10/06/2026
690 680 960

Kierowca ciężarówki był pół godziny uwięziony we wraku pojazdu. Droga będzie zablokowana do nocy (zdjęcia)

Z przekazanych nam informacji wynika, że trasa Lublin – Piaski będzie nieprzejezdna minimum do godziny 22-23. Przejazd w kierunku Lublina został już udrożniony. W kierunku Piask pojazdy kierowane są objazdem drogami serwisowymi.

Trwają prace związane z uprzątnięciem miejsca wypadku, jaki miał miejsce w miejscowości Janówek w powiecie Świdnickim. Jak już informowaliśmy, przed godziną 15 na drodze ekspresowej S12/S17 dachował samochód ciężarowy.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kierujący DAF-em mężczyzna jechał w kierunku Lublina. Poruszał się prawym pasem jezdni. W pewnym momencie pojazd gwałtownie zjechał na lewą stronę, uderzył w bariery energochłonne i przebijając je, dachował na przeciwległym pasie jezdni.

Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego, policja oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Kierowca ciężarówki został uwięziony w zmiażdżonej kabinie. Strażacy musieli użyć specjalistycznych narzędzi ratownictwa drogowego, aby ewakuować mężczyznę. Udało się to po blisko 30 minutach.

Mężczyzna był przytomny. Z obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala. Jak nas poinformowano, jego stan jest dobry. Wstępnie ustalono, że przyczyną wypadku mógł być wystrzał opony w przedniej osi ciągnika siodłowego.

Pojazd przewoził ładunek warzyw. Obecnie trwa rozładunek naczepy i po jego zakończeniu rozpocznie się podnoszenie ciężarówki. Jak ustaliliśmy, może to potrwać minimum sześć godzin. Oznacza to, że droga będzie nieprzejezdna minimum do godziny 22-23. Pojazdy kierowane są objazdem drogami serwisowymi.

(fot. lublin112)

27 komentarzy

  1. Cieee chorrroba !!!
    Ocena: 0

    „Kierowca ciężarówki był pół godziny uwięziony we wraku pojazdu” – poniekąd dobrze sie stało, bo nie mógł „dać w długą”, i mówić, że go tam nigdy nie było…

    • Aleś napisał… doczytaleś artykół chociaż?

    • Lecz się na główę tępaku.

    • Ocena: 0

      „poniekąd dobrze sie stało, bo nie mógł „dać w długą”, i mówić, że go tam nigdy nie było…”
      Przemyślałeś człowieku, co napisałeś?

      • On tak pisze bo mierzy swoją miarą imbecyl.

      • Cieee chorrroba !!!
        Ocena: 0

        W
        każdym zdarzeniu należy się dopatrywać pozytywnych cech, a wy wypyszczyliście sie na mnie jakbym to ja mu tą ciężarówkę rozpier…lił

    • Ocena: 0

      Matka twoja wie że urodziła durnia ???

  2. Patrząc na kabinę… Cud ze on w ogóle przeżył. Miazga!

  3. Ocena: 0

    znaczy- przeznaczony do życia

  4. Provowalem z innymi udzielic mu pomocy byl masakrycznie zakleszczony. Bylem na ocznym swiadkiem bo ciezarowka prseleciala tuz obok mojego opla a poruszalem sie w stronę piask

  5. Ocena: 0

    Jeżeli jedyne co potrafił zrobić to puścić zestaw na przeciwległe pasy przejeżdżając przez bariery – to wnoszę, że młody był a prawo jazdy nabyte fartem/ innymi sposobami. Myślący driver by takiej popeliny nie odstawił. Przerabiałem wiem o czym piszę.

    • Kierowca moedzy 40 a 50 lat bo widzialem go na wlasne oczy jak probowalismy mu pomoc

    • Ocena: 0

      „Myślący driver by takiej popeliny nie odstawił. Przerabiałem wiem o czym piszę.”
      Bywa różnie. Gorszy dzień, słabszy refleks, inna prędkość i warunki drogowe, mniej szczęścia. Tych czynników można wymienić sporo. Tobie się udało, jemu nie. Nie osądzaj go na podstawie jednego zdarzenia.

      • Chlopie to byl ulamek sekundy odworcilem tylko glowe e strone radia na sekunde a on juz lecial po moim pasie a te liny zaczęły fruwac gdzie chcialy ze caly juz nie wspomne o kawalkach odpadajacych z ciagnika ktore zaczely uderzać o moj samochod

    • Wielki666lublin
      Ocena: 0

      ciemny jesteś jak elektorat !!!

    • Nawet nie masz pojęcia jakie siły działają na taki zestaw w momencie gdy tak duża opona nagle straci swój profil !

  6. tak pomagaja te liny

  7. użytkownik drogi
    Ocena: 0

    Jak widać liny go nie puściły a stalowa bariera tak.
    Policja i straż zadziałała, ale kiedy te ,,służby ratownicze” naucza się działać na takiej drodze i pomyślą o pozostałych użytkownikach drogi.
    Od strony Piask nikt nie przekierował ruchu na drogi objazdowe.
    Nikt nie otworzył przejazdów awaryjnych by można było zawrócić a nie stać kilka godzin w korku.
    PSP ze Świdnika nie zabezpieczyła skażenia środowiska jakim jest wylanie olejów z przewróconego pojazdu, a należny to do nich.
    Co na to nasi Ekolodzy? i Policjanci którzy za parę kropel wycieku z silnika potrafią zatrzymać dowód rejestracyjny.
    Takie wypadki na naszych nowych drogach będą się zdążać, ale nasze ,, służby ratownicze’ muszą się jeszcze dużo nauczyć by zminimalizować skutki takich zdarzeń.

  8. Ocena: 0

    Oznakowanie i kierowanie ruchem leżało. O 15.30 minąłem stację paliw w Kalinówce a o 16.10 dojechałem do kościoła w Kazimierzówce. Całe 3,5 kilometra w 40 minut. W takim tempie nie wiem kiedy dojechałbym do Janówka. Dobrze, że dało się przejechać (ze złamaniem przepisów, z czego nie jestem dumny) przez przystanek do dojazdówki.
    Czemu policja od razu na nią nie kierowała? Te kilkadziesiąt minut w korku jakoś przeżyłem ale niektórzy stali kilka godzin.

  9. Wiklinowy Nocnik
    Ocena: 0

    ukraina i dziad trans na lysej oponie

  10. Ale dlaczego ta opona „strzeliła”?
    Przwcież była w doskonałym stanie – tylko 8letnia i zaledwie 3 razy bieżnikowana…