IPN odnalazł nową mogiłę ofiar zbrodni na Wołyniu
07:02 22-04-2026 | Autor: redakcja
IPN rozpoczął kolejny etap prac na Wołyniu
Na terenie dawnych miejscowości Ostrówki i Wola Ostrowiecka w powiecie lubomelskim na Wołyniu rozpoczął się kolejny etap prac poszukiwawczych prowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej. Działania mają charakter archeologiczno-poszukiwawczy i są kontynuacją wieloletniej misji, której celem jest odnalezienie miejsc pochówku Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów w sierpniu 1943 roku.
Już pierwszego dnia prac przyniósł przełom. IPN poinformował o odnalezieniu szczątków ofiar zbrodni oraz o odkryciu nieznanej wcześniej mogiły zbiorowej na terenie dawnego gospodarstwa Strażyca w Woli Ostrowieckiej. To właśnie w tym miejscu doszło do jednego z masowych mordów na polskiej ludności.
Odnaleziona mogiła znajduje się kilkanaście metrów od miejsca upamiętnienia, gdzie w 1992 roku prowadzono wcześniejsze prace ekshumacyjne. Na obecnym etapie badacze nie są jeszcze w stanie precyzyjnie określić jej rozmiarów, jednak wszystko wskazuje na to, że jest to kolejny zbiorowy pochówek ofiar.
Nieznana mogiła zbiorowa w Woli Ostrowieckiej
Odkrycie nowej mogiły ma szczególne znaczenie zarówno dla historyków, jak i rodzin ofiar, które od dziesięcioleci zabiegają o ustalenie pełnej skali zbrodni i godne upamiętnienie pomordowanych. Wstępny etap odkrywania zarysów miejsca pochówku nie pozwala jeszcze oszacować jego dokładnej wielkości, ale samo odnalezienie szczątków potwierdza, że teren nadal kryje nieodkryte ślady masowych mordów.
Prace są prowadzone przez interdyscyplinarny zespół Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN. W badaniach uczestniczy również biegły z zakresu medycyny sądowej dr Łukasz Szleszkowski z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Przedsięwzięcie realizowane jest we współpracy z ukraińskim partnerem IPN, przedsiębiorstwem „Wołyńskie Starożytności”, a także przy udziale przedstawicieli Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Ten etap działań prowadzony jest na podstawie zgód uzyskanych od strony ukraińskiej w grudniu 2025 roku. Dla strony polskiej to ważny krok, ponieważ umożliwia wznowienie systematycznych badań w miejscach, które dla rodzin ofiar pozostają symbolami niewyjaśnionej do końca tragedii.
Celem jest odnalezienie ponad 350 ofiar
Głównym celem obecnych działań jest lokalizacja miejsc pochówku szczątków ponad 350 Polaków, którzy padli ofiarą zbrodni dokonanych w sierpniu 1943 roku. Chodzi o jedne z najbardziej dramatycznych wydarzeń związanych z rzezią wołyńską, podczas której zginęli mieszkańcy polskich wsi, całe rodziny, w tym kobiety i dzieci.
Badania mają znaczenie nie tylko naukowe i historyczne. Ich wymiar jest przede wszystkim humanitarny. Odnalezienie szczątków umożliwia przeprowadzenie godnego pochówku, a także przywrócenie pamięci o osobach, których los przez lata pozostawał nie do końca wyjaśniony. Dla bliskich ofiar i środowisk kresowych każdy kolejny odnaleziony pochówek oznacza szansę na domknięcie bolesnego rozdziału historii.
Właśnie dlatego IPN podkreśla, że trwające działania mają kluczowe znaczenie dla godnego upamiętnienia pomordowanych. Odkrycie nowej mogiły w Woli Ostrowieckiej może też wskazywać, że liczba nieoznaczonych miejsc pochówku jest nadal większa, niż dotąd zakładano.
Wcześniejsze ekshumacje przyniosły setki odnalezionych szczątków
Obecny etap prac nie jest pierwszym przedsięwzięciem tego rodzaju w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. Dotychczas przeprowadzono tam trzy etapy badań archeologiczno-ekshumacyjnych, które pozwoliły na odnalezienie szczątków 674 Polaków zamordowanych 30 sierpnia 1943 roku przez oddziały OUN-UPA.
