06/06/2026
690 680 960

Jeszcze o pierwszych darmowych 10 minutach na parkingach w SPP. Reakcja lubelskiego Ratusza

Strefa Płatnego Parkowania jest sukcesywnie poszerzana, dlatego warto pamiętać o prawach kierowców, a zatem i o niewielkiej przysługującej im uldze finansowej. Ostatni nasz tekst na ten temat spotkał się z żywą reakcją internautów.

Większość kierowców nie zdaje sobie sprawy z faktu, że zgodnie z interpretacją Regulaminu Strefy Płatnego Parkowania, którą preferuje ratusz, pierwsze 10 min. parkowania jest wolne od opłaty. Zupełnie niepotrzebny jest więc pośpiech w zakupie biletu i bieganie z przysłowiowym „wywieszonym językiem” do najbliższego parkometru i z powrotem.  Teoretycznie do najbliższego tego typu urządzenia obsługującego dany parking nie może być odległość większa niż 100 m. Nawet więc, jeśli w danym miejscu jest zachowana ta maksymalna odległość, to pokonanie w sumie 200 metrów w obie strony oraz kilkudziesięciosekundowa procedura przy zakupie biletu nie powinny potrwać łącznie dłużej niż właśnie owe 10 min.

Wprawdzie w maju bieżącego roku w przedmiotowej strefie zostaną wprowadzone zmiany, lecz do tego czasu wszystko będzie wyglądało jak dotąd. A i potem kwestia bezpłatnych pierwszych minut ma nie ulec zmianie. Pieczę nad całą Strefą Płatnego Parkowania będzie już niedługo sprawowało Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Lublinie.

– Pierwsze 10 minut postoju w SPP jest darmowe – niejednokrotnie przypominał już zastępca Prezydenta Miasta Lublin Artur Szymczyk. – Ideą 10 minut za darmo jest zachęcanie kierowców do szybkiej rotacji, czyli jest to oferta dla tych, którzy faktycznie chcą szybko załatwić sprawę i zwolnić miejsce postojowe.

A słowa z-cy prezydenta miasta o „darmowych” minutach doprecyzowywał urzędnik ratusza.

– Zgodnie z zapisami regulaminu pierwsze 10 minut umożliwia załatwienie formalności i jest wyłączone z opłaty – przypominała Justyna Góźdź z biura prasowego w kancelarii Prezydenta Miasta Lublin. – Jest to optymalny czas na wykonanie technicznych czynności, a także opcja dla osób, które tylko na chwilę zajmują miejsce postojowe np. podwożąc kogoś. Pierwsze zmiany w funkcjonowaniu Strefy Płatnego Parkowania weszły w życie od 11 lutego br., a następne zaczną obowiązywać od 11 maja br. Wiążą się one z wejściem w życie zapisów uchwały oraz przejęciem całej SPP przez MPK Lublin. Są to aktualnie jedyne planowane zmiany w funkcjonowaniu Strefy.

I chociaż w regulaminie Strefy Płatnego Parkowania funkcjonuje zapis:

„Opłatę za postój w SPP wnosi się z góry za cały deklarowany czas postoju, niezwłocznie po zaparkowaniu i nie później niż po upływie 10 minut od zajęcia miejsca postojowego lub po upływie czasu określonego na bilecie parkingowym”, a zatem w dokumencie tym brak jednoznacznego stwierdzenia o tym, że kierowcy mają „darmowe” minuty, to jednak lubelski ratusz konsekwentnie stoi na stanowisku funkcjonowania darmowych pierwszych 10 minut.

Ową rozbieżność należy interpretować jednakże w ten sposób, że jeśli kierowca zdąży odjechać z zajmowanego miejsca parkingowego przed upływem pierwszych 10 minut, to nie musiał on za nie ponosić odpłatności. Lecz jeżeli zamierza pozostawić tam swój pojazd na określony czas i kupuje bilet, to owe 10 pierwszych minut są mu wliczane w czasookres pozostawienia pojazdu w SPP. I ten fakt ma się nie zmienić także już po 11 maja br., gdy operatorem strefy zostanie inny podmiot.

Po naszej ostatniej publikacji na ten temat jeszcze przed Wielkanocą internauci zamieścili wiele krytycznych komentarzy, w których skarżyli się na rozbieżność pomiędzy przekazanymi przez ratusz (oraz  przez wiceprezydenta) informacjami a Regulaminem SPP.

