04/06/2026
690 680 960

Fotoradar na wyjeździe z Lublina jest najaktywniejszy w Polsce. W tym roku wykonał już kilkanaście tysięcy zdjęć

W całym kraju znajdują się 442 fotoradary, jednak najbardziej „zapracowane” urządzenie znajduje się w Świdniku. Dokładnie na przedłużeniu al. Witosa, przed stacją paliw. Średnio co 18 minut wykonuje on kolejne zdjęcie.

Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym podsumowało pierwsze półrocze togo roku jeżeli chodzi o urządzenia rejestrujące wykroczenia popełniane przez kierowców. Okazuje się, że od początku stycznia do końca czerwca fotoradary wykonały 349 235 zdjęć pojazdów poruszających się zbyt szybko.

Łącznie przy drogach w całym kraju znajdują się 442 fotoradary. Okazuje się, że najbardziej aktywne jest urządzenie zlokalizowane na wyjeździe z Lublina w kierunku Piask. Z jego powodu 13 953 kierowców będzie musiało ponieść konsekwencje przekroczenia prędkości. Na drugim miejscu znajduje się fotoradar w miejscowości Wanaty koło Częstochowy – 6046 zdjęć, a na trzecim urządzenie w Rudzie Śląskiej, które zarejestrowało 5431 wykroczeń.

Ustawiony w Świdniku, a dokładnie na przedłużeniu lubelskiej al. Witosa fotoradar został uruchomiony w połowie grudnia ub. roku. Jak wskazywano, celem jest poprawa bezpieczeństwa w miejscu, gdzie znajduje się przejście dla pieszych i skrzyżowanie, na których często dochodziło do groźnych wypadków. Obowiązuje tam ograniczenie prędkości do 50 km/h. Tymczasem dwupasmowa trasa sprawia, że większość osób porusza się znacznie szybciej.

Z danych CANARD-u wynika, iż kolejne 132 235 zdjęć pochodzi z odcinkowych pomiarów prędkości. Tych w całym kraju jest 42. W tym przypadku rekordy bije system zamontowany na autostradzie A4 w okolicach Wrocławia, z którego pochodzi 40 proc. wszystkich zarejestrowanych wykroczeń. Wpadło tam 51 213 kierowców. Na drugim miejscu jest urządzenie na trasie S7 w okolicach miejscowości Białobrzegi na Mazowszu – 9 071 wykroczeń a na trzecim w Katowicach na Drogowej Trasie Średnicowej – 8 290 wykroczeń.

CANARD to także urządzenia rejestrujące pojazdy, które przejeżdżają na czerwonym świetle. Jedno z nich znajduje się w naszym regionie, dokładnie na trasie Puławy – Radom w Anielinie. System ten w całym kraju wykonał 35 276 zdjęć, najwięcej w Łodzi, Krakowie i Olsztynie. Natomiast systemy RedLight, czyli te na przejazdach kolejowych, przyłapały 6400 kierowców. A tu trzeba wskazać, iż są tylko trzy w Polsce. Więc na każde z nich przypada średnio ponad 2 tys. zdjęć.

51 komentarzy

  1. Ocena: 1

    Tam na tym radarze powinna być zaczepiona uśmiechnięta twarz Kamińskiego z pisu. Uśmiechnięta dlatego że bo co mi zrobicie frajerzy. Tak samo jest z tym fotoradarem, będziemy was kopać w anus, a wy w tym rozmodlonym zacofanym lubelskim będziecie pluć sobie w brodę i dalej na nas głosować. i dalej będziemy was hamować jak tempaków umysłowych.

    • Ocena: 0

      Najlepiej zawiesić gębę ryżego szkodnika każdy miał by gdzie splunąć.

  2. Mają rozmach sq…ny

  3. faktycznie jest powód do radości 🙃

  4. Ocena: 0

    Tak, tak – szczególnie niebezpieczne jest to przejście dla pieszych z którego praktycznie nikt nie korzysta. Poza tym jak ten fotoradar ma podnieść bezpieczeństwo to dlaczego znak ograniczenia do 50 km/h ustawiono mniej niż 50 m od radaru? Chwilę wcześniej jest ograniczenie do 70 km/h, a jeszcze wcześniej można sypać setką. Jeżeli ten radar nie jest tam postawiony, żeby wyciągać kasę, to proponuję zrobić ograniczenie do 50 km/ h jeszcze przed wiaduktem, bo zmuszanie kierowców do hamowania z 70 do 50 km/h na bardzo krótkim odcinku drogi powoduje zagrożenie kolizją – ktoś się zagapi i wjedzie w tył gwałtownie zwalniającego pojazdu.

