Czujnik uratował mieszkańców przed tlenkiem węgla
09:06 21-10-2025 | Autor: redakcja
W niedzielę, 19 października, w mieszkaniu przy ul. Brzozowej w Zamościu po godzinie 20.00 uruchomił się czujnik tlenku węgla zamontowany w łazience. Po przybyciu na miejsce strażacy dokonali pomiarów i potwierdzili obecność niebezpiecznej substancji w powietrzu. Na szczęście nikt nie uległ podtruciu, a wszystko dzięki czujnikowi, który ostrzegł mieszkańców w odpowiednim momencie.
– Zamontowany czujnik tlenku węgla w mieszkaniu lub domu, jest dowodem świadomości mieszkańców o zagrożeniu i to nas cieszy a w powyższym przypadku, potwierdziło się że urządzenie może uratować życie! – podkreślają strażacy.
Specjaliści przypominają, że samo posiadanie czujnika to nie wszystko. Niezwykle istotne jest regularne wykonywanie przeglądów urządzeń grzewczych, kontrola przewodów wentylacyjno-dymowych oraz czyszczenie przewodów kominowych. Dodatkowo służby apelują do mieszkańców, aby sprawdzali stan baterii w czujkach. Często strażacy interweniują w sytuacjach, gdy czujniki emitują sygnał dźwiękowy, nie z powodu obecności tlenku węgla, lecz niskiego poziomu baterii.
To zdarzenie stanowi przypomnienie, jak ważne jest wyposażenie mieszkania w detektory tlenku węgla oraz dbanie o ich prawidłowe działanie, które może mieć kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa domowników.
Prosze nie kupować bo moja branża ma zastój. A każdy pogrzeb to spora kasa.
Sporak kasiorka i coraz większa, nie można też zapominać o cołaskabiorcach z zawodu. To też ludzie. Podobnież.
Taaa… To zdarzenie stanowi przypomnienie, jak ważne jest wyposażenie mieszkania w detektory tlenku węgla oraz dbanie o ich prawidłowe działanie, które może mieć kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa domowników.
A ja oczami wyobraźni już widzę kolejki do sklepów sprzedający ów sprzęt pierwszej potrzeby, jakie widywałem przed mięsnymi sklepami za czasów kiedy rządziła jedynie słuszna PZPR.
z zachętami do kupowania owych czujników jest tak jak ze zmianą tzw. kopciuchów, na piece, które zalegały magazyny sklepowe, a podobnież miały być o niebo lepsze.
Kryptoreklama ma się dobrze.
Na moje szczęście wystarczająco daleko mieszkam, a więc taki Jan może co najwyżej naskoczyć mi na kant… oczywiście z całym tabunem „owieczek” uzbrojonych w kościółkowe logo z przygwożdżonymi zwłokami Żyda.
Dyrdymałkiewicza ciebie pochowamy jak psa pod płotem i nikt nie będzie ci potrzebny. ksiądz ani uroczyste. jakie życie taki pogrzeb? Zakopią jak zdechłego psa. każdy niewierzący tak kończy. Kilka słów nad truchłem i do ziemi.