04/06/2026
690 680 960

Już wiadomo, co było przyczyną zatruć nad Jeziorem Zagłębocze. Wszystko zaczęło się od jednej osoby

Sanepid znalazł przyczynę zakażeń wśród osób wypoczywających nad Jeziorem Zagłębocze. Wszystko wskazuje na to, iż roznosicielem wirusa był ktoś zakażony tzw. grypą żołądkową.

Prowadzone przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Parczewie dochodzenie wykazało przyczynę zatruć, jakie wystąpiły u osób przebywających nad Jeziorem Zagłębocze. Jak już informowaliśmy, wystąpiła u nich gorączka, pojawiły się też wymioty oraz biegunka. Wszystko trwało od kilku do kilkunastu godzin.

Do sanepidu wpłynęła informacja o 29 osobach. Przy czym są to dane oficjalne, jakie posiadają inspektorzy sanitarno-epidemiologiczni. Wiadomo jednak, że objawy wystąpiły szerzej, jednak wiele osób nie zgłosiło się do lekarzy. Badania wody, zarówno z jeziora, jak też w wodociągu nie wykazały przekroczeń parametrów mikrobiologicznych. Także w lokalach gastronomicznych nie natrafiono na nic, co mogłoby doprowadzić do takiej sytuacji.

Niektórzy zaczęli wówczas sugerować, iż powodem mogły być sinice. Zwłaszcza, że w przeciwieństwie np. do Jezior Firlej, Białe, czy też Rotcze, gdzie woda jest regularnie badana, w tym przypadku, żadnych analiz nie wykonywano. Wszystko dlatego, iż nad Jeziorem Zagłębocze w tym roku nie zostało zgłoszone żadne kąpielisko. Tym samym, osoby wchodzące do wody czynią to na własną odpowiedzialność

Dziś już wiadomo, że za zatruciami stoi norowirus. Dokładnie mowa o wirusie tzw. grypy żołądkowej. Z uwagi, iż wolne od niego były lokale gastronomiczne, wszystko wskazuje na to, iż nad jeziorem wypoczywała osoba zakażona. Norowirus jest bowiem niezwykle zaraźliwy i szybko się rozprzestrzenia. Może on przetrwać na gładkich i porowatych powierzchniach przez dłuższy czas. Na przykład w toalecie na desce sedesowej, spłuczce, kranie lub nawet klamce drzwi. Dlatego też tak ważne jest zachowanie higieny zwłaszcza w miejscach będących dużymi skupiskami ludzi.

24 komentarze

  1. I kolejny artykuł z informacją, że zbadano wodę z jeziora, ale jednak mogły być w nim sinice, bo wody nie badano…
    Ci inspektorzy są jacyś ułomni w przekazywaniu ustaleń.

  2. czyżby ubogacenie z ukrainy , jak onegdaj podskoczyły wskaźniki wszystkich zakaźnych chorób od koronawirusa poczynając po otwarciu granicy ?

  3. Ocena: 0

    i jasne kto wam w to uwierzy? brud syf woda zielono brunatna

  4. Ocena: 0

    Wszystko dlatego, iż nad Jeziorem Zagłębocze w tym roku nie zostało zgłoszone żadne kąpielisko. Tym samym, osoby wchodzące do wody czynią to na własną odpowiedzialność to jakim prawem pobierane są opłaty za rowerki i tak dalej? ośrodek działa? działa! to jak to? jak by co to umywają ręce? a kasa płynie?

    • Ocena: 0

      Bo sprzęt pływający nie wymaga zgłoszenia kąpieliska, geniuszu. Jak jedziesz na ryby i wypożyczasz łódź to sprawdzasz, czy obok jest zgłoszone kąpielisko?

    • Ocena: 0

      Co ma kąpielisko do pływania rowerkiem?

  5. Janusz Tszeszczańszczyński
    Ocena: 0

    Ktoś się zesrał do jeziora. Hahahahhahahhah. A inni mieli fajną kąpiel haha. Nigdy bym nie wszedł do publicznej wody. Tfu.

  6. Latrynę ktoś zrobił z jeziorka i zasadził cały akwen. A Janusz i Grażynom pływajo i łapią dzidkę

  7. Rąk już nie myją ,ale jak covidek był to z spirytusem latali i odkazżali co 5 minut jak swiry

  8. Ocena: 0

    To jakiś żart? 😛

  9. Ocena: 0

    Jest filmik na necie jak inżynier z Afryki sra do zbiornika w Polsce, także może to nowa jakość w zacofanej Polsce. Fajnopolacy podskakują z radości😎

    • bałwanek kreska kyiv
      Ocena: 0

      dokładnie ten Pan mgr. inż. przyjechał z Katowic do nas… co lepsze jest artykuł że to może być rosyjska próba destabilizacji HAHAHAHA!!

  10. Ocena: 0

    ciekawi mnie co robiła ta pierwsza osoba-nosiciel nad jeziorem??? przyjechal wypocząć nad wodą z biegunką ??

    • Ocena: 0

      To mogło być małe dziecko.One często są nosicielami tego wirusa bezobjawowo.