Honda wypadła z drogi, dachowała i uderzyła w drzewo. Trwają poszukiwania kierowcy (zdjęcia)
12:28 21-09-2022 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w środę przed godziną 12 na ul. Koncertowej w Lublinie. Policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że dachował tam pojazd osobowy.
Na miejscu mundurowi ustalili, że kierujący pojazdem marki Honda, jadąc od strony centrum w kierunku Czechowa, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, który następnie wypadł z jezdni, przejechał przez pas zieleni i chodnik oraz uderzył w pokrywę studzienki kanalizacyjnej. Po tym honda dachowała, a na koniec uderzyła tyłem w drzewo.
Kierujący pojazdem mężczyzna porzucił rozbite auto i oddalił się pieszo z miejsca zdarzenia. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności oraz przyczyny zdarzenia, jak również to, dlaczego mężczyzna uciekł. Na miejscu jest policyjny przewodnik z psem, trwają poszukiwania kierującego hondą. Funkcjonariusze zabezpieczają na miejscu wszystkie ślady. Nie ma utrudnień w ruchu.















(fot. lublin112.pl)
Zaparkował z rozmachem i poszedł na grzyby. Po co mu przeszkadzać.
Dlaczego pod artykułami z menelami na rowerach nie jesteś taki dowcipny? Natomiast domniemane przestępstwo próbujesz obrócić w żart.
Nie poszedł, lecz się wytoczył na grzyby. Ale może na czworaka lepiej się ich szuka.
Biedny, flaszkę zgubił- dobrze że się nie rozbiła to ją dokończy. 🙂
Pokrywy studzienek też atakują kierowców.
Butelka na zdjęciu jest przyczyną że kierowca „zaginął”. Przeleciał przez chodnik, którym fatalnym zbiegiem okoliczności mogła iść matka z dzieckiem do szkoły, albo babcia po zakupy do warzywniaka, albo chłop wracający z 3 zmiany. Zmiótł by ich z powierzchni prawdopodobnie zabijając. Był by krzykliwy artykuł w internecie, relacja w TV, za parę dni reportaż w „Uwadze”, a za kilka tygodni każdy by o sprawie zapomniał. I bydlaki dalej by siadali za kółkiem pod wpływem. Dopóki w tym kraju nie zaczną „godnie” karać takich kmiotów to ciągle będziemy czytać o wspomnianych sytuacjach na czerwonym pasku w TV. Żywię nadzieję, że widmo ciężkiej pracy fizycznej od rana do nocy o suchym pysku trafił by do małych móżdżków cymbałów jeżdżących po alkoholu. Tylko obawiam się że w tym kraju to nie możliwe bo bandyta ma większe prawa niż Policjant na służbie.
Zmiótłby, byłby, trafiłby, niemożliwe…
Przyszedł właśnie kończymy tego fkakona co wcześniej rozpijalismy ,patrzymy na akcje z balkonu i służby robią dobra robotę z dogiem hehe
Takimi hondami jeździ afryka na bolcie i uberze, bez oznaczeń rzecz jasna. A i wypić lubią, tyle że im nie służy.
A mieli już nie pić, takie są wysokie kary!
Dobrze, że chusteczki nie wypadły, przydadzą się.
Pijusom śmierć
Zostawił żołądkową z miętą !!!!! je##NY amator! 0.5litra szczęścia.Toż to moja ulubiena nalewka.