Czerwona fala i ogromne korki. Kierowcy narzekają na sygnalizację świetlną na nowej trasie
18:31 20-06-2019 | Autor: redakcja
Na oddanie do użytkowania nowo wybudowanej ulicy Wyścigowej wielu lubelskich kierowców czekało z utęsknieniem. Mająca po dwa pasy ruchu w każdym kierunku trasa połączyła ul. Dywizjonu 303 z ul. Wrotkowską i jest częścią tzw. obwodnicy śródmiejskiej. Zgodnie z założeniem ma usprawnić ruch pomiędzy dzielnicami miasta zapewniając znacznie szybszy przejazd od ul. Krańcowej w stronę ul. Jana Pawła II. Do tej pory kierowcy korzystali bowiem z ciągle zakorkowanej ul. Nowy Świat czy Krochmalnej.
Jednak od razu po otwarciu ulicy Wyścigowej kierowcy zaczęli zwracać uwagę na to, że przejazd nową trasą niekoniecznie jest szybszy od dotychczasowego. Wszystko z powodu sygnalizacji świetlnej, która ma być ustawiona w ten sposób, że zamiast upłynniać ruch, to go spowalnia. Każdego dnia otrzymujemy po kilka wiadomości od kierowców, którzy sygnalizują ten problem.
-Wiele osób, podobnie jak ja, od lat czekało, aż wreszcie połączą ul. Dywizjonu 303 z Wrotkowską. Każdego dnia, jadąc do pracy oraz wracając do domu, musiałem odstać swoje w korkach. Teraz owszem, mamy piękną drogę, wspaniały skrót z Czubów na Majdanek, jednak korki jak był, tak są. Wszystko dlatego, że ktoś nie pomyślał, iż otwarcie ulicy to nie tylko zabranie barierek uniemożliwiających wjazd na nią. Wcześniej jadąc od strony ul. Krańcowej prowadził na wprost jeden pas jezdni. Poruszało się nim niewiele pojazdów, gdyż korzystali z niego głównie mieszkańcy okolicznych domów czy też klienci Lidla. Teraz, pomimo że ruch jest 10 razy większy, nikt nie wpadł na pomysł, aby przestawić sygnalizację świetlną. Efekt jest taki, że korek sięgać potrafi nawet ul. Długiej, gdyż na zielonym przejeżdża zaledwie kilka aut – pisze Pan Marcin.
Podobnego zdania jest kolejny z naszych czytelników:
-Po przedłużeniu ul. Dywizjonu 303 do Wrotkowskiej jeżdżę codziennie. O ile przez pierwsze kilka dni liczyłem na to, iż właściwe służby zajmą się synchronizacją sygnalizacji świetlnej, o tyle teraz jestem pewny, że odebrano i oddano do użytku typowy bubel. I nikt nie zamierza się tym zająć. Przynajmniej nie z własnej inicjatywy. Sytuacja wygląda tak: świtała na skrzyżowaniu ulic Dywizjonu 303 i Kunickiego pozwalają na przejazd tylko kilku samochodów. Efekt jest taki, że tworzą się korki. W dniu wczorajszym (poniedziałek) ok. godz. 16 na praktycznie całej długości od ul. Krańcowej stały auta – tłumaczy Pan Paweł.
Tego typu sygnałów otrzymaliśmy wiele. Jednak kierowcy mają też zastrzeżenia do ustawienia świateł na nowych sygnalizatorach, jakie powstały w ciągu ul. Wyścigowej.
– Ruszając na zielonym dojeżdżam do kolejnych świateł akurat na zapalające się czerwone. Efekt ruch wstrzymany. Tak samo jest na wszystkich kolejnych skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną. Ruszamy na zielonym i dojeżdżamy na czerwone. Zawsze. Zamiast zielonej fali – sztuczne tamowanie ruchu. Najgorzej jest na zjeździe z wiaduktu kolejowego na Wrotkowskiej. Dojeżdżając do świateł naturalnie trafiamy na zapalające się czerwone które trzyma kierowców wyjątkowo długo – pisze Pan Paweł.
