04/06/2026
690 680 960

Jeden sąd ich skazał, drugi uniewinnił. Trójka radców prawnych odpowiadała za przywłaszczenie blisko 3 mln zł

Oskarżeni od początku nie przyznawali się do winy. Orzeczenie Sądu Okręgowego określili mianem skandalicznego i złożyli na nie zażalenie. Teraz, w procesie apelacyjnym zostali oczyszczeni z zarzutów.

We wtorek, 14 października, przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie zapadł prawomocny wyrok w sprawie trojga radców prawnych, którzy zostali oskarżeni o przywłaszczenie blisko 3 mln zł. Aby zobrazować całą historię, należy cofnąć się wiele lat, do czasów, kiedy to starsze małżeństwo postanowiło walczyć o odszkodowanie za bezprawnie przejętą kamienicę przy ul. Czystej. Należąca do nich nieruchomość w centrum Lublina zaraz po wojnie trafiła na potrzeby wojska. Początkowo Franciszek i Maria R. starali się odzyskać swoją własność, jednak w 2013 roku sąd zadecydował, że zamiast budynku, otrzymają ponad 4 mln zł odszkodowania.

Mężczyzna nie dożył finału sprawy, gdyż zmarł w 1996 roku. Przez lata jednak zapewniał, że jeżeli uda im się uzyskać pieniądze za odebraną kamienicę, część środków przeznaczy na Katolicki Uniwersytet Lubelski. Dlatego też jego żona postanowiła spełnić wolę męża i zleciła jednej z lubelskich kancelarii prawnej utworzenie specjalnego funduszu jego imienia. Jego celem miało być finansowanie projektów naukowych i badawczych realizowanych na KUL-u.

Po wygranym procesie na konto kancelarii wpłynęło 3,7 mln zł odszkodowania oraz dodatkowo 500 tys. zł odsetek. Zgodnie z dyspozycją, część tych pieniędzy miało stanowić wynagrodzenie za prowadzenie sprawy odszkodowawczej, kolejne środki były dla kobiety, zaś blisko 3 mln zł to wspomniana wcześniej darowizna. Jednak kobieta nie dożyła utworzenia funduszu, gdyż niedługo później zmarła.

O wszystkim jednak wiedziała uczelnia. Kiedy przez kolejnych kilka lat nic w sprawie funduszu się nie wydarzyło, przedstawiciele KUL-u skontaktowali się z kancelarią prawniczą reprezentującą małżonków. Nie uzyskali jednak żadnych konkretnych informacji. Podejrzewając, że ofiarowane na uniwersytet środki mogły zostać przywłaszczone przez inne osoby, zawiadomili o wszystkim organy ścigania.

Sprawą zajęła się prokuratura. W trakcie czynności ustalono, że pieniądze z odszkodowania zostały wpłacone na 14 różnych lokat bankowych, należących do kancelarii. Następnie wspólnicy kancelarii przeznaczali je na liczne transakcje finansowe. Śledczy oskarżyli 74-letniego Krzysztofa P., 65-letnią Katarzynę Pecynę-Bądos i 69-letnią Iwonę Kozłowską o przywłaszczenie ponad 2 mln 913 tys. zł wskazując, iż nadużyli zaufania swojej mocodawczyni. To jednak nie wszystko. Krzysztof Pachoł usłyszał także zarzut oszustwa, a dokładnie zawarcia umowę sprzedaży należącej do kobiety nieruchomości, już po jej śmierci, kiedy to przestał był jej pełnomocnikiem.

Oskarżeni od początku nie przyznawali się do winy. Złożyli wyjaśnienia, w których zapewniali, że mieli prawo rozporządzać tymi pieniędzmi. Jeżeli zaś chodzi o same lokaty, to dodali, iż w ten sposób chcieli rozmnożyć kapitał, aby do funduszu wpłynęło więcej środków. Jedna z nich wskazywała przed sądem, że sama osobiście poinformowała Katolicki Uniwersytet Lubelski o powołaniu funduszu. Dodała jednocześnie, iż przez lata uczelnia nie interesowała się darowizną. Dopiero kiedy odeszła ona z kancelarii i poinformowała o tym fakcie KUL, wówczas ta przypomniała sobie o założonym funduszu.