  5. „Ustawiony w Świdniku, a dokładnie na przedłużeniu lubelskiej al. Witosa fotoradar został uruchomiony w połowie grudnia ub. roku. Jak wskazywano, celem jest poprawa bezpieczeństwa w miejscu, gdzie znajduje się przejście dla pieszych i skrzyżowanie, na których często dochodziło do groźnych wypadków. ”

    No to się super poprawiło, a kierowcy zmniejszyli prędkość, skoro najwięcej fotek w całym kraju… Zadanie wypełnione!

    • A jak myslisz ilu kierowców przejeżdza tamtędy w ciągu 18 minut, zapewne z 100 i tylko jeden za szybko więc fotoradar spełnia swoje zadanie. Fotoradar w okolicach Lublina to nadal rzadkość , a ten to nowość , to zapewne dlatego tak wielu kierowców tu wpada.

      • Póki nie ma informacji o zdarzeniach drogowych przed i po umieszczeniu fotoradaru, nie można mówić o poprawie bezpieczeństwa.
        Wypadki też spowodowało tam tylko kilku/kilkunastu kierowców na miliony, które przejechały w ciągu ostatnich lat. Zakładając, że większość z nich przekraczało prędkość, to nie ona była problemem…

    • chwilę się zatrzymaj, pomyśl, i może nie będziesz pisał głupot.
      Wiesz ilu zwolniło , pewnie ze 100 razy tyle, i to jest ewidentna korzyść, niby nie ma mandatów ale nie ma tez wypadków,w efekcie same korzyści

  6. Ocena: 0

    Wstyd dla służb publicznych.

  7. Dwa pytania.
    1.Czy powiedzmy za 53 km/h jest zdjęcie?
    2. Czy fotoradar robi zdjęcia jadącym od strony Świdnika. Słyszałem, że robi, ale jadąc od tamtej strony nie ma tablicy ostrzegającej. Może wypowie się ktoś mądry…

    • Fotoradar nie robi zdjęć na przeciwległej jezdni. Jest tam zbyt duża odległość oraz brak możliwości zmierzenia prędkości przez auta jadące jezdnią po stronie radaru. Ogarnianie dwóch pasów równocześnie w jednym kierunku już jest szczytem możliwości. Gwarantuję, że jadący w stronę Lublina się tam nie łapią.
      Co innego, gdyby to była jedna jezdnia, po pasie w każdym kierunku, wtedy przy optymalnych warunkach mogłoby zmierzyć i ustrzelić jadącego w drugą stronę (ale to też zależy od modelu fotoradaru, niektóre nie mierzą i nie fokusują w dal).

      • Ocena: 0

        Robi jak nie wiesz to nie pisz
        Dostałem od tyłu mandat

        • Nie pie…
          Z tego konkretnego dostałeś?
          Musisz najpierw poczytać o ograniczeniach technicznych takich urządzeń, a potem próbuj straszyć ludzi.

    • Od Świdnika nie robi.

  8. Maszynka do zarabiania pieniędzy

  9. Ocena: 0

    Po co jeden środek główki kapusty z drugim macie płacić, albo gwałtownie hamować do 50, skoro wystarczy jeździc zgodnie, a nawet prawie zgodnie z przepisami. Wtedy i kasa w portfelu zostanie i na Kamińskiego albo Tfuska nie będziecie musieli narzekać.

    • Właśnie też tego nie kumam. Jest znak ostrzegający i duży żółty radar, który zmusza jedynie do przejechania niewielkiego wycinka drogi z dopuszczalną prędkością – poza nim mało kto się stosuje do ograniczeń.
      Fotoradarów mało, dobrze oznakowane, wymagają minimum uwagi (bo często ktoś przed nami i tak nas wyhamuje), ale i tak źle.
      Możecie jeździć przepisowo zawsze, tak jak Adrian mówi!

  10. Mdlejący Roman
    Ocena: 0

    Trzeba zmienić prawo żeby nie było oznakowanych radarów. Powinny być dyskretne i nie rzucające się w oczy żeby kierowca na każdej ulicy miał w podświadomości że mógł zostać sfotografowany i czekać te kilka dni w niepewności czy coś przyślą pocztą.

    • wiesz ilu obsra ń ców by chodziło

    • I poziom stresu jak na egzaminie w WORDzie przeniesiony na stałe na ulice w każdym aucie.
      To na pewno poprawiłoby ogólne bezpieczeństwo!
      Przecież połowa ciamajd by wzroku nie odrywała od prędkościomierza!!!

    • Powiedział biedak co ma tylko rower.