Pierwsze prace zrealizowano w 1992 roku z inicjatywy rodzin ofiar oraz Towarzystwa Przyjaciół Krzemieńca i Ziemi Wołyńsko-Podolskiej w Lublinie. Wówczas wydobyto szczątki co najmniej 323 osób. Ich uroczysty pogrzeb odbył się 30 sierpnia 1992 roku na dawnym parafialnym cmentarzu rzymskokatolickim w Ostrówkach.
Kolejny etap przeprowadzono na przełomie lipca i sierpnia 2011 roku. Polscy i ukraińscy archeolodzy, wspierani przez wolontariuszy Ochotniczego Hufca Pracy oraz rodziny dawnych mieszkańców, wydobyli z pięciu mogił szczątki co najmniej 317 osób. One również zostały pochowane podczas uroczystości w Ostrówkach 30 sierpnia 2011 roku.
Następne prace prowadzono w maju i sierpniu 2015 roku. W ich wyniku w Ostrówkach odnaleziono mogiłę zbiorową ze szczątkami 33 osób, w tym 22 mężczyzn, 5 kobiet i 6 dzieci. W Woli Ostrowieckiej odkryto natomiast mogiłę kobiety. Uroczysty pochówek tych ofiar odbył się 30 sierpnia 2015 roku, w 72. rocznicę zbrodni.
Nowe odkrycie może mieć przełomowe znaczenie
Tegoroczne badania pokazują, że mimo wcześniejszych ekshumacji teren dawnych polskich miejscowości nadal może skrywać nieodkryte miejsca pochówku. Odkrycie nieznanej dotąd mogiły zbiorowej już pierwszego dnia prac wzmacnia przekonanie, że dalsze działania mogą przynieść kolejne ważne ustalenia.
Dla IPN jest to nie tylko kontynuacja badań historycznych, ale również element długofalowego procesu przywracania pamięci o ofiarach zbrodni wołyńskiej. Każde odnalezione miejsce pochówku ma znaczenie symboliczne i dokumentacyjne, a zarazem staje się dowodem skali tragedii, jaka rozegrała się na tych terenach latem 1943 roku.
W najbliższych dniach badacze będą kontynuować prace w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. Ich rezultaty mogą pomóc w ustaleniu kolejnych miejsc spoczynku ofiar i poszerzyć wiedzę o przebiegu tych tragicznych wydarzeń.
Galeria zdjęć
Jakby tak wszędzie kopać w tamty rejonie, to okazałoby się, że takich mogił jest setki jak nie tysiące.
We Włodzimierzu Wołyńskim przy rynku, za kościółkiem jest wielki rów pełen ciał cyganów. Zasypanych wapnem.
Niemcy rozstrzeliwali całe rodziny. Ukraińcy śpiewali z radości.
Moja mama miała 9 lat i obserwowała egzekucję zza drzewa.
Także nie tylko Polaków wybijali w pień.
Sek w tym że w kraju jest takich mogil mnóstwo które się betonuje asfaltuje i nikogo to nie interesuje może czas zacząć od swojego podwórka
Cieszmy się i radujmy !!!
IPN odnalazł nową mogiłę ofiar zbrodni na Wołyniu.
Dobre zajęcie dla lubiących gmerać w ludzkich gnatach i rozpamiętywać nieszczęścia z przed prawie wieku.
To nie jest gmeranie w gnatach, tylko przywracanie imion, godności i miejsca pochówku ludziom zamordowanym tylko dlatego, że byli Polakami. Cywilizowane państwo nie udaje, że ofiary nie istnieją, bo komuś przeszkadza pamięć o zbrodni. Minął prawie wiek, a właśnie dlatego tym bardziej trzeba to zrobić porządnie: ustalić fakty, odnaleźć szczątki, nazwać sprawców i pochować ofiary jak ludzi. Lekceważenie takich prac nie świadczy o nowoczesności, tylko o moralnej znieczulicy. Łatwo szydzić, kiedy nie chodzi o twoją rodzinę. Problemem jest to, że komuś nadal przeszkadza nazwanie zbrodni po imieniu.