Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska prosi prezydenta Lublina o ochronę chomika europejskiego na Górkach Czechowskich
13:41 29-12-2018 | Autor: redakcja
Towarzystwa dla Natury i Człowieka oraz kolektywu Górki Czechowskie Wietrznie Zielone, informuje, że 3 grudnia 2018, skierowało pismo do Arkadiusza Iwaniuka, Dyrektora Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie, w sprawie podjęcia zdecydowanych działań, zmierzających do realnej ochrony stanowisk chomika europejskiego na Górkach Czechowskich w Lublinie. Do pisma dołączono przeprowadzoną inwentaryzację gatunku na wspomnianym terenie.
Górki Czechowskie to obecnie największa i jedna z ostatnich ogólnodostępnych enklaw zieleni w obrębie gęstej zabudowy miejskiej północnej części Lublina, zamieszkałej przez ok. 100 tys. Lublinian. Jest to obszar o ponadprzeciętnych walorach ekologicznych, przyrodniczych i krajobrazowych nie tylko w skali miasta.
Zgodnie z aktualnym Studium Zagospodarowania Przestrzennego z roku 2000, Górki Czechowskie przeznaczono na „ogólnodostępny park miejski z rezerwatem przyrody”. Autorzy późniejszych opracowań naukowych oraz inwentaryzacji zgodnie podkreślali wysokie walory przyrodnicze tego terenu, wymieniając liczne chronione gatunki flory i fauny oraz sugerując konieczność pozostawienia go w aktualnym stanie lub wprowadzenie różnych form ochrony, w tym ochrony czynnej.
Jak informują członkowie Kolektywu Górki Czechowskie Wietrznie Zielone, na terenie Górek Czechowskich doszło do naruszenia zapisów Studium i ochrony w ramach ESOCH, jak: zasypywanie wąwozów, wycinkę drzew, niszczenie roślinności i stanowisk rzadkich roślin i zwierząt. Naruszenia te były na bieżąco zgłaszane do różnych wydziałów Urzędu Miasta i RDOŚ.
– W roku 2015 zasypywano wąwozy lessowe gruzem i odpadami z budowy ulicy Poligonowej, a w roku 2016 zasypano odpadami ziemnymi teren „strzelnicy” będącej stanowiskiem rzadkiego motyla – czerwończyka nieparka i chomika europejskiego. Pomimo monitów władze i instytucje odpowiedzialne za ochronę przyrody reagowały na tyle nieskutecznie, że nie zmieniły nastawienia inwestorów do zasad ochrony przyrody Górek. Aktualnie na terenie Górek realizowana jest inwestycja LPEC naruszająca strefę ESOCH i bezpośrednie sąsiedztwo granicy planowanego rezerwatu. Obecnie, wolne od zabudowy działki, obejmujące powierzchnię ok. 105 ha są własnością spółki deweloperskiej „TBV inwestycje” z Warszawy. Prowadzone w ostatnich latach prace nad nowym Studium, odbywały się pod presją dewelopera, a przyjmowane rozwiązania wychodzą naprzeciw interesom prywatnym, a nie interesom wspólnym obywateli. Deweloper planuje zabudowę Górek osiedlem, ok. 150-200 bloków przeznaczonych dla ok. 12 tys. osób. Realizacja inwestycji doprowadzi do całkowitej utraty walorów i znaczenia całego obszaru w ekosystemie miejskim – czytamy w przesłanym do nas mailu.

W związku z tym na terenie Górek Czechowskim przeprowadzono kontrolę i wyszukiwanie miejsc występowania rzadkich gatunków roślin i zespołów roślinnych, obserwacje ptaków i motyli.
– Przeprowadziliśmy również badania liczebności chomika europejskiego – gatunku ważnego z punktu widzenia ochrony obszaru, który dotychczas nie był dokładnie zinwentaryzowany. Zbieraliśmy doświadczenia, pozwalające na renaturyzację terenu w przyszłości, między innymi usuwaliśmy inwazyjną nawłoć na murawach kserotermicznych, prowadziliśmy obserwacje tempa i warunków odtwarzania naturalnej roślinności w miejscach opanowanych przez roślinność inwazyjną. W aspekcie społeczno-historycznym i kulturowym, zebrane przez nas (grupę mieszkańców) relacje świadków wskazują, że na terenie Górek znajduje się kilka zbiorowych mogił Polaków zamordowanych w okresie II wojny światowej i później, które nie zostały dotychczas poddane badaniom. Szczegółowe informacje przekazaliśmy lubelskiemu oddziałowi IPN – informują przedstawiciele Kolektywu.
