Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska prosi prezydenta Lublina o ochronę chomika europejskiego na Górkach Czechowskich
13:41 29-12-2018 | Autor: redakcja
13:41 29-12-2018 | Autor: redakcja
Ja się wysililam. Rozmawiałam z rzecznikiem straży Pożarnej. Sprawdził w statystykach. W ostatnich latach jest dużo mniej takich przypadków niż dawniej. 2017 – 3 wyjazdy a w 2018 zaledwie 2 wyjazdy do podpaleń na górkach. Dla porównania – nieużytki w okolicach ulicy Trzesniowskiej – 2018r – 17 razy!
dokładnie, za mamonę sprzedaliby własną matkę, tak jak park przy Krańcowej i Dr. M.M
Witam i mam pytanie dlaczego lublin cierpi na smog?a,taka wies nie?bo gdy zabudujecie kominy powietrzne ktore tlocza do miasta powietrze z zewnatrz wyganiajac smog to sie najzwyczajniej udusicie w betonowym molochu gdzie nie bedzie cyrkulacj powietrza ot to a gorki wlasnie sa takim.kominem.ktory napowietrza miasto
W kwestii powstania parku, jeśli w umowie zapisana by była kara rzędu kilkudziesięciu milionów złotych dla developera za niewywiązanie się z umowy w kwestii budowy parku, to nie byłoby żadnego ryzyka, że park nie powstanie, bo developerowi po prostu by się to nie opłacało.
te kilkadziesiąt milionów mu się zwróci gdy zamiast parku wybuduje kilkadziesiąt bloków
Ehhhh za problem smogu odpowiadają głównie ludzie, którzy palą syfem, jak przejrzycie sobie dane z ostatnich lat to dziwnym trafem zawsze w okresie zimowym jest najwyższe jego stężenie. Dopóki nie zmienimy tego czym ogrzewamy domy nic to nie da, a zasłanianie się chomikiem czy innymi motylkami jest śmieszne… Jakbyście tak chcieli na to patrzeć, to nie mielibyście gdzie mieszkać bo gdzie jeden z drugim stacjonujecie? W ekologicznym szałasie pośród lasu?
Subaru, wejdź na str fundacji wolności. W najnowszym wpisie znajdziesz umowę miasta z echo, w kt jak byk jest napisane, ze mpzp z zielonego na całości przekształca się dla nich na 10 na usługi pod warunkiem, ze przebudują za swoje 60mln skrzyżowanie Solidarności/ducha i zrobią na 20 ha rekreację. Resztę mieli oddać miastu.. Nie zrobili nic, mpzp zmienione, kara niewyegzekwowana. Za skrzyżowanie płaciliśmy mu-mieszkańcy. Echo Sprzedało poligon kolejnym leszczom, którzy kupują media i pokrzykują, ze już mogą zabudować 30 ha (sic!) i ze jedyne o co proszą to „zmiana funkcji”. Czyli na 20 ha, zamiast kortów, boiska czy siłowni na powietrzu ma powstać niby blok na bloku. Porażka naszego lubelskiego samorządu. Najmniej zrozumiałe jest, ze sam prezydent przepycha ten wałek łokciami.
A propos – kłamliwych zresztą od A do Z – obietnic TBV wobec Górek, w dodatku bezkrytycznie popieranych przez ekipę prezydenta Żuka…
Jak to w ostatnim dziesięcioleciu (nie)włodarze Ratusza konsekwentnie (nie)wywiązywali się z egzekwowania zobowiązań od kolejnych deweloperów i innych pseudoiwestorów , można poczytać na stronie
http://www.gazeta.jawnyLublin.pl w artykule „Deweloperzy obiecują pieniądze, które nie trafiają do kasy miasta”.
Naga prawda o tym, kto i jak „kręcił lody” na miejskiej kasie…
Nadal nie rozumiem tego oburzenia ze strony niektórych osób. Nie róbmy rezerwatu na każdym kroku bo to obłęd – tu jeden ptaszek, tam jeden motylek! Za niedługo nic nie będzie można zbudować w Lublinie!
wymień mi te rezerwaty na każdym kroku… bo ja widzę na odwrót, każdy wolny kawałek terenu jest zabudowywany blokami – przykład na Racławickich przy Godebskiego, czy na Weteranów pomiędzy blokami wcisnęli następny
Drogi Panie, lub Pani chodziło mi o ogólną sytuację trwającą od kilku lat kiedy to wszelkie większe projekty są blokowane ponieważ nie podoba się to małej grupce osób. Prawda jest taka, że rozwój musi mieć miejsce, bo ludzi przybywa, nie tylko tych z Polski ale również obcokrajowców. No chyba, że doprowadzilibyśmy do masowej eksterminacji ludności (Tak, to sarkazm, tak samo abstrakcyjny jak zasłanianie się motylkami)
Wg statystyk GUS mieszkansow Lublina ubywa z roku na rok.
Po drugie, prosze wymienic te wszelkie duze zablokowane projekty.
Ale tu nie chodzi o to żeby budować gdzie popadnie, bo to nie sztuka postawić blok w polu, a później narzekać na słabą komunikację… A co do chomika to spytajcie się waszych dziadków ze wsi albo rolników ile szkody mogą wyrządzić. Tu mamy sytuację gdzie nic już zbudować nie można, bo chomiki albo jakaś roślinka, idąc tym tokiem rozumowania nigdzie nie można by nic postawić bo zawsze znajdzie się jakiś plankton…
Poczytaj co to ekosystem dowiesz się wtedy jak Twój „plankton” ma wpływ na Twoje życie. Po drugie jeśli jest jakiś gatunek pod ochroną to jest i kropka. Trzeba go chronić szanując prawo. Czego nie ludzie nie rozumiecie jeszcze?
Jest wpisany do księgi jako gatunek najmniejszej troski, ale o tym się nie mówi bo i nikomu tego się nie chce dokładnie sprawdzać. A oznacza to, że nie można go traktować jako bliskiego wyginięciu, to po pierwsze. Osobiście nie widzę najmniejszego powodu w ochronie szkodników, ale to tylko moje prywatne zdanie.
Po drugie po to powstanie tam park, żeby zagospodarować teren z głową, a nie według widzi mi się kilku mieszkańców i na pewno znajdzie się w nim miejsce dla chomika, motylka czy innej pokrzywki 😉
Chyba park bloków, ok 150-200. plac budowy przez najblizsze kilkanascie lub wiecej lat.
Dlaczego nie zainteresujecie się tym, że ludzie palą plastikami? Większość ekologów to obłudnicy, którzy w takich sprawach mają jakieś prywatne motywy i nie mówię tu o dobru chomika, bo patrząc na to logicznie teren ponad 70h będzie oddany miastu na zadbany(!) teren zielony przeznaczony nie tylko dla wszystkich mieszkańców, ale przede wszystkim dla zachowania natury, a nie dla prywaciarzy wywożących i palących śmieci na górkach, czy też pijaczków.
Większość zrobi dokładnie to co im każe ten, kto da więcej. Jeżeli naprawdę by ich obchodziły losy natury to powinni zacząć od tych którzy palą syfem na zimę, przez co powstaje smog. Tyle że za to im nikt nie zapłaci a sami dużo stracą, to już temat pomijamy.