04/06/2026
690 680 960

Próba kradzieży krokodyla i zniszczona infrastruktura. Nad Jeziorem Białym spokoju nie ma nawet po sezonie (zdjęcia)

Z plaży nad Jeziorem Białym w Okunince zniknął jeden z krokodyli. Pod osłoną nocy wyrwano też mocowania koszy na śmieci oraz je uszkodzono. Władze gminy załamują ręce.

W sezonie letnim nad Jezioro Białe przyjeżdżają dziesiątki tysięcy osób, nie tylko z naszego regionu, lecz również z innych województw. Dla większości z nich Okuninka jest miejscem o wyjątkowym charakterze i jedną z najpopularniejszych lokalizacji do rekreacji. W ciągu dnia można korzystać z piaszczystych plaż, kąpać się w czystej wodzie oraz cieszyć się ofertą licznych punktów usługowych i gastronomicznych. Wieczorami natomiast bawić się w licznych klubach.

Coraz częściej jednak padają też słowa, że Okuninka przyciąga sporą rzeszę „patoturystów”. Mowa tu o osobach, przez zachowanie których niemal na porządku dziennym występują problemy z przestępczością i zakłócaniem spokoju. Niestety nawet poza sezonem dochodzi tam do aktów wandalizmu. W ostatnich dniach nieznani sprawcy dokonali m.in. zniszczenia infrastruktury komunalnej. Pod osłoną nocy wyrwano mocowania koszy na śmieci oraz je uszkodzono.

Z kolei w ostatni weekend września z plaży nad Jeziorem Białym w Okunince zniknął jeden z krokodyli. Chodzi o drewnianą rzeźbę gada, która stanowi jeden ze znaków rozpoznawczych tego miejsca. Jak wskazują władze gminy Włodawa, ktoś próbował wyrwać i wynieść figurę, na szczęście ta próba się nie udała. Została ona odnaleziona w zaroślach przez jedną z wczasowiczek.

– Takie działania nie tylko szpecą przestrzeń publiczną, ale przede wszystkim są jawnym brakiem szacunku wobec naszego wspólnego dobra. Każdy pojemnik, każda ławka czy rzeźba to element, który powstał dzięki środkom publicznym, czyli z pieniędzy wszystkich mieszkańców i podatników. Niszczenie lub kradzież takich przedmiotów to nie „psikus”, lecz zwykły przejaw egoizmu i braku kultury. Trudno nam zrozumieć, co kieruje osobami, które w ten sposób zaznaczają swoją obecność w Okunince. Z pewnością nie jest to troska o miejsce, które dzięki wspólnemu wysiłkowi mieszkańców, przedsiębiorców i samorządu z roku na rok staje się coraz bardziej przyjazne i estetyczne – dodają władze gminy.

Urzędnicy podkreślają, iż wandalizm to cios wymierzony w lokalną społeczność. Zwracają się też z apelem o reagowanie na podobne sytuacje i zgłaszanie przypadków niszczenia lub kradzieży mienia publicznego odpowiednim służbom, a także o wspólną troskę o przestrzeń, z której wszyscy korzystają. Natomiast przypadki dewastacji są zgłaszane na policję.

fot. Gmina Włodawa

fot. Gmina Włodawa

14 komentarzy

  1. Nad Białe jeździ tylko bydło.

  2. Zamknąć teren na wszystkie spusty, jak się dzicz nie potrafi zachować. Niech się w fontannach taplają, razem z bezdomnymi

    • Ocena: -1

      Tam pełno rodzin z za Buga z dziećmi w co drogim lepszym hotelu , ośrodku. Dzięki temu są wypełnione i prosperują . Pojedź sprawdź np. SanVit , Eko Różanka
      Polskiego nie usłyszysz.

  3. Takiej dziczy jak tam to nigdzie wcześniej nie widziałem.

  4. izolatory i prad najlepiej 400 v i po zabiegu

  5. Amsterdam wschodu. Tam patologia bawi się cały rok.

  6. Patole, nieuki, prawicowe bydło.
    Nikt normalny nie jeździ do Okuninki.

    • A lewicowego bydła nie ma?)

    • Ocena: 0

      No,no do takiego artykułu wpleść nienawiść do odmiennych poglądów? To takie lewicowe ,dbanie o równouprawnienie, równość społeczna i inne bzdety. Jak wszędzie widzisz innowierców to może czas udać się do specjalisty?

  7. Osuszyć jezioro, a dookoła wszystko wyburzyć i zaorać. Od razu będzie spokojniej.

  8. nie interesuje mnie ten kierunek to dobre dla amatorów kwaśnych jabłek , komu pasuje droga wolna

  9. Jestesmy z rodzina w szoku ze polacy tak sie zachowuja.

Dodaj komentarz