Jechał bez kasku, wpadł do rowu i uderzył w pień. Lekarze przez blisko miesiąc walczyli o życie motocyklisty
21:06 29-08-2024 | Autor: redakcja
Nie udało się uratować życia motocyklisty, który brał udział w wypadku, jaki miał miejsce w ostatnich dniach lipca w miejscowości Udrycze Koniec w gminie Stary Zamość. Jak już informowaliśmy, 50-latek poruszał się lokalną drogą. Na łuku jezdni podjął manewr wyprzedzania poruszającego się przed nim auta.
W pewnym momencie stracił jednak panowanie nad jednośladem. Motocykl marki Honda zjechał do rowu, uderzył w pień ściętego drzewa, przekoziołkował przez zarośla i spadł na teren pobliskiego pola. Mieszkaniec gminy Zamość w ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala.
Policyjne czynności wykazały, że mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania, stracił je bowiem kilka miesięcy temu za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. 50-latek jechał też motocyklem bez kasku ochronnego.
Przed kilkoma dniami szpital poinformował, że życia mężczyzny nie udało się uratować. Trwają dalsze czynności w tej sprawie.



Selekcja naturalna.
Tylko rodziny szkoda.
na łuku drogi zawsze jest najlepsze miejsce do wyprzedzania …
Stary, szybki, moczymorda – społeczeństwo odrtchnelo. Juz nigdy więcej siądzie pijany na motor i nie będzie stwarzał zagrożenia. Dobry przykład dla innych pijusow, szaleńcow..
wychodzi że zakaz był słuszny
W Parczewie jak na torze wyścigowym. W kółko jakiś debil jeździ motorem i wyje do odcinki.
Redakcja napisała, że trwają dalsze czynności w tej sprawie. Dalsze czynności to znaczy pochówek zmarłego motocyklisty.
Dlaczego! dlaczego zawsze w tego typu zdarzeniach z pojazdem typu Cross nie jest podane że pojazd nie miał ubezpieczenia OC i nie był zarejestrowany, jakaś zmowa milczenia? taka informacja działała by prewencyjnie tych dzikusów na crossach czysz nie?
Trafił pień w pień. Ale drugi pień był twardszy.
najwyższa kara dla lokalnego głupka
Spotkała go zasłużona kara