Główne spostrzeżenia naszych czytelników dotyczyły następujących kwestii:
a) brak w Regulaminie SPP jednoznacznie wyartykułowanej kwestii bezpłatnych 10 min.;
b) brak możliwości udowodnienia kontrolerowi, że odeszło się od zaparkowanego pojazdu właśnie na 10 min (a nie na dłużej);
c) dlaczego jeśli 10 min. jest rzeczywiście bezpłatne, to przy dłuższym parkowaniu płacimy także za owe 10 min.?
d) dlaczego na parkometrze nie ma ani słowa informacji o owych 10 min.?
e) dlaczego w regulaminie i na parkometrze jest zatem mowa o „niezwłocznym” (czyli zaraz po zaparkowaniu, a nie po 10 min.) obowiązkowym pobraniu biletu parkingowego?
f) dlaczego nie ma możliwości wydrukowania (tak jak przy wielu marketach) darmowego biletu 10-minutowego?

– W Regulaminie Strefy Płatnego Parkowania w Lublinie (Załącznik nr 4 do uchwały nr 1606/LIV/2023 Rady Miasta Lublin z dnia 16 listopada 2023 r.)  jest jasno opisana procedura wnoszenia opłat za postój pojazdów w SPP – wyjaśnia Justyna Góźdź z lubelskiego ratusza –
§ 2.  Wnoszenie opłat za postój w SPP
1. Korzystający z pojazdów samochodowych obowiązani są do ponoszenia opłat za postój w SPP w dni robocze, od poniedziałku do piątku, od godziny 8.00 do 18.00. Opłaty za postój nie obowiązują w soboty i niedziele, ani w pozostałe dni ustawowo wolne od pracy.
2.
Opłatę za postój w SPP wnosi się z góry, za cały deklarowany czas postoju, niezwłocznie po zaparkowaniu i nie później niż po upływie 10 minut od zajęcia miejsca postojowego lub po upływie czasu określonego na bilecie parkingowym.

Tak czy owak, o „spornych” bezpłatnych 10 minutach nie ma w dokumencie jednak ani słowa. Można to wprawdzie wyczytać pomiędzy wierszami, lecz przymiotnik „bezpłatny” nie funkcjonuje tutaj.

– Co do kwestii udowodnienia kontrolerowi czasu postoju w SPP – kontynuuje Justyna Góźdź – to aplikacja kontrolerska uniemożliwia kontrolerowi wystawienie wezwania do wniesienia opłaty dodatkowej za nieuiszczenie opłaty za postój czy przekroczenie opłaconego czasu postoju w czasie krótszym niż 10 minut od rozpoczęcia kontroli, czyli od wykonania pierwszego zdjęcia pojazdu.

Odnośnie pozostałych kwestii sygnalizowanych przez internautów przedstawicielka ratusza odpowiada:

– Założeniem jest, aby możliwość parkowania bez wnoszenia opłaty do pierwszych 10 minut odbywała się bezobsługowo, stąd nie ma potrzeby tworzenia specjalnego biletu na postój 10-minutowy. Kierowca koncentruje się wówczas na szybkim załatwieniu sprawy np. na podwiezieniu kogoś, zaprowadzeniu dziecka do przedszkola, a nie na dodatkowych formalnościach. Parkometry zaś mają ograniczoną powierzchnię do ewentualnego umieszczania informacji, stąd znajdują się na nich te najbardziej istotne z punktu widzenia użytkownika, czyli cennik oraz sposób zapłaty.

Może jeszcze raz lokalni decydenci przemyślą tę jednak nieco sporną kwestią i doprecyzują ją we właściwych przepisach. Powyższe wyjaśnienia ratusza oraz jego interpretację danego fragmentu Regulaminu SPP należy zaś przyjąć za wiarygodną i ostateczną. I na nią trzeba  powoływać się w wypadku ewentualnego zakwestionowania owych 10 darmowych minut przez kontrolera. A w razie czego pozostają jeszcze właściwe informacje na naszym portalu „Lublin 112”.

Tekst: Leszek Mikrut

22 komentarze

  1. ni wim jak teraz ale pod szpitalem w abramowicachc nawt po 3min byl mandat za brak biletu nagrorliwosc ukra

  2. Patologią jest, że np na parkingu SOR na chodźki trzeba płacić, gotówką lub bilonem.. Ale zwykle gotówką bo czas oczekiwania to między 6 a 10 godzin w weekend. Nie dość, że jadąc z dzieckiem na SOR w weekend to ostatnia rzecz o jakieś myślisz to pieniądze na parking to niby jeszcze jak wychodzisz z połamanym lub poobijanym dzieckiem to będziesz jeszcze biegał po nocy i szukał miejsca żeby wypłacic lub rozmienić pieniądze.

    A każdemu negatywnie komentującemu życzę żeby nigdy w to miejsce nie musiał przyjeżdzać. A dla zastałków mam informację, że presja ma sens i jeżeli coś źle działa trzeba o tym mówić głośno a nie chować głowę w piasek. To nie PRL. Ale wasza mentalność i nawyki już stamtąd się wywodzi…

    • mylisz strefę płatnego parkowania którą wprowadziło miasto od tego że ktoś na prywatnym terenie postawił parkomat.
      To są dwie różne sytuacje. W SPP zapłacisz i kartą i bilonem i przez aplikację.

  3. ##### kodziarskich sługusów
    Ocena: 0

    takiego se wybraliście

  4. Ciekawe jak ma się to do planowanego „automatycznego” sprawdzania tablic rejestracyjnych przez przejeżdżający samochód w celu weryfikacji opłaconego biletu. System będzie wiedział, że samochód zajmuje miejsce poniżej 10minut i dlatego jest bez biletu?

  5. Na kolanach będziecie prosić, żeby PiS wrócił
    Ocena: 0

    Za pisu by nie było strefy parkowania i innych głupot, no ale chcieliście zachodniej Europy, to nie płakać tylko płacić. Dr Derewenda by z tym zrobił porządek a owad was będzie łupił.

    • Ocena: 0

      Hahhahahahahhahaha. Tak w 3 miesiące. Podobnie jak miał się z dziurami w drogach rozprawić.

  6. Kluczowa jest w zasadzie tylko jedna z tych kwestii – jak udowodnić kontrolerowi, że przyjechałem niecałe 10 minut temu. Bo to, że on nie musi mi niczego udowadniać poza brakiem biletu w konkretnej chwili, mówi regulamin.
    Przecież wiadomo, że nie będzie stał, notował aut bez biletu z godziną i wracał z zegarkiem w ręku po dokładnie 10 minutach, by wypisać mandat.

  7. Ocena: 0

    Strefa Płatnego Parkowania powinna być w całym Lublinie i na osiedlowych parkingach żeby Żuk mógł nadal robić zbędne inwestycje za których utrzymanie my płacimy.

  8. Sformułowanie, że należy uiścić opłatę po upływie czasu opłaconego. Po upływie opłaconego czasu, to ja miałem mandat i stojąc przy parkomacie widziałem konfistadora robiącego zdjęcie. Zapłacić i składać reklamację, czy brać mandat ulgowy z szybkim opłaceniem. Jeśli przedłużymy parkowanie, system wykaże jaka była przerwa, ale jak to będzie definiowane? Ta różnica w mandacie jest demotywująca do reklamacji z jednoczesnym przyznaniem winy. Czy ta praktyka będzie nadal kontynuowana? Wszak szybkie opłacenie nie zmienia winy sprawcy.

  9. interpretacja ,którą preferuje ratusz -sorry , co to znaczy???????????????

  10. Te 10 minut powodują tylko zamieszanie, tak owszem większą rotację ale i nasilają ruch w centrum. Gdyby opłata minimalna była np 5zł to wiele osób zastanowiłoby sie czy warto jechac, a moze dałoby się inaczej sprawę załatwić. Aby centrum uwolnić od nadmiaru samochodów nalezy powiększyć SPP, podnieść znacznie ceny bo już długo stoją w miejscu, obnizyć dopuszczalną prędkość DO 30/godz jak to ma miejsce w wielu miastach Europy i Polski również, wprowadzić strefę czystego transportu. Panie Zuku czekamy na te decyzje, Przydałby się też radar w centrum mierzący poziom hałasu bo bydełko jeżdzące i pierdzące po centrum jest bardzo uciążliwe dla spacerujących mieszkańców i turystów.

    • Skutecznym rozwiązaniem powyższych problemów będzie zakaz prowadzenia działalności gospodarczej w centrum. Nie będzie firm – nie będzie klientów. Problem z autami rozwiązany.

      • Mam nadzieję, że to była ironia 😀

      • Bardzo dobry pomysł i Pan trzy kropki będzie mógł sobie spacerować oglądać puste witryny tylko żeby nie zapomniał wziąć z domu ze sobą kanapek jakby zgłodniał i coś do picia