Jedna seniorka zostawiła pieniądze i biżuterię na ogrodzeniu posesji, druga pieniądze na wycieraczce
07:47 13-09-2023 | Autor: redakcja
– W ostatnim czasie widoczna jest wzmożona aktywność oszustów. Sprawcy wykorzystują dobrze znane metody wyłudzenia pieniędzy. Przestępcy podszywają się pod policjantów lub pracowników banku. Wszystko po to, by zwieść swoje ofiary i uśpić ich czujność – informuje nadkomisarz Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Przedwczoraj lubelscy mundurowi odebrali dwa zgłoszenia o oszustwach na kwotę ponad 60 tys. złotych.
– W przypadku 79-latki przestępcy podszywali się za policjantkę. Sprawcy twierdzili, że rozpracowują grupę oszustów, którzy mogą włamać się do jej domu. Kobieta, wykonując kolejne polecenie, zebrała wszystkie pieniądze i biżuterię. Następnie reklamówkę z kosztownościami powiesiła na ogrodzeniu posesji. Emerytka straciła około 43 tysięcy złotych – relacjonuje nadkomisarz Kamil Gołębiowski.
W podobny sposób przestępcy oszukali 80-latkę. Seniorka otrzymała telefon od osób podających się za policjantów. Oszuści twierdzili, że rozpracowują szajkę złodziei.
– Kobieta na wycieraczce przed wejściem do mieszkania położyła reklamówkę z zebranymi oszczędnościami. Łącznie około 18 tysięcy złotych. W obu przypadkach pokrzywdzone zorientowały się, że to oszustwo dopiero, gdy sprawcy zabrali kosztowności – dodaje nadkomisarz Kamil Gołębiowski.
Trwa poszukiwanie oszustów. Mundurowi apelują jednocześnie o rozsądek i rozwagę. Należy pamiętać, że policjanci nigdy nie informują o szczegółach prowadzonych przez siebie działań i nie proszą o przekazanie pieniędzy.
cyganka prawde powie podobno
A skąd ci przestępcy mają numery telefonów do starszych ludzi, skąd wiedzą gdzie mieszkają te babcie i skąd wiedzą że babki mieszkają samotnie bez młodych ludzi w domu
Z banku
…I dziwnym zbiegiem okoliczności trafiają na „dzianych” seniorów.
Wykonaj np. 1000 losowych telefonów. Możesz natrafić na taką osobę. Rachunek prawdopodobieństwa a nie pracownik banku.
Nie koniecznie winne są tu banki. Sama kiedyś zastanawiłam się nad tym … skąd oszuści biorą numery telefonów akurat do staruszków z oszczędnościami? Odpowiedz pojawiła się chodź wcale jej nie szukałam. Przez dwa tygodnie pracowałam jako pracownik biura cal center jednej z bardzo znanych firm ankieterskich. W ciągu dnia wykonywałam kilka dziesiąt połączeń z ankietą. Między 8 a 16 większość odebranych połączeń to właśnie starsi ludzie. Ludzie samotni którzy podczas odpowiadania na pytania ankiety opowiadali mi o swoim życiu dzieciach, wnukach, niestety o majątku również. Oszuści którzy okradają staruszków mogą mieć swoich informatorów w biurach cal center. Informatorów którzy udostępniają im numery telefonów starszych zamożnych osób.
Kolejni biedni i rozrzutni emeryci
Akurat takie ostrzeżenia w internecie będą czytali seniorzy. Śmiechu warte. Inną drogą trzeba dotrzeć do ludzi starszych i tutaj jest rola księdza, który zamiast klepać pacierze i odmawiać różańce powinien uczulić starszych ludzi przed zagrożeniem.
Ksiądz powinien i jedno, i drugie. I klepać, i uczulać.
Pola, ksiądz nie może ostrzegać i uczulać przed oszustami, bo sam sobie by koło „de” robił
Też prawda figo-fago
Dlaczego policja nie ściga pracowników banków?
A mogły wysłać do Torunia. Ojciec by wyczytał na swoich falach. Cały świat by się dowiedział o nich
Nooo… a (prawdopodobnie) dobry Bóg by im to za dobry uczynek odfajkował.
Czyli seniorzy jednak nie są tacy biedni
Jedna seniorka zostawiła pieniądze i biżuterię na ogrodzeniu posesji, druga pieniądze na wycieraczce.
Wysokie emerytury mają. Panie
Tusk wygraj pan wybory i zrób coś z tym.
I mam hamletowski dylemat: „być za aborcją czy eutanazją”?
Hahahaha cdn …..