Dziki pojawiły się przy ul. Dziewanny w Lublinie. Mieszkańcy obawiają się o dzieci
08:13 20-08-2026 | Autor: redakcja
Do spotkania z dzikiem doszło w czwartek, 20 sierpnia, około godz. 5.15 w rejonie ul. Dziewanny 8–10 w Lublinie. Czytelnik, który wychodził z domu, zauważył zwierzę i wykonał mu zdjęcie.
— Dzisiaj, wychodząc z domu przy ul. Dziewanny, około godz. 5.15 spotkałem dzika. To drugi raz w ciągu trzech tygodni. Za pierwszym razem było ich więcej, również lochy z młodymi — relacjonuje mieszkaniec.
Jak dodaje, w sąsiedztwie znajdują się ogródki działkowe oraz niewielki kompleks leśny. To właśnie z tego rejonu mogą wychodzić zwierzęta.
— Obok są działki i lasek, przy którym parkuję. Codziennie rano słyszę, że coś większego tam jest — przekazuje czytelnik.
Obawy przed rozpoczęciem roku szkolnego
Mieszkaniec zwraca uwagę, że wkrótce w tej okolicy ponownie zacznie poruszać się więcej dzieci zmierzających do szkoły. Część z nich korzysta ze schodów prowadzących przez teren ogródków działkowych.
— Proszę mieć na uwadze, że za tydzień zaczyna się szkoła. Dzieci będą szły schodami przez działki. Nikt nie chce, by zostały zaatakowane przez dziki — podkreśla autor wiadomości.
Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku spotkania lochy z młodymi. Samica może uznać zbliżającego się człowieka lub psa za zagrożenie dla potomstwa.
Jedzenie wyrzucane pod balkony przyciąga zwierzęta
Dziki zaglądają na osiedla przede wszystkim w poszukiwaniu łatwo dostępnego pożywienia. Problem pogłębia zachowanie części mieszkańców, którzy pozostawiają resztki jedzenia na trawnikach albo wyrzucają je pod balkony.
Stary chleb, makaron i inne odpady spożywcze mogą stać się dla zwierząt łatwym źródłem pokarmu. Jeden z naszych czytelników relacjonował, że na innym lubelskim osiedlu stado dzików regularnie pojawia się pod balkonami, ponieważ ktoś wyrzuca jedzenie przez okno.
Takie postępowanie przyzwyczaja zwierzęta do obecności człowieka i zachęca je do kolejnych wizyt. Dziki nie powinny być dokarmiane, a odpady spożywcze należy umieszczać wyłącznie w zamkniętych pojemnikach.
Jak zachować się podczas spotkania z dzikiem?
Po zauważeniu dzika należy przede wszystkim zachować spokój. Nie wolno podchodzić do zwierzęcia, próbować go głaskać, karmić ani wykonywać gwałtownych ruchów. Najbezpieczniej zatrzymać się, a następnie spokojnie i powoli wycofać, pozostawiając zwierzęciu możliwość odejścia.
Nie należy zastawiać dzikowi drogi ani próbować go przepędzać. Psy powinny być prowadzone na smyczy, ponieważ mogą sprowokować zwierzę do obrony. Szczególnie niebezpieczne może być zbliżanie się do młodych.
Jeżeli dzik ruszy w stronę człowieka, warto schronić się za solidną przeszkodą, na przykład drzewem, ogrodzeniem lub samochodem. O obecności zwierząt na terenach zamieszkanych należy powiadomić odpowiednie służby.
W Lublinie ustawiane są odłownie
Jedną z metod ograniczania obecności dzików na terenach miejskich jest stosowanie odłowni. Są to specjalne urządzenia ustawiane w miejscach, w których zwierzęta pojawiają się regularnie. Ich zadaniem jest bezpieczne schwytanie dzików.
Samo stosowanie odłowni nie rozwiąże jednak problemu, jeśli na osiedlach nadal będzie dostępne pożywienie. Dlatego tak ważne jest niewyrzucanie resztek pod balkony, zabezpieczanie śmietników oraz niedokarmianie dzikich zwierząt.
Dzikie zwierzęta na terenie miasta
W przypadku zauważenia dzikiego zwierzęcia na terenie miasta należy poinformować o tym dyżurnego Straży Miejskiej pod bezpłatnym, całodobowym numerem telefonu 986, wskazując miejsce, gdzie widziane było zwierzę, bądź kierunek, w jakim się przemieszcza. Nie należy podchodzić do zwierzęcia ani próbować go drażnić, płoszyć, czy odławiać na własną rękę. Funkcjonariusze Straży Miejskiej działają we współpracy z lekarzami weterynarii, zabezpieczając teren, na którym odbywa się odławianie zwierzęcia.
Zwierzęta martwe zgłaszane są za pośrednictwem Straży Miejskiej do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt, które zajmuje się usuwaniem zwłok padłych zwierząt z terenu miasta.
Przebywanie bezpańskich oraz dzikich zwierząt na terenie miasta może wiązać się z różnymi zagrożeniami dla bezpieczeństwa mieszkańców, takimi jak możliwość zaatakowania, ugryzienia lub przenoszenia chorób. Dlatego ważna jest szybka reakcja na zgłoszenia i współdziałanie różnych podmiotów w celu wyeliminowania tych zagrożeń.
Fakt. Dzieci mogą dostać zatrucia po spożyciu Dzika.
ale jesteś śmieszny, nie ma końca mój śmiech z tego komentarza
nie mogę przestać się śmiać o jejku jakie to było super
jakie śmieszne o rany uhuhuhuh ale to było niesamowite
no ten żart ci się tak udał, że normalnie mam zajady
Śmiejesz się z byle czego? To ty psychiczny jesteś.
Pan maruda nie zrozumiał ironii?
Lepsze swojskie dziki niż dzicy migranci.
WIdzisz dzika, a jak strzelisz to się okazuje, że leży co innego. Przypominam, sierpień miesiącem trzeźwości!
Nie trzeba było im lasów wycinać pod łosiedla to ich teren, a po drugie sami wyzucata tony żarcia do hasikos to przychodza na obiad ,dzieci wam niezjedza
Nie do hasioków, a raczej obok wywalają. Stare baby potrafią wywalać wszystko na trawniki, bo ma się nie zmarnować, bo to grzech.
Przestańcie śmiecic to nie przyjdą. Nawet papier po czymś czy puszka w krzakach je przyciągnie. Jak raz przyszly to będą sie pojawiać. To sa naprawdę niebezpieczne zwierzęta. A jak będą biegać przez ulice to wypadek gotowy
Jak się zachować podczas spotkania z dzikiem? Poeta radził: „kto spotyka w lesie dzika, ten na drzewo zaraz zmyka”.