Mieszkańcy złożyli kilka – kilkanaście tysięcy uwag do nowego studium, w których wyrazili sprzeciw zabudowie Górek, a 4500 osób podpisało petycję w tej sprawie.
– Uważamy za niedopuszczalne uchybienie brak reakcji organów odpowiedzialnych za ochronę przyrody i środowiska na odbywającą się od kilku lat degradację przyrody Górek Czechowskich. Przed podjęciem jakichkolwiek działań planistycznych powinna być wykonana gruntowna i jawna ocena wpływu inwestycji na przyrodę terenu, na warunki aerosanitarne miasta, na gospodarkę wodną, w tym możliwości odprowadzania wód opadowych przez zlewnię Czechówki. Oczekujemy od odpowiednich instytucji wykonania rzetelnego i jawnego bilansu społecznych, ekologicznych i ekonomicznych zysków i strat oraz zagrożeń wynikających z inwestycji. Prosimy także o dokładną analizę usług ekosystemowych generowanych przez Górki Czechowskie na rzecz ekosystemu miejskiego i mieszkańców oraz mieszkanek Lublina – apelują członkowie Kolektywu Górki Czechowskie Wietrznie Zielone.

Na biurko Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Lublinie trafiło pismo w sprawie inwentaryzacji chomika europejskiego na terenie Górek Czechowskich. Andrzej Szweda-Lewandowski Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska, po zapoznaniu się z raportem z inwentaryzacji chomika europejskiego na Górkach Czechowskich skierował do Prezydenta Lublina pismo, w którym zwraca uwagę na fakt, że chomik europejski jest gatunkiem zagrożonym, a perspektywy zachowania tego gatunku w Polsce oceniane są jako złe.
W związku z tym szef GDOŚ zwrócił się do Prezydenta Żuka z prośba o uwzględnienie kwestii występowania chomika oraz innych chronionych gatunków roślin i zwierząt w trakcie prac nad Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania miasta.
W piśmie do prezydenta Lublina czytamy:
W nawiązaniu do pisma skierowanego do tutejszego Urzędu przez kolektyw Górki Czechowskie Wietrznie Zielone dotyczącego obecnych prac nad Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego dla Górek Czechowskich oraz występujących na tym terenie gatunków roślin i zwierząt objętych ochroną, przekazuję przedmiotowe pismo zgodnie z właściwością.
Odnosząc się do informacji w nim zawartych należy wskazać, że chomik europejski (Cricetus cricetus), który to jest objęty ochroną ścisłą zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 16 grudnia 2018 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt (Dz. U. poz. 2183), jest gatunkiem zagrożonym.
Perspektywy zachowania tego gatunku na terenie Polski ocenie się jako złe i konieczne jest przedsięwzięcie działań mających na celu jego skuteczną ochronę. W tym miejscu należy nadmienić, że tutejszy Organ podjął czynności zmierzające do opracowania krajowego programu ochrony chomika europejskiego.
W związku z powyższym, zwracam się do Pana z prośbą o uwzględnienie kwestii występowania chomika europejskiego, jak i pozostałych gatunków zwierząt i roślin objętych ochroną w trakcie prowadzenia prac nad Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego dla Górek Czechowskich.
O tym ciekawym zwierzęciu pisaliśmy w 2013 roku. W rejonie Czechowa jeden z naszych reporterów natrafił na to ciekawe zwierzę. Chomik dał się wówczas sfotografować i sfilmować.
Chomik europejski, zwany również dzikim chomikiem polskim, przed kilkudziesięciu laty był często spotykany na terenie Polski, jednak przez ostatnie lata jego populacja tak drastycznie się zmniejszyła, że gatunek praktycznie wyginął, dlatego został umieszczony na Czerwonej Liście Zwierząt Ginących i Zagrożonych w Polsce.