-Lublin od dawna szczyci się rozwiązaniami ekologicznymi. Tymczasem nie wiem, czy ktokolwiek z urzędników miał okazję jechać nowym odcinkiem ul. Wyścigowej. Osoba, która ustawiała sygnalizacje świetlne chyba zrobiła to na złość kierowcom, gdyż nie jestem w stanie zrozumieć, jaki jest cel takiego działania. Mianowicie przejazd od ul. Kunickiego do Lubelli zajmuje 12 minut, z czego 9 minut to stanie na światłach. Są tam cztery sygnalizacje. Ruszając na zielonym z jednej, dojeżdżając do kolejnego skrzyżowania uruchamia się światło czerwone. I tak za każdym razem. Nie ważne czy to rano, czy po południu. Czy jadąc w jedną stronę, czy też w drugą. A światła przy Lubelli to już całkowicie nieporozumienie. Zielone świeci się do zamkniętej bramy zakładu a kierowcy czekają kilka minut, aż będą mogli pojechać – relacjonuje Pan Adam.
Problem zgłosiliśmy osobom odpowiedzialnym za ulice w mieście. Miejmy nadzieję, że wprowadzone zostaną rozwiązania, które poprawią płynność ruchu na tej trasie.
(fot. nadesłane – Tomasz)
Podziękujmy Żukowi, który wywalił w błoto 40 mln na to.
Idź głosuj dalej na Tułajewa, cofnijmy to miasto do wczesnego średniowiecza.
Wuj z Żukiem i zieloną falą , jadąc Krochmalną w kierunku Jana Pawła wybudowano łącznik ale matoły umieją jeździć nim tylko w jedną stronę tzn. od Jana Pawła w kierunku dworca PKP , ale już odwrotnie nie mogą ogarnąć o co chodzi i stoją w korku na czerwonym przy rondzie , a przecież można pojechać za Orlenem w prawo łącznikiem a tam mamy albo zielone światło , albo przez większość czasu zieloną strzałkę w prawo w kierunku Jana Pawła , jak widać niektórzy maja zaćmienie myślenia i im żadna zielona fala nie jest potrzebna , bo oni na jednych światłach potrafią zrobić korek. Przez ostatnie kilka dni przyszło mi tamtędy jeździć. W środę stoję za dwoma samochodami które stoją już za łącznikiem i nic , więc ręczny wysiadłem podchodzę do płci przeciwnej i pytam dlaczego nie jedziemy , a ona na to jak , więc odpowiada w prawo do ronda i omijamy cały korek , załapała ten za nią też no i ja pojechałem , ale dla reszty za mną było to już zbyt skomplikowane i matoły stały dalej w korku. W czwartek przyszło mi jechać odwrotnie w godzinach szczytu , 95% oczywiście sunie się w korku prosto wiec my stoimy bo nie ma jak wyjechać , więc znowu ręczny wysiadłem , podszedłem i macham łapami jakbym kierował ruchem żeby jechali w prawo , do większości nic nie dotarło. Za parę minut wracam oczywiście wszystko stoi w korku , ale dojechałem do łącznika i sandał w prawo , otworzyłem okno i pukam się w głowę w ich stronę , ciekawe czy matoły załapały o co mi chodziło , pozdrawiam myślących inaczej.
a skąd ktoś moze wiedzieć o jakimś łączniku…jechałam tamtędy o 16.00 wczoraj…wcisnęłam sie przed ciężarówkę i pojechałam prosto zamiast skręcić w Kunickiego…ktoś nie pomyślał, ze juz nie ma potrzeby jechać przez Zemborzycką i tyle samochodów nie skręca żeby się dostać na Kruczkowskiego…
google map nie zdążył z poprawieniem mapy…więc gdzie człowieku jest ten łącznik o którym piszesz…to nie wiem…jechałam w deszczu i usiłowałam sie jakoś przecisnać…TRAGEDIA….
A drugie tyle kierowcy za niepotrzebny przepał, radna Bożena miała z KWW Żuk miała walczyć ze smogiem.
