Dwuletnie dziecko ranne po strzale z broni myśliwskiej w gminie Pasym. Sprawę bada prokuratura
08:36 26-01-2026 | Autor: redakcja
Komenda Powiatowa Policji w Szczytnie poinformowała o zdarzeniu, do którego doszło w niedzielę, 25 stycznia, około godziny 18:00. Dyżurny szczycieńskiej komendy otrzymał wówczas zgłoszenie dotyczące przypadkowego strzału z broni palnej, w wyniku którego obrażeń doznało dwuletnie dziecko.
Z przekazanych informacji oraz dotychczasowych ustaleń policjantów wynika, że w jednym z mieszkań na terenie gminy Pasym doszło prawdopodobnie do niekontrolowanego wystrzału z broni myśliwskiej. Broń ta należy do 51-letniego mężczyzny, który jest jej legalnym właścicielem. W chwili zdarzenia w lokalu przebywały osoby dorosłe oraz dziecko.
W wyniku wystrzału ranna została około dwuletnia dziewczynka. Pocisk trafił ją w stopę, powodując obrażenia wymagające interwencji medycznej. Na miejsce wezwano służby ratunkowe, a poszkodowane dziecko zostało przewiezione do szpitala, gdzie udzielono mu niezbędnej pomocy. Na obecnym etapie nie przekazano informacji o stanie zdrowia dziewczynki.
Policja potwierdziła, że matka dziecka oraz dziadek dziewczynki, będący właścicielem broni, w chwili zdarzenia byli trzeźwi. Funkcjonariusze ustalili również, że 51-letni mężczyzna posiada stosowne pozwolenie na broń oraz jest uprawniony do posiadania dwóch jednostek broni palnej. Okoliczności, w jakich doszło do wystrzału, nie są jednak jeszcze w pełni znane.
Na miejscu zdarzenia czynności prowadzili policjanci pod nadzorem prokuratora. Zabezpieczono broń oraz inne ślady, które mogą mieć znaczenie dla dalszego postępowania. Funkcjonariusze wykonali oględziny miejsca zdarzenia, a także przesłuchują osoby, które przebywały w mieszkaniu w chwili, gdy doszło do postrzału dziecka.
Śledczy będą szczegółowo analizować, w jaki sposób broń była przechowywana, czy była odpowiednio zabezpieczona oraz czy doszło do naruszenia zasad bezpiecznego posługiwania się bronią palną. Kluczowe będzie również ustalenie, w jaki sposób dziecko znalazło się w pobliżu broni oraz kto w danym momencie miał nad nią bezpośrednią kontrolę.
Postępowanie prowadzone jest w kierunku wyjaśnienia dokładnych przyczyn i okoliczności zdarzenia. Na tym etapie policja nie informuje o ewentualnych zarzutach ani o kwalifikacji prawnej sprawy. Decyzje w tej kwestii zostaną podjęte po zgromadzeniu pełnego materiału dowodowego i zapoznaniu się z wynikami przeprowadzonych czynności.
Policja przypomina jednocześnie, że posiadanie broni palnej wiąże się z bezwzględnym obowiązkiem zachowania szczególnych zasad bezpieczeństwa, zwłaszcza w miejscach, gdzie przebywają dzieci. Każde naruszenie tych zasad może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych i prawnych.
Myśliwi… naładowaną broń w domu, w którym jest dwuletnie dziecko trzymać… co mogło pójść nie tak?
Pierwsza zasada posługiwania się bronią – broń ma być załadowana tylko wtedy, gdy ma być z niej strzelane i zaraz po strzelaniu rozładowana i sprawdzona.
Widać myśliwych to nie obowiązuje.
Usłużny dzik upolował się sam.
Tu się nie ma co nabijać, bo być może dziecko będzie trwale oszpecone po takim zdarzeniu.
Celowo piszę „zdarzeniu” a nie „wypadku”, bo wypadek to można mieć, jak się na oblodzonym chodniku pośliźniesz, ale jak ktoś z załadowaną i niezabezpieczoną bronią do domu wchodzi, to tylko czeka, aż coś się „zdarzy”.
Nawet jak na prywatną strzelnicę pojedziesz, za kasę sobie do tarcz popykać, to za jakiekolwiek nieprzestrzeganie przepisów bezpieczeństwa szybciej cię z niej wywalą, niż tam dotrzesz. Jak masz „czerwoną książeczkę” i cię złapią z naładowaną bronią poza strzelnicą (pod warunkiem, że masz pozwolenie sportowe, albo kolekcjonerskie – nie dotyczy ochrony osobistej), to się z nią pożegnasz.
Na sport też możesz mieć załadowaną..
UOBiA Art. 10, pkt. 8 i 9, oraz:
Rozporządz. MSWiA z dn. 27.02.2023 Par. 8, pkt. 3
Dodam: ma być sprawdzone 3 razy! No i odpięty magazynek (jeśli jest). A jego koledzy coś bredzą o staży tzw. myśliwego. Litości!
Obowiązkowe, okresowe badanie lekarskie z uwzględnieniem psychiatry! Kontrolować, gonić, a nie wyróżniać!
Jednego mniej będzie myśliwego, zdrowia dla wnuczki.
No to szanowny dziadzio może się pożegnać z bronią i pozwoleniem na jej posiadanie. A wnusia będzie mieć pamiątkę na całe życie.
A czemu piszesz że może się pożegnać skoro nawet nie wiesz kim on jest albo jakich ma znajomych.
Patrz, [***] , zapomniałem o tym polskim zwyczaju, krycia „swoich”. Przepraszam
Z tym, że nie na pewno (dotyczy dziadzia, a nie wnusi)😉
Widać pozwolenie na broń jest, ale na używanie mózgu już nie zdobył.
Oj tam oj tam . Z zającem pomylił.
Dużo wypadków z bronią myśliwską! Coś z tą plagą trzeba zrobić. Poza tym należy zmienić nazwę tych narzędzi zabijania bo nie służą do obrony tylko do zabijania, np. zabijacze myśliwskie.
Nabita broń w domu z małym dzieckiem. Jeśli reszta myśliwych ma tyle oleju w głowie jak ten dziadzio to się dziwicie, że giną ludzie ? Ciekawe jakie tym razem będzie wytłumaczenie? Dziadek zająca widział ? Sorry, ale nie uznaję tej zabawy w polowania rodem z XIX wieku.
„Sorry, ale nie uznaję tej zabawy w polowania rodem z XIX wieku.”
No i widzisz, jak szybko wyjawiłeś prawdziwy cel swojej wypowiedzi.
Nie chodzi wcale o wypadek.
Nie lubisz, nie uznajesz w ogóle.
A dlaczego akurat dziewiętnasty wiek? A nie dwudziesty albo osiemnasty?
Kompleksy z potomka pańszczyźnianych wyłażą?
Pewnie dziadek konserwował broń po powrocie z polowania a ciekawskie dziecko asystowało obserwując każdy ruch, gdy dziadek na moment odstawił broń, mała korzystając z okazji chwytając niefortunnie za cyngiel …i trach.
Nie wiem jak szanownego byłego już myśliwego uczono, ale mnie instruowano, że jak się grzebie przy flincie to ma ona być rozładowana.
Cyngiel, to ty masz
Wiem co znaczy słowo „cyngiel”, jeszcze w czasach LWP używano tego określenia, potem wymyślono dopiero „spust”.
To tak jak zastąpiono słowo „śrubokręt” na wkrętak, krawat, na zwis męski ozdobny, szlafrok na podomkę, czy kur…ę na agentkę towarzyską.