Jeden kłusował ryby na rzece, drugi pędził bimber. Obaj zatrzymani przez policję (zdjęcia)
10:58 03-06-2025 | Autor: redakcja
Do pierwszego zatrzymania doszło w ubiegłym tygodniu na terenie gminy Annopol. Podczas wspólnej akcji policjantów i funkcjonariuszy Państwowej Straży Rybackiej, na gorącym uczynku zatrzymany został 50-letni mężczyzna, który przy użyciu sieci rybackiej dokonywał nielegalnego połowu ryb na rzece Sanna.
Wśród skłusowanych gatunków znalazły się m.in. leszcze, sumy i bolenie. Funkcjonariusze zabezpieczyli nielegalne narzędzia połowowe, a sprawca został przewieziony do komisariatu, gdzie przeprowadzono dalsze czynności procesowe. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutu kłusownictwa rybnego, za co grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.
W tym samym dniu, w wyniku pracy operacyjnej, funkcjonariusze wydziału kryminalnego z Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku przeprowadzili kolejne zatrzymanie. Tym razem w ręce mundurowych wpadł 70-letni mieszkaniec powiatu, który w pomieszczeniu gospodarczym prowadził nielegalną produkcję alkoholu etylowego.
Podczas przeszukania miejsca zamieszkania podejrzanego, policjanci zabezpieczyli aparaturę służącą do destylacji oraz pojemniki z gotowym, wytworzonym już alkoholem. Mężczyźnie przedstawiono zarzut produkcji alkoholu bez wymaganego wpisu do rejestru działalności regulowanej. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, grozi mu kara do 1 roku pozbawienia wolności.
Obaj zatrzymani mężczyźni odpowiedzą za swoje czyny przed sądem. Na poczet przyszłych kar i ewentualnych grzywien policja zabezpieczyła od podejrzanych mienie o łącznej wartości 4 tysięcy złotych. Funkcjonariusze przypominają, że zarówno kłusownictwo, jak i nielegalna produkcja alkoholu są czynami karalnymi, które mają negatywne skutki społeczne i środowiskowe.

fot. Policja Kraśnik
A to wieśniaki pisowskie.
Ty jesteś wieśniak. Jak tam twuj Trzaskowski? Bendzie w końcu prezydentem?
Jest cały czas.
Jeden ogarniał zakąskę, drugi zapojkę, taki eko kolektyw, wyraz buntu przeciwko supermarketom i rozbuchanej konsumpcji.
Miliardy wyprowadzane z państwa Wisła tysiące ton śniętych ryb zatrute ze spółek skarbu państwa. Wały na alkoholu w setkach milionów złotych. I nie ma winnych sprawy nie do rozwiązania. Chopina złapał kilka rybek a drugi kilka butelek flaszek. Brawo brawo jest się czym chwalić po takich akcjach wiem że pieniądze z podatków ciężko pracujących ludzi są wykorzystane jak należy. Czuje się bezpieczny . Pozdrawiam
Czy obaj panowie „działali wspólnie i w porozumieniu” w znaczeniu kodeksowym? Nie jest to napisane wprost ale łączenie tych dwóch wydarzeń w jednym doniesieniu wydaje się sugerować taką ewentualność. Zwłaszcza że rybka lubi pływać.
Wieśniaki pisowskie trafią do pierdla i w najbliższych wyborach zagłosują na PO.