04/06/2026
690 680 960

Czujki dymu i czadu trafią do domów. Rusza program „Bezpieczny dom z WFOŚiGW”

W wybranych powiatach województwa lubelskiego rozpocznie się pilotażowy program montażu czujek dymu i tlenku węgla. Inicjatywa ma zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców oraz ograniczyć ryzyko tragicznych zdarzeń w domach.

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie uruchamia pilotażowy program pod nazwą „Bezpieczny dom z WFOŚiGW – czujki dymu i CO”. Jego głównym celem jest poprawa poziomu bezpieczeństwa w gospodarstwach domowych poprzez finansowanie i montaż certyfikowanych czujek dymu oraz czujek tlenku węgla. Projekt zakłada także szeroko zakrojone działania edukacyjne prowadzone przy udziale strażaków.

Pożary budynków mieszkalnych oraz zatrucia tlenkiem węgla należą do najpoważniejszych zagrożeń występujących w domach. Szczególnie niebezpieczne są sytuacje, gdy do zagrożenia dochodzi w czasie snu domowników. W takich momentach szybkie wykrycie dymu lub obecności czadu w powietrzu ma kluczowe znaczenie dla zdrowia i życia ludzi. Odpowiednio działające czujki są w stanie uruchomić alarm już na wczesnym etapie zagrożenia, dając czas na ewakuację oraz wezwanie pomocy.

Program zakłada nie tylko zakup urządzeń, ale również ich montaż w wybranych gospodarstwach domowych. Instalowane czujki mają spełniać obowiązujące normy bezpieczeństwa. Równolegle prowadzone będą działania informacyjne, których zadaniem jest zwiększenie świadomości mieszkańców na temat zagrożeń związanych z pożarami oraz tlenkiem węgla. Edukacja obejmie m.in. zasady prawidłowej wentylacji pomieszczeń, konieczność regularnych przeglądów instalacji grzewczych i kominowych oraz właściwe rozmieszczenie czujek w budynku.

W realizację przedsięwzięcia zaangażowana została Państwowa Straż Pożarna, jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych oraz samorządy lokalne. Pilotaż obejmie powiat janowski oraz powiat kraśnicki. Na realizację programu fundusz planuje przeznaczyć 250 tysięcy złotych. Środki te pozwolą na zakup urządzeń oraz przeprowadzenie działań organizacyjnych i edukacyjnych.

Do potencjalnych uczestników programu w najbliższym czasie trafi list informacyjny przygotowany we współpracy ze strażą pożarną. Dokument został podpisany przez prezesa funduszu Stanisława Mazura oraz Lubelskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, st. bryg. Zenona Pisiewicza. Informacje przekazywane mieszkańcom mają wyjaśniać zasady udziału w programie oraz wskazywać znaczenie stosowania czujek w codziennym użytkowaniu domów i mieszkań.

Pilotażowy charakter programu oznacza, że jego realizacja będzie jednocześnie testem skuteczności przyjętych rozwiązań organizacyjnych. Analizie podlegać będzie zarówno zainteresowanie mieszkańców, jak i efektywność współpracy pomiędzy funduszem, strażą pożarną oraz samorządami.

Istotnym elementem projektu są działania edukacyjne prowadzone przez strażaków, którzy na co dzień uczestniczą w akcjach ratowniczych związanych z pożarami oraz emisją tlenku węgla. Przekazywana wiedza ma charakter praktyczny i dotyczy realnych zagrożeń występujących w budynkach mieszkalnych. Podkreślane będzie znaczenie sprawnych przewodów kominowych, właściwej eksploatacji pieców i kotłów grzewczych oraz regularnych kontroli instalacji. Edukacja ma sprawić, że montaż czujek stanie się elementem szerszego podejścia do bezpieczeństwa w domach.

Program „Bezpieczny dom z WFOŚiGW – czujki dymu i CO” wpisuje się w działania profilaktyczne ukierunkowane na ochronę zdrowia i życia mieszkańców regionu. Wczesne wykrycie zagrożenia zwiększa szanse na uniknięcie poważnych konsekwencji pożaru lub zatrucia czadem. Pilotaż w dwóch powiatach ma pokazać, jak skutecznie łączyć wsparcie finansowe, edukację oraz współpracę służb i samorządów w działaniach na rzecz bezpieczeństwa.

Jeżeli program przyniesie oczekiwane rezultaty, możliwe będzie jego rozszerzenie na kolejne obszary województwa. Wypracowane rozwiązania mogą stać się podstawą długofalowych działań poprawiających poziom bezpieczeństwa w budynkach mieszkalnych w całym regionie.

11 komentarzy

  1. zobaczymy i ocenimy
    Ocena: 13

    Pomysł na pewno ciekawszy i pożyteczniejszy niż poradnik sra…. do wiadra

  2. Jak się pijus nachleje, to go żaden czujnik nie obudzi. Chyba, że anielski

    • Ocena: 4

      Nie byłbym taki pewny czujności Aniołów cieciów (dawniej: stróże), też bywają „chorzy” na alko.

    • Ocena: 3

      Dlatego cała nadzieja w niskich temperaturach… wiosną powinno być ich mniej.

  3. Ocena: 9

    Tych czujek tyle naprodukowano, że zapełniły magazyny producentów i półki sklepowe „po kokardy” albo jeszcze wyżej, więc trzeba kombinować jak je upchnąć, żeby zaprzyjaźniony dostawca miał na zaspokojenie swojej rodziny.
    Przecież to też człowiek, ma swoje potrzeby.

  4. Ocena: 1

    Ludzie stawiają sobie domy za setki tysięcy złotych i nie stać ich żeby kupić sobie czujnik za grosze? Za głupotę się płaci.

  5. Dużo słów, ale brak informacji jak się zapisać. Na stronie funduszu jest formularz.

    • Ocena: 8

      Dziecko, nie czekaj na darmochę, przecież 800 plus dostajesz, weź se i kup.

    • Ocena: 6

      Przecież nigdzie nie można się jeszcze zapisywać. O czym Pan pisze. Wyraźnie zakomunikowano, że Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie – uruchomi pilotażowy program. O jakim więc formularzu Pan pisze? O tym, co go nie ma?

  6. It’s a trap!

  7. Państwo musi otaczać opieką swoich obywateli. Będą nam czujki zakładać. Żeby obywatel wiedział po co jest cały aparat administracyjny i był mu wdzięczny. Zamiast ograniczać administrację i dać robić i myśleć ludziom… Komuna

Dodaj komentarz