(fot. wideo lublin112.pl)
Najpierw susły na lotnisku, a teraz jakiś inny zasraniec, którego nikt nie widział, poza jakimś tam ekologiem, jest pretekstem do zablokowania inwestycji. Zdecydowanie wolę kilkadziesiąt hektarów zadbanego i pielęgnowanego parku, niż 100 hektarów nieużytków, które każdej wiosny płoną, unicestwiając w ten sposób więcej roślin i małych żyjątek, niż są w stanie sobie wyobrazić tzw. obrońcy przyrody.
Poza tym ten teren jest obecnie wysypiskiem śmieci dla mieszkańców okolicznych domów jednorodzinnych, którzy na budowę domu jakoś uzbierali, biorąc kredyt na jakieś 60 lat, ale na opłatę za wywożenie śmieci już dziady nie mają.
P.S. Jakby były zbierane podpisy w sprawie budowy parku, to dajcie znać.
Serio uwierzyłeś w te bajki o parku jak z obrazka? Postawią bloki i zdejmą billboard zostawiając jeszcze większy śmietnik niż jest pełen gruzu po budowach i zapomną o parku. Pozdrawiam
Pewnie że uwierzył jak tysiące innych !!!!
Przecież tego pełno na wsiach, rolnikom pola zabierać chyba trzeba i rezerwaty robić
Jak ktoś ślepy to nie widzi. Spora kolonia była swego czasu przy akademikach na Felinie i mimo wiecznego niepokojenia przez studentów radziła sobie całkiem dobrze. Kilka lat chomiki mieszkały też na boisku przy Jutrzenki (już stoją tam bloki) – niemal na samym środku 🙂 Widziałem je również w wąwozie przy Globusie, ale lisy chyba ich się już pozbyły (też miały norę w pobliżu). Nie jest to częste zwierzę, ale da się czasem wypatrzyć w naszym mieście, wystarczy nie gapić się cały czas w smartfona 🙂
Teren uporządkować, zagospodarować i będzie z tego pożytek. Na pewno wszelka zabudowa w tym miejscu byłaby barbarzyństwem.
Bzdury gadasz. i niby ile ton ziarna ci zjada rocznie ten szkodnik? Podaj jakieś fakty straty i tak dalej. Głupoty ludziom wciskasz
ja miałem takiego chomika w garażu tego jest w mojej okolicy na pęczki.
Generalny dyrektor …. he he . Jakich tytułów narobili ! A jakie tytuły mają dyrektorzy na niższych szczeblach ?
Może np.
Pułkownikowy dyrektor
Kapitański dyrektor
Starszy Sztabowy dyrektor …
Generały w morde jeża ….
Popieram przedmówcę. Górki trzeba uporządkować, ale nie tak jak pragną ekolodzy od siedmiu boleści. Jakie znaczenie dla rozwoju naszej cywilizacji ma chomik europejski, którego nawiasem mówiąc, nie brak w okolicach Lublina. Dodam też, że ten żarłok potrafi skutecznie zniszczyć uprawy zbóż i warzyw. Sam tego doświadczam co roku. I co na to „obrońcy” przyrody? Czy generalny inspektor widział choć raz chomika na oczy? Czy obrońcy Górek nie wstydzą się swego zachowania (palenia traw, zaśmiecania, zanieczyszczania psimi odchodami, urządzania libacji pid gołym niebem)? Czyż nie jest obłudą ich obecna postawa? Poza tym znając lubelskie klimaty obawiam się, że to będzie kolejna odsłona politycznej wojny lubelskiej, niby pod osłoną „ochrony chomika”.
Wojewoda jest od dawna do zmiany
Deweloper powinien się wstydzić. Wciska ludziom kit o jakimś parku a wiadomo, że tam bedzie nie park a blokowisko i parkingi. Kupił cwaniak tanio grunty i samo przekształcenie terenu pod budowę mieszkaniową da mu setki milionów zysku. Pytanie jaki interes ma w tym prezydent lublin i jego radni?
taki jak zawsze czyli szufladowo-grubokopertowy.
Bzdury gadasz. i niby ile ton ziarna ci zjada rocznie ten szkodnik? Podaj jakieś fakty straty i tak dalej. Głupoty ludziom wciskasz
A ja przypominam że w grudniu zmieniło się prawo o ochronie środowiska i że teraz wojewoda może zablokować każda inwestycje nawet na terenie nie należący do skarbu państwa jeśli naruszone jest prawo o ochronie środowiska. Tak że baj baj bloczki betonowe.
