Już wiadomo, co było przyczyną zatruć nad Jeziorem Zagłębocze. Wszystko zaczęło się od jednej osoby
19:44 30-07-2024 | Autor: redakcja
Prowadzone przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Parczewie dochodzenie wykazało przyczynę zatruć, jakie wystąpiły u osób przebywających nad Jeziorem Zagłębocze. Jak już informowaliśmy, wystąpiła u nich gorączka, pojawiły się też wymioty oraz biegunka. Wszystko trwało od kilku do kilkunastu godzin.
Do sanepidu wpłynęła informacja o 29 osobach. Przy czym są to dane oficjalne, jakie posiadają inspektorzy sanitarno-epidemiologiczni. Wiadomo jednak, że objawy wystąpiły szerzej, jednak wiele osób nie zgłosiło się do lekarzy. Badania wody, zarówno z jeziora, jak też w wodociągu nie wykazały przekroczeń parametrów mikrobiologicznych. Także w lokalach gastronomicznych nie natrafiono na nic, co mogłoby doprowadzić do takiej sytuacji.
Niektórzy zaczęli wówczas sugerować, iż powodem mogły być sinice. Zwłaszcza, że w przeciwieństwie np. do Jezior Firlej, Białe, czy też Rotcze, gdzie woda jest regularnie badana, w tym przypadku, żadnych analiz nie wykonywano. Wszystko dlatego, iż nad Jeziorem Zagłębocze w tym roku nie zostało zgłoszone żadne kąpielisko. Tym samym, osoby wchodzące do wody czynią to na własną odpowiedzialność
Dziś już wiadomo, że za zatruciami stoi norowirus. Dokładnie mowa o wirusie tzw. grypy żołądkowej. Z uwagi, iż wolne od niego były lokale gastronomiczne, wszystko wskazuje na to, iż nad jeziorem wypoczywała osoba zakażona. Norowirus jest bowiem niezwykle zaraźliwy i szybko się rozprzestrzenia. Może on przetrwać na gładkich i porowatych powierzchniach przez dłuższy czas. Na przykład w toalecie na desce sedesowej, spłuczce, kranie lub nawet klamce drzwi. Dlatego też tak ważne jest zachowanie higieny zwłaszcza w miejscach będących dużymi skupiskami ludzi.
I kolejny artykuł z informacją, że zbadano wodę z jeziora, ale jednak mogły być w nim sinice, bo wody nie badano…
Ci inspektorzy są jacyś ułomni w przekazywaniu ustaleń.
czyżby ubogacenie z ukrainy , jak onegdaj podskoczyły wskaźniki wszystkich zakaźnych chorób od koronawirusa poczynając po otwarciu granicy ?
i jasne kto wam w to uwierzy? brud syf woda zielono brunatna
Wszystko dlatego, iż nad Jeziorem Zagłębocze w tym roku nie zostało zgłoszone żadne kąpielisko. Tym samym, osoby wchodzące do wody czynią to na własną odpowiedzialność to jakim prawem pobierane są opłaty za rowerki i tak dalej? ośrodek działa? działa! to jak to? jak by co to umywają ręce? a kasa płynie?
Bo sprzęt pływający nie wymaga zgłoszenia kąpieliska, geniuszu. Jak jedziesz na ryby i wypożyczasz łódź to sprawdzasz, czy obok jest zgłoszone kąpielisko?
Co ma kąpielisko do pływania rowerkiem?
Ktoś się zesrał do jeziora. Hahahahhahahhah. A inni mieli fajną kąpiel haha. Nigdy bym nie wszedł do publicznej wody. Tfu.
Latrynę ktoś zrobił z jeziorka i zasadził cały akwen. A Janusz i Grażynom pływajo i łapią dzidkę
Rąk już nie myją ,ale jak covidek był to z spirytusem latali i odkazżali co 5 minut jak swiry
To jakiś żart? 😛
Jest filmik na necie jak inżynier z Afryki sra do zbiornika w Polsce, także może to nowa jakość w zacofanej Polsce. Fajnopolacy podskakują z radości😎
dokładnie ten Pan mgr. inż. przyjechał z Katowic do nas… co lepsze jest artykuł że to może być rosyjska próba destabilizacji HAHAHAHA!!
ciekawi mnie co robiła ta pierwsza osoba-nosiciel nad jeziorem??? przyjechal wypocząć nad wodą z biegunką ??
To mogło być małe dziecko.One często są nosicielami tego wirusa bezobjawowo.