W lutym Sąd Okręgowy w Lublinie uznał radców prawnych za winnych. W uzasadnieniu wskazano, że kancelaria zamiast przekazać środki finansowe na rzecz uczelni dysponowała nimi, czerpiąc w ten sposób zysk, potrącając sobie środki za obsługę funduszu, którego nie utworzyła. Iwona Kozłowska i Katarzyna Pecyna-Bądos zostały skazane na karę 11 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu i grzywnę w wysokości ponad 67 tys. zł, natomiast wobec Krzysztofa Pachoła zasądzono karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz 75 tys. zł grzywny. Do tego dochodzi obowiązek zwrócenia 2,9 mln zł dla dwojga spadkobierców Marii R.

Prawnicy określili orzeczenie sądu mianem skandalicznego i złożyli na nie zażalenie. Sąd Apelacyjny zaznaczył, że nie może być mowy o przywłaszczeniu, skoro pieniądze na konto kancelarii zostały przelane zgodnie z wolą Marii R. Oskarżeni utworzyli także dla tych środków odrębny rachunek, oraz sami nawiązali kontakt z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim informując o całej sprawie. Co więcej wszystkie przepływy środków są zarejestrowane.

Sędzia nie zgodził się też z zarzutami prokuratury co do niezwykle wygórowanego wynagrodzenia, jakie kancelaria pobrała za prowadzenie sprawy związanej z odzyskaniem kamienicy. Mowa tu o kwocie 1 mln 60 tys. zł. Tymczasem prawnicy pracowali nad tym przez 20 lat, w tym czasie ponosili z własnej kieszeni również szereg wydatków. Umowa między kancelarią a małżeństwem była taka, że kiedy uda się sprawę wygrać, to dopiero wypłacone zostanie wynagrodzenie.

 

14 komentarzy

  1. 🇵🇱🫶🇮🇱
    Ocena: 44

    Kura kurze łba nie udrze 😆…

  2. Kolesiostwo się podzieli

  3. Cytujac slowa byłej pani naczelnik urzędu skarbowego, terazniejsza wladza dala ciche przyzwolenie na dzialania grup przestępczych. A czemu juz pani nie pracuje? Chyba mocodawcy phuska zostali urazenie

  4. Spragniony rzetelności czytelnik
    Ocena: 13

    W imię rzetelności dziennikarskiej: apelację nie zażalenie. Oskarżony wnosi apelację od wyroku sądu I instancji, zażalić to można postanowienie. Ja wiem, że nie każdy jest prawnikiem, ale już nawet nazwa Sąd Apaleacyjny wskazuje (sugeruje), że sąd ten rozpoznaje apelację.

  5. Tak se myślem...(co każdemu sie może zdarzyć), że...
    Ocena: 10

    Jeden sąd ich skazał, drugi uniewinnił. Bo pewnie ten drugi „wziął”, a pierwszy nie…

  6. Oligarchia prawnicza w pełnej krasie. Zwykłego człowieka wsadzili by odrazu do ciupy.

  7. A ile z tych pieniędzy dostał KUL? Jak całe zero to łajdactwo i złodziejstwo w czystej postaci.

  8. Tak to jest jak ten apelacyjny ma faktycznie niepełne podstawowe i jest łasy na kasę zmarłych.

  9. na komisję smoleńską poszło więcej z puli podatników i to całkiem legalnie no prawie