Toż to zwykły CHUM.
terrorysta, ekolog, ekoterrorysta, suseł, chomik, żaba. L112 zastanawia mnie które z tych słów spowodowało że wasz robot odrzucił mój komentarz ???
Widocznie ich robot ma ograniczoną tolerancję na bełkot, którego stężenie w Twoim komentarzu zostało wielokrotnie przekroczone.
nie czytałeś komentarza to po jaki ….. się odzywasz ??? Masz problemy z logicznym rozumieniem tego co czytasz ?
To weż se herr derechtor te chomiki do domu !!! kurła jak lotnisko budowali do suseł perełkowy przeszkadzał teraz chomiki — kuwa poy ..bany kraj.
Dzięki za ten artykuł! Na reszcie jakieś fakty i informacje a nie czcze manipulacje jak w kurierze czy dzienniku! Super, ze mieszkańcy się łącza przeciw bezmyślnemu i niekontrolowanemu zagospodarowywaniu miasta na lapu capu. Jeśli te górki są rzeczywiście tak cenne to jak doszło do tego, ze miasto ich nie broni? Prezydent ma różne instrumenty by politykę mieszkaniowa kształtować. Terenów pod zabudowę w Lublinie pod dostatkiem. Po kiego czorta budować na terenie najcenniejszym? Lublin miasto abstrakcji..
hektary 1,5 metrowych chwastow – to ma byc najcenniejszy teren Lublina w/g Eli… gratuluje!zycze milych spacerow po tych gorkach.gdzie byli ekolodzy zanim ta warszawska firma nie wykupila gruntow?zaczynam sie zastanawiac czy swojej kocicy zakladac kaganiec przed wypuszczeniem na dwor bo jak zadusi takiego chomika to bede mial sprawe w sadzie i dostane grzywne z 50tys …
@Artur – jesteś chyba z dalekiego zaścianka, skoro nie doceniasz Górek Czechowskich – mieszkam w okolicy od początku lat 80-tych i nie wyobrażam sobie zabudowy tego terenu. Całe to pierdzielenie o śmietniku jest tylko propagandą dewelopera, który chce zarobić. Deweloper kupił teren od wojska i specjalnie go zapuszcza, coby mieć argument w negocjacjach – wcześniej była tam równo przystrzyżona trawa, wojsko dbało… Obecny właściciel nie mając prawa do zabudowy chwyta się brzytwy i sieje zamęt, coby za głosem nieświadomych ludzi przekształcić Górki w teren pod zabudowę… pzdr
Następny będzie Błękitek Niekopułek i Miodogrzmot Samorączek. A na końcu ekociołki wyciągną z rękawa Glistkę Neiwydymkę. Parodia.
Ale dzik ! :O
Prezydent Lublina niestety ugina się przed deweloperem. Przez siłę pieniądza i wzajemne powiązania towarzysko-biznesowe normalni mieszkańcy mogą stracić jedyny zielony teren na północy Lublina. Mimo, że pod zabudowę mieszkaniową jest mnóstwo innych miejsc, nawet w bliskim sąsiedztwie poligonu. Tyle, że tam deweloper nie zapłaci za ziemie 35zł/m2 tylko 500-1000zł. TBV kupiło teren bo miało ciche przyzwolenie miasta, w ciemno by nie kupowali terenów zielonych.
A ten park który reklamują to mieszkańcy zobaczą jak świnia gwiazdy.
Budowa bloków na powierzchni 1ha trwa ok 2 lat. Hektarów do zabudowy deweloper chce mieć 30ha. Teren zapewne rozparceluje i sprzeda inny m mniejszym deweloperom bo sami nie udźwigną takiej inwestycji.
Tam będzie plac budowy przez najbliższe 30 lat.
Żadnego parku TBV nie wybuduje, tak samo jak inni deweloperzy nigdy nie spełnili swoich obietnic.
Prezes sam wypowiadał się, ze temat parku to odległa przyszłość, najpierw bloki. Możecie sobie pomarzyć.
To prawda. Większej krzywdy miastu, ludziom i naturze nie da się tam zrobić.