05/06/2026
690 680 960

Ford wypadł z drogi, staranował przystanek i zatrzymał się w rowie. Kierowca poszedł do domu

Po opadach śniegu było mokro i ślisko. Przekonał się o tym kierowca forda. Z przystanku, w który wjechał pojazd, niemal nic nie zostało.

Do zdarzenia doszło w piątek, 21 listopada, w miejscowości Zemborzyce Tereszyńskie. Po południu, na drodze serwisowej, biegnącej wzdłuż trasy S19 Lublin – Rzeszów, samochód osobowy wypadł z drogi. Na miejscu interweniowała policja.

Jak wyjaśnia nam podinsp. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, kierujący fordem 53-latek na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem. Rozpędzone auto wypadło z drogi, staranowało przystanek i zatrzymało się w rowie.

Kiedy powiadomieni przez świadków funkcjonariusze przyjechali na miejsce, zastali tylko rozbity pojazd. Właściciela zastali w domu. Mężczyzna był trzeźwy. Nie wymagał on interwencji medycznej. Teraz trwają czynności wyjaśniające.

16 komentarzy

  1. … właściciel czeźwy, a kierujący ?

  2. Czy to nie to autko co ściga się i driftuje na Strefie Ekonomicznej? Ciężko nie zapamiętać tak wielkiego auta i tak małego rozmiaru slipek

  3. … poszedł sobie ! … i słusznie … auto w rowie już nikomu nie zagraża … nie przyjechało 3 strażaki, 2 radiowozy i 2 karetki a to duże oszczędności

  4. A co mial na deszczu moknac, wilki jakies.

  5. Ocena: 10

    a taki był ładny, amerykański…..

  6. Wsiowy debilowaty rajdowiec. Dzieciak dostał zabawkę, którą potem zepsuł. Całe szczęście, że nikogo nie było na przystanku.

  7. Ocena: 6

    Opony zimowe to może i miał, ale opon mózgowych to chyba nie ma.

  8. Ocena: 5

    Dzwoni Gienek do Stacha, Stachu fura zaparkowana w rowie. Jak wiadomo Stacho kolizję wziął na siebie.

  9. A NARKOTYKI?

  10. chłop ze Spiczyna
    Ocena: 4

    Może to synuś prowadził lub żonka?

Dodaj komentarz