnie miłośnicy przyrody….??

    • Ocena: 0

      Poczucie bezkarności, mandaty 10x za niskie, brak policji/fotoradarów, tyłek przyrośnięty do fotela, więc świat oglądany tylko z jednej perspektywy oraz gwałtowna zmiana pogody z zimowej na cieplejszą, więc trzeba można nadrobić stracony na zbyt wolnej jeździe czas i rozwieźć wreszcie te ciepłe bułki.

  5. Eustachy Rąb- Nięty
    Ocena: 0

    Jakie „na szczęście nie doznał poważniejszych obrażeń ciała” ?!
    Gdyby doznał poważniejszych obrażeń ciała więcej by się nauczył, jako że homo sapiens ma zwyczaj uczyć się na własnych błędach, a nie jak można by przypuszczać, że korzysta z dobrych rad innych „homo sapiensów”

  6. Myśliciel czy tam Myśliwy...
    Ocena: 0

    Honda, lepiej jeździ niż wygląda…

  7. Ocena: 0

    ociec wincej burków sprzedadzą i kupiom nowom hondem

  8. Masz japońca jeździsz do końca ?

  9. Ocena: 0

    Jezdnia nie posypana, przebiegający pies, czy zakręt źle wyprofilowany?

  10. Ocena: 0

    Widziałem jak się ścigał z jakąś toyotą na Ul.Mazowieckiego w kierunku tysiąclecia, ciekaw jestem gdzie są te beemki co zazwyczaj łapią tych co jadą starą audi albo golfem trójka.

    • Dyrdymałko 112 (słownie: sto dwunasty)
      Ocena: 0

      O tej porze co wypadek był, nie śpią tylko *** złodzieje i kierowcy MPK, a policjant nawet w beemce to też człowiek i spać potrzebuje

    • Ocena: 0

      Ta, z Toyotą się ścigał. Pewnie yaris III z potężnym 1.3 vvti 99 km. Co z tego, że nowe skoro w ogóle nie jadą, a ściganie się takim autem to totalny bezsens bo zanim osiągnie 100 km/h to droga mu się zacznie kończyć i tak pewnie było w przypadku tej hondy. Do tego doszedł jeszcze brak umiejętności, może stare opony i cyk – kolizja.