W związku z zakupem przez MPK prawie nowych JElczy z niespełna milionem przebiegu i bez klimatyzacji, akcja chyba została zawieszona.
Co ty chcesz od tych Jelczy. Za te pieniądze które za nie dali nie kupili by nawet jednego nowoczesnego przegubowca.
Przepraszam cię gościu ale pi…..lisz jak potłuczony !! Co ma Prezydent miasta do tego, że jakiś gość nie potrafi porządnie ustawić sygnalizacji świetlnej ???!!! To nie Prezydent dokonuje odbiorów.
Właśnie to że podobnych odbiorów było juz paredziesiąt i wiekszośc inwestycji jest spier….lona niech wymieni tych „fachowców” z ZDiM co wszystko przyklepuja, bo jakoś to bedzie.
Święte słowa. Beton z ZDiM jest tragiczny, ale jak widać jak ktoś ma ambicje i tam trafi to szybko ucieka…
Rufus , widać żeś platfus. Wystarczy skorygować ustawienia i temat zniknie. Ale lepiej p@#%^#$%ć głupoty, że „wywalił ” 40 mln w błoto. PiS pełną gębą z Ciebie. Płaczesz bo nie dał na 500+? I już boli……
„specjalisci ” od ustawiania sygnalizacji mają zapewne zupełnie odmienne zdanie od kierowców …po prostu tak musi być „dla bezpieczeństwa ” …brawo wy
To niestety prawda… Nawet dziś. Ruch znikomy a czerwona fala robi swoje… Nie tak to powinno wyglądać.
2 razy, bo pierwsza firma nie dała rady a ta co jest mówi że system jest niewydolny bo jest za dużo samochodów. Jak by było mniej samochodów to by działał lepiej i nie było by korków (dobre co ?).
Może poczekajmy z „podziękowaniami” komukolwiek dopóki tego nie poprawią???
Ja jeżdżę z przepisową prędkością i mam zieloną falę.
Jak ktoś startuje i jedzie 70-80 to niech sobie potem czeka na każdych światłach.
No to mamy chyba różną prędkość prędkość przepisowa…Bo niestety bredzisz. Jadąc właśnie 50-55 km/h na bank trafisz na czerwoną falę. Zupełnie inaczej sprawa wygląda grzejąc 110-130km/h, wtedy masz zielone !!! Nie tak to powinno wyglądać. Swoja drogą, nie pracujesz przypadkiem gdzieś w zdim?
Byłeś, jechałeś pajacu?
Tak pajacu, ja też byłem i też jechałem.
Wczoraj (Boże Ciało), ruch nie wielki a światło zielone świeciło się przez dłuższą chwilę „do bramy” Lubelli żeby było śmieszniej to zamkniętej. Masakra.
Kilkanaście aut stoi i w jedną i w drugą stronę na Wrotkowskiej. Inżynierska ma zielone – ale tam pusto. Brama w Lubelli zamknięta a ma zielone. Rzeczywiście nie tak sobie wyobrażałem ruch na obwodnicy miejskiej. Każde czerwone zaliczyłem i w jedną i drugą stronę.
Nie tak chyba to powinno wyglądać??
Pewnie nawet nie masz prawa jazdy. Gdybym gonił 80km/h to światła by mnie łapaly na kilka- kilkanaście sekund a tu się stoi i stoi. Przykładem są światła na Solidarności gdzie synchronizacja działa. Jeżeli tam się udało to mam nadzieję, że i tutaj dadzą radę. Ewidentnie coś jest zchrzanione.
Załóż sobie chlapaki na taczke
Akurat dzisiaj jechałem pierwszy raz od ulicy Wrotkowskiej i autentycznie, na każdych światłach czerwone.
Z czego na 3 pierwszych światłach z kierunku, gdzie było zielone światło nie jechał ani 1 samochód.
Także nowa droga hicior, znaczne usprawnienie ruchu 😀 Warto było czekać.
URZĘDNIK MIEJSