Lubelscy policjanci zajmują się sprawą padłego sokoła. „Wszczęli czynności po informacjach medialnych”
08:14 30-04-2024 | Autor: redakcja
Kilka dni temu na terenie Elektrociepłowni Wrotków, w pobliżu komina, na którym znajduje się sokole gniazdo, zauważono samca Czarta. Siedział on na ziemi i nie był w stanie latać. Ptakiem od razu zajęli się pracownicy, a następnie trafił on pod opiekę specjalistów z Lubelskiego Towarzystwa Ornitologicznego. Już po wstępnych oględzinach orzekli oni, iż Czart został podtruty. Zapewnili jednocześnie, że będą robili wszystko, aby mu pomóc. Niestety akcja zakończyła się niepowodzeniem i życia samca nie udało się uratować. W sprawie śmieci ptaka rozgorzała dyskusja na temat tego, że został on otruty. Komentujący całą sprawę wskazywali, że podejrzanego trzeba szukać wśród hodowców gołębi.
Przypomnijmy, że podobna historia już się wydarzyła w tym gnieździe. W 2019 roku nie przeżyły dwa z pięciu piskląt. Analiza toksykologiczna wykazała obecność karbofuranu w ciele ptaka, czyli silnej substancji chemicznej, której używanie na terenie Unii Europejskiej jest zakazane. Kiedyś środek ten stosowano jako składnik preparatów o działaniu owadobójczym. Obecnie, jak twierdzą ornitolodzy, jest on nielegalnie wykorzystywany do eliminowania zwierząt drapieżnych. Historia powtórzyła się w 2021 roku, kiedy tą samą substancją otruty został ojciec Czarta – Łupek oraz jedno z piskląt.
W związku z całą sytuacją, policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie zajmują się sprawą padłego sokoła. Dotychczas nikt w tej sprawie nie złożył oficjalnego zawiadomienia. Policjanci wszczęli czynności po informacjach medialnych. Kluczowym będzie ustalenie, co spowodowało śmierć sokoła oraz czy doszło do popełnienia przestępstwa. Truchło Czarta zostało zabezpieczone i trafiło do badań toksykologicznych. Po ich zakończeniu będzie wiadomo, czy ptak został otruty.
Należy przypomnieć, że internauci „zrzucili” się na nagrodę za informacje w sprawie śmierci lubelskiego sokoła. Nagroda jest spora, bo to 50 tys. złotych dla osoby, która przekaże w tej sprawie istotne informacje, które po sprawdzeniu i potwierdzeniu przez odpowiednie służby, przyczynią się bezpośrednio do zatrzymania sprawcy otrucia Czarta.
Nie było też zgłoszenia (popartego wpłatą co łaska), żeby miejsce zbrodni zneutralizować wodą święconą i zaklęciami.
(tylko gotówka, nie mam terminala)
Czy miasto jest naturalnym środowiskiem dla Sokołów, chyba nie. Powinny być w lesie albo ich okolicach.
A czy hodowanie gołębi powinno być w miastach czy raczej na wsi?
To po pierwsze po drugie powinien być zakaz hodowli gołębi na terenie całego miasta, zaś hodowla gołębi w mieście powinna być karana mandatami ( do skutku, aż hodowca zrozumie że mieszka w mieście , a nie na wsi ), a jak chce sobie hodować gołąbki to niech się na wieś przeprowadzi.
Leszek186 czyżbyś był typowym przedstawicielem wsioka, który przeprowadził się do miasta i któremu wszystko nie pasuje?
Masz 100% racji
To psy i koty też trzymajcie na wsi
Masz nierówno pod sklepieniem.
Psy i koty od tysięcy lat są udomowione i towarzyszyły człowiekowi.
Gołębie niedość że obsrywają wszystko dokoła( także elewacje budynków , która ulega degradacj) to przenoszą choroby np. Ptasią grypę.
Peryferie miast poza jego granicami to rozsądne miejsce. Jest jeszcze kwestią tego co zrobi taki hodowca mieszkający na wsi jak sokół będzie mu wybijał gołębie? Też otruje. Wniosek nasuwa się sam. To nie ptak jest problemem, tylko człowiek.
Nie. Gołąb na wsi jest gorszy niż plaga, zżera karmę dla cudzego drobiu, nie da się odgonić. W mieście przynajmniej ozdabia beton.
Chłop hoduję te latające szczury na ul. Dworcowej, dosłownie vis a vis nowego dworca autobusowego, ma zakazy gdzieś. Służby w tym mieście to mem…
Dokładnie. Czarta nie zabiła żadna trucizna, żaden gołębiarz, a głupota tłumu cieszacego się tym, że dzikie zwierzęta sprowadzili do miasta.
Taaaa, sam się zabił z nieodwzajemnionej miłości do gołębiarzy. Ta nieukrywana radość tej hołoty gołębiowej też tak z niczego…
sokoły nie osiedlają się w lasach
Sokoły od setek lat przystosowywały się do życia z ludźmi. Od dawna zamieszkiwały wieże zamków czy kościołów. Lasy były ich domem gdy miały charakter rozległych puszcz o odpowiednim wieku i wielkości drzew. Obecne lasy są dla nich zazwyczaj zbyt małe, za młode i zbyt jednolite (niezróżnicowane).
Tak się działo z wieloma gatunkami ptaków: gołębie, jaskółki, itd. musiały przystosować się do nowych warunków.
a czy o handlu pod Novą też wiedzą z doniesień medialnych?
No to teraz niebiescy panowie zajmują się zdechlymi ptakami….?
Co będzie następne… Może zaczną wyłapywać szczury?
Roboty mają na 100 lat bo co chwilę gdzieś w Lublinie widać rozjechanego gołębia….
🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
Jeden idiota śmieje się z drugiego. Ot, kabaret.
Sokół – rzadki ptak zagrożony wyginięciem, gołąb – bardzo pospolity miejski obsraniec.
Czujesz tę pier…. różnicę!?
A na ruskiej dostępne papierosy bez akcyzy spirytus i narkotyki od lat.
Piszę o gołębiach którzy mają hodowcy, jeden potrafi być warty kilka tysięcy zl
Mam nagranie z kamery monitoringu jak gościu rozjeżdża na jezdni gołębia który sobie jadł kromkę chleba czy też się zajmie tym Policja?.
Masz namiary?
Przewiduję nagrodę dla tępicieli tych latających szczurów..
Gołębie to latające szczury. Nie ma w nich nic pożytecznego, produkują tylko tony odchodów, które można bez problemu zauważyć na autach, elewacjach, parapetach, chodnikach, dachach…. Nie wspomnę o patogenach i pasożytach roznoszonych tą drogą.
Jak pamiętam furadan był stosowany przy uprawie tytoniu w postaci aplikacji doglebowej obok rosnącej rośliny. Roślina pobierała truciznę korzeniami i wprowadzała do liści niszcząc wszelkie szkodniki. Tytoń ze wschodu zapewne jest nadal traktowany tym specjałem. Ludzie jak bieliki, tylko może częściowo uodpornieni. Ktoś kiedyś badał machorki na obecność?
To dlatego starzy palacze nie mają pasożytów ?
Czyli szukać wśród dawnych plantatorów tytoniu z okolicy
Wczoraj rozjechałem kreta zgłosić się sam na policję czy mnie znajdą?
żałosne to jest