Dla jednych proste, innym sprawia ogromny problem. Cofanie im się nie powiodło
17:46 17-03-2026 | Autor: redakcja
Manewr cofania jest jednym z podstawowych elementów jazdy samochodem, jednak dla niektórych kierowców wciąż stanowi wyzwanie. Szczególnie osoby początkujące lub rzadziej prowadzące pojazd mogą odczuwać stres podczas wykonywania tego manewru. Problemy z cofaniem wynikają głównie z konieczności jednoczesnego kontrolowania wielu rzeczy — kierownicy, prędkości oraz otoczenia pojazdu.
Dodatkową trudność sprawia ograniczona widoczność oraz potrzeba korzystania z lusterek, co wymaga podzielności uwagi i dobrej orientacji przestrzennej. Dla niektórych kierowców nienaturalne jest także to, że samochód porusza się „w odwrotnym kierunku” niż przy jeździe do przodu.
Do dwóch nietypowych sytuacji spowodowanych nieudanym cofaniem doszło wczoraj i dziś. W poniedziałek po godz. 14 kierowca autobusu komunikacji miejskiej linii nr 5 w okolicach Portu Lotniczego Lublin pojechał nie tą trasą, co powinien. Postanowił więc zawrócić. Jednak cofając zaczepił o słupek, przez co pojazd utknął blokując na kilkadziesiąt minut jezdnię.
Z kolei we wtorek kierujący dostawczym Iveco mężczyzna manewrując na parkingu przed supermarketem Stokrotka przy ul. Węglarza w Lublinie, nie zauważył końca parkingu. Cofając przejechał przez krawężnik, w wyniku czego auto zawisło nad skarpą. Dzięki temu, że pojazd oparł się na podwoziu, nie spadł na znajdującą się poniżej wiatę przystankową.

fot. nadesłane – Kuba
Iveco zawieszone na skarpie złowieszczo na wprost przystanku z proroczym napisem nomen omen …”Znicz”
Czasem może jak by ktoś pomógł takiemu kierowcy w cofaniu,strach kogoś poprosić,a jeszcze trzeba wziąć pod uwagę stres i presję tych, którzy się przyglądają i niecierpliwią, że się blokuje drogę,,ten tym dosta czakiem mógł się załatwić przez zmęczenie,stres,to dziwne trochę, że jak koła uderzyły w duży krawężnik,tego nie poczuł wyraźnie
Czyli Świdnikowi został jeden wodorowy Arthurbus, z trzech jakie trochę ponad rok temu kupili, bo pozostałe dwa załatwili kierowcy MPK Lublin, któremu Świdnik je wypożyczył?
Brawo oni!
Producent padł, więc raczej nie naprawią już.
reinkarnacja WSK parę lat temu też skończyła się na wizualizacji.
ja wiedziałem, że tak będzie …
Wiesz, akurat Świdnik, w porównaniu do Lublina, to jeszcze jakoś wygląda.
Pewnie sprawa podatków z Augusta-Westland i lotniska (większość lotniska jest w gminie Wólka, ale akurat terminale w Świdniku).
Ale to, że im obiecali komunikację miejską, kupili 3 autobusy, a potem stwierdzili, że komunikacji miejskiej nie będzie (nawet ponad dwukrotnie mniejszy Lubartów ma własną komunikację, mniejszy Kraśnik ma 8 linii!) i kupione autobusy sprezentowali MPK Lublin (którego kierowcy rozbili już dwa z nich) to mnie nigdy nie przestanie śmieszyć.
cała ta akcja z tymi trzema autobusami to była po to, aby dostać dofinansowanie na zakup
Ten dostawczakiem regularnie stawał na tym parkingu aż dziwne że tym razem cofnął za daleko XD
Cofanie do tyłu się powiodło. To jazda do przodu się nie powiodła.
Ba, gdyby cofał do przodu, to co innego, a tak to wyszło jak wyszło…
Raz jeden cofałem do przodu w trakcie „jazdy”.
Ze 30 lat temu, w akademiku na Zana, po jakiejś obrzydliwej wódce z mety „dwa pokoje dalej”.
Nie tłumaczę kierowcy ale jak dla mnie to powinny być tam jakiekolwiek barierki.
Dlatego pojazdy dostawcze nie powinny pojawiać się na chodnikach.
Moze droga redakcja na ten temat wysmarowałaby jakiś artykuł?
Będąc dziennikarzem powinieneś zachować obiektywizm. Powstrzymaj się od oceny relacjonując wydarzenia.
Dzień hańby dla zafodofcuw
raczej pośpiech, bo trzeba szybciej…
Tu występuje brak wyobraźni i kierowców w osobowych autach występuje częściej