Kandydaci na kierowców zapłacą więcej. Opłaty za egzaminy mają pójść w górę
16:28 14-04-2026 | Autor: redakcja
W czwartek, 16 kwietnia, radni Sejmiku Województwa Lubelskiego pochylą się nad tematem opłat za egzaminy na prawo jazdy. Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego wskazują, że cały czas rosną koszty prowadzonej działalności. Wymieniają tu coraz wyższe opłaty za energię elektryczną i cieplną, wodę, gaz, odbiór śmieci komunalnych i ścieków, ubezpieczenia oraz podatek od nieruchomości.
Do tego dochodzi wzrost wynagrodzeń, cen i danin publicznych, co niewątpliwie przekłada się na zwiększenie kosztów realizacji egzaminów. Nie bez znaczenia są także koszty zakupu i utrzymania floty pojazdów oraz funkcjonowania systemu teleinformatycznego obsługującego proces egzaminowania.
Obecnie w przypadku WORD w Lublinie za egzamin teoretyczny trzeba zapłacić 57 zł. Jeżeli zaś chodzi o egzamin praktyczny, to dla kategorii A, B, C1, D1 i T opłata wynosi 230 zł, zaś dla kategorii C i D – 288 zł. Zgodnie z projektem nowe stawki mają wyglądać następująco: 59 zł za część teoretyczną oraz odpowiednio 239 zł i 298 zł za praktyczną.
– Koszty egzaminów na prawo jazdy przeprowadzanych przez Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego w Białej Podlaskiej, Chełmie, Lublinie i Zamościu wyliczone zostały na podstawie kalkulacji za okres od 1 października 2025 r. do 31 grudnia 2025 r. Zaznaczyć jednak należy, że w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego koszty związane z przeprowadzaniem egzaminów na prawo jazdy rozlicza się dla całej działalności egzaminacyjnej, nie zaś w podziale na poszczególne kategorie prawa jazdy – czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały.
Wiadomo już, że nie będzie zniżek dla osób zdających egzamin na prawo jazdy pojazdami ośrodków szkolenia kierowców. Choć mogłoby się wydawać, że WORD-y w takim przypadku oszczędzają, gdyż nie ponoszą kosztów paliwa, sytuacja wygląda odwrotnie. W kalkulacjach ujęto bowiem, że taki egzamin jest bardziej kosztowny niż przy wykorzystaniu pojazdu ośrodka egzaminowania.
Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego mają bowiem obowiązek zabezpieczenia pojazdów egzaminacyjnych na wypadek awarii takiego auta lub systemu rejestrującego przebieg egzaminu. Każdy pojazd podstawiony na egzamin – na wniosek osoby egzaminowanej – podlega też przyjęciu przez pracownika WORD. W jego ramach dokonywane są m.in. oględziny stanu technicznego, sprawdzenie przystosowania i oznakowania, działania urządzenia rejestrującego przebieg egzaminu, a także dokumentacji dopuszczającej pojazd do ruchu oraz obowiązkowego ubezpieczenia OC. Obejmuje to również podstawienie pojazdu na stanowisko egzaminacyjne. Tym samym generuje to wysokie koszty osobowe, które przewyższają koszty paliwa użytego do przeprowadzenia egzaminu przy wykorzystaniu pojazdu będącego w dyspozycji ośrodka egzaminowania.
wina radnego Gontarza
Przede wszystkim zdobycie uprawnień powinno być o wiele trudniejsze. Coś jak pozwolenie na broń dla nielicznych. Codzienna ilość zdarzeń drogowych potwierdza tylko, że nie nadaje się to społeczeństwo do jeżdżenia pojazdami mechanicznymi.
A takim komuchom jak ty zabierane
Jak ktoś nie umie zdać za drugim razem to znaczy że nie powinien w ogóle siadać za kierownicę. Codziennie udowadniacie to ilością kolizji i wypadków jołopy.
Brawo jazdy powinno kosztować 50 tysięcy i być dostępne tylko dla nielicznych.