    • Gogo oddajcie nam 1,2 mld z KPO. PO to złodziejstwo i zło. Mija dwa lata od podpisania umowy Koalicji 15 października. Czy mam dziś dla Was tekst? Nie. Trzymam przed sobą tę umowę i chcę, żeby Państwo przeczytali
      to, co ja. Przed Państwem kompendium robienia ludzi w ch*ja czyli fragmenty tej trzynastostronicowej opowieści o tym, jak dziś powinno być nam jak w raju.
      Ja tylko cytuję. Czytajcie!
      1. „Strony Koalicji zgodnie postanawiają, że mając na względzie interes Polski, będą prowadzić przyjazny dialog, by wypracowywać wspólne stanowiska i projekty
      aktów prawnych”. Widzisz Szymek? Co cię tak tam je**ą i nie chcą dialogu?
      2. „Sądy będą wolne od nacisków politycznych, prokuratura będzie niezależna i apolityczna”. Panowie Gawłowski, Giertych i Nowak właśnie opluli się kawą,
      przypominając sobie te hordy naiwniaków stojące na Jagodnie z kawałkiem zimnej piccuni w dłoni.
      3. „Zniesiemy limity na leczenie przez NFZ. Wprowadzimy mechanizmy oddłużania szpitali i urealnimy wycenę świadczeń zdrowotnych”. Na razie udało się jednak
      tylko z pomocą magicznej różdżki doprowadzić do finansowego upadku służbę zdrowia na dwa miesiące przed końcem roku. No bywa.
      4. „Zadbamy o zdrowe wyżywienie dzieci w szkołach. […] Wyprowadzimy politykę ze szkół, zwiększymy ich autonomię, pamiętając jednocześnie, że powinny
      przekazywać wartości nowoczesnego patriotyzmu, otwartości i praw człowieka oraz bogactwo polskiej kultury”. Okazało się że nowoczesny patriotyzm i bogactwo
      polskiej kultury to tak naprawdę tęczowe piątki z rankingiem takich szkół promowany przez resort edukacji. No bywa.
      5. „Będziemy zgodnie współpracować na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatycznym oraz ograniczenia ich wpływu na życie mieszkańców Polski. […] strony
      Koalicji są zdeterminowane do przyspieszenia zielonej transformacji energetycznej”. Bo tam Joński coś biegał ostatnio i mówił, że oni to zawsze antyzieloni
      i za spalinowymi samochodami. Jeszcze chwila i będą murale robić z wizerunkiem świętego Jakuba od pozwów.
      6. „20% najcenniejszych obszarów leśnych zostanie wyłączone z wycinki, eksport nieprzetworzonego drewna zostanie ograniczony”. Tymczasem według danych
      Krajowej Administracji Skarbowej, w 2024 r. eksport drewna nieprzetworzonego z Polski wzrósł o ponad 23 % w porównaniu z 2023 r. W pierwszym kwartale 2025
      r. Niemcy były największym odbiorcą polskiego drewna surowego – 41 % eksportu.
      7. „Strony Koalicji zgodnie deklarują gotowość do zmniejszenia obciążeń podatkowych nakładanych na pracujących, w celu pobudzenia aktywności zawodowej
      i wsparcia rodzin”. I właśnie pracuje nad podwyżką podatków, a o kwocie wolnej od podatku na poziomie 60 tys. złotych to możecie zapomnieć na długo.
      8. „Przywrócimy korzystne warunki do rozwoju działalności gospodarczej. Potężny wzrost kosztów prowadzenia działalności gospodarczej w ostatnich latach
      musi być zatrzymany”. No może i się nie udało, a polskie firmy padają jak muchy, co odnotowały nawet unijne agencje, ale za to przedsiębiorcy mogą zbierać
      butelki i oddawać je w Żabce.
      9. „Jednym z priorytetów Koalicji będzie odpolitycznienie Spółek Skarbu Państwa poprzez wprowadzenie czytelnych kryteriów naboru na stanowiska zarządcze.
      W największych polskich firmach muszą pracować najlepsi specjaliści i managerowie, a nie osoby wybierane z klucza partyjnego lub rodzinnego”. I jakby kto
      pytał, to nie rodzina. Pamiętajcie.
      10. „Strony Koalicji będą współpracować na rzecz zabezpieczenia interesu polskich rolników”. Najwyraźniej Mercosur jest w interesie polskich rolników,
      tylko oni tego nie rozumieją. Dajcie tu tego ministra rolnictwa co mówił ostatnio, że rolnicy protestują, bo to tak naprawdę gest poparcia dla rządu.
      11. „Nauka i szkolnictwo wyższe wymagają zmian, zapewniających m.in. odpolitycznienie, przywrócenie autonomii uczelni oraz wyższy poziom finansowania”.
      Póki co wyszedł najwyższy poziom sku***ństwa, bo nie ma nawet 600 tys. na radioteleskop, ale za to starczyło na jachty i remont hotelu u Łąckiego.
      12. „Kultura to zdaniem stron Koalicji kluczowy obszar funkcjonowania Państwa. Poprzednicy Koalicji doprowadzili do skrajnego upolitycznienia instytucji
      zajmujących się oceną i finansowaniem kultury, co często oznaczało wprowadzenie ukrytej cenzury”. To się udało. Jaś Kapela ma stypendium, a Instytut Pileckiego
      w Berlinie zamiast ciągłego jęczenia o reparacje pokazał tańczącego w rajstopach chłopa na wystawie.
      13. „Naprawimy i odpolitycznimy media publiczne. Stały się one w dużej mierze odpowiedzialne za rozłam w społeczeństwie, szerzenie kłamstw oraz celowo
      urządzane nagonki i kampanie nienawiści, prowadzące do rozbicia wspólnoty narodowej”. Pozdrawiam serdecznie panią Justynę Dobrosz-Oracz wraz z mężem, redaktora
      Czyża wraz z wyrwanym mikrofonem i tradycyjnie Dorotkę Schnepf… z teściem.
      14. „Koalicja odpolityczni służby mundurowe i służby specjalne oraz wprowadzi czytelne reguły państwowej kontroli nad nimi. Podporządkowanie Policji i
      służb specjalnych rządzącej opcji przez osiem ostatnich lat doprowadziło do ich skrajnego upolitycznienia, wielokrotnego wykorzystania do walki politycznej
      i ograniczania praw obywatelskich”. Dlatego właśnie wyciągnięto dwóch ludzi z pałacu prezydenckiego, aby ich przewieźć do aresztu pod okiem kamer, a następnie
      wypuścić, bo nie było dowodów winy, ale silni razem potrzebowali czegoś do osiągnięcia orgazmu.
      15. „Świadczenia społeczne muszą być uzupełnione, zwłaszcza w obszarze systemowego wsparcia rodzin, osób z niepełnosprawnościami, opiekunów osób niesamodzielnych
      i seniorów”. No jak tam niepełnosprawni? Macie tę ustawę o asystencji osobistej? A… nie macie.
      16. „Zwiększymy dostępność mieszkań”. I tu się udało. Kropiwnicki ma kilkanaście mieszkań, a Gajewska z Myrchą to nawet dom w ciągłej budowie. Szanuję.
      17. „Stworzymy system sprawiedliwego rozdziału środków publicznych, w którym jedynym kryterium będą merytoryczne wartości projektów zgłaszanych przez NGO-sy,
      a nie poglądy ich członków”. Pamiętajcie, że przyznają pieniądze na takie apolityczne organizacje jak Fundacja Otwarty Dialog i promocję książek „Debil”
      oraz „Alfons”. To jest apolityczne.
      Widzę tam cztery podpisy: Donalda, Władka, Szymona i Włodka. Jak ktoś chce linka, to wyślę. I jak tam? Jak Wam się żyje na półmetku je***pis rządu? Napiszcie
      w komentarzu czy jest uśmiech?

  10. niech zgadnę powiązania z PISem , powinni ich przycisnąć , nieudaczników

Dodaj komentarz