08/09/2026
690 680 960

Dostali zgłoszenie o „roztrzaskanym samochodzie” na drodze S19. Nikt nie potrzebował pomocy

W sobotę wieczorem służby ratunkowe przyjęły zgłoszenie o „roztrzaskanym samochodzie” na drodze S19. Na miejscu ratownicy nie zastali uszkodzonego auta, natrafili zaś na…motocykl trójkołowy, który uległ awarii.

Zdarzenie miało miejsce w sobotę około godziny 21:30. Jak relacjonują strażacy z OSP Strzeszkowice Duże, służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że na drodze S19 w rejonie Zemborzyc Tereszyńskich „roztrzaskał się” samochód osobowy.

Na miejscu interweniowała straż pożarna z Bełżyc, Strzeszkowic Dużych i Kozubszczyzny, zespół ratownictwa medycznego, policja, a także służba drogowa. Jak się okazało, w rejonie miejsca podanego w zgłoszeniu, ratownicy zastali motocykl trójkołowy, stojący na pasie awaryjnym.

Na szczęście nikt nie wymagał pomocy, ratownicy nie potwierdzili poważnie brzmiącego zgłoszenia. Po chwili służby odjechały.

(fot. OSP Strzeszkowice Duże)


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

8 komentarzy

  1. CiekawskiGeorge
    Ocena: 0

    Ktoś z przejezdnych mógł dokladnie nie widzieć co się stało stąd te nieporozumienie (tak myślę)

  2. Ocena: 0

    „Po chwili służby odjechały”, ale wieczorny „spacer” zaliczyły.
    Należałoby znaleźć zgłaszającego i „rozstrzaskać” mu głupi pysk.

  3. Ha Ha (nie mylić z "cha")
    Ocena: 0

    Na miejscu interweniowała straż pożarna z Bełżyc, Strzeszkowic Dużych i Kozubszczyzny, zespół ratownictwa medycznego, policja, a także służba drogowa – można było zadysponować śmigłowiec LPR, do kompletu.

  4. Ten, co zgłaszał powinien dostać karę, za nie udzielenie pomocy, skoro uważał ze pomoc potrzebna. A jak by się zatrzymał nie wzywalby pomocy.

    • Ocena: 0

      I co? Miał się zatrzymać na ekspresówce i cofać?

      • Jesteś świadkiem wypadku? Musisz udzielić pomocy – koniec, kropka. I nie chodzi tu tylko o spokojne sumienie, ale także przepisy kodeksu drogowego. Z punktu widzenia prawa, każdy świadek wypadku drogowego ma obowiązek udzielić pomocy poszkodowanym. Jeśli tego nie zrobi, naraża się na karę pozbawienia wolności do lat 3 (art. 162 kodeksu karnego). Nie jest to martwy przepis. Z policyjnych statystyk wynika, że co roku od kilkudziesięciu do kilkuset osób jest karanych za bierność w takich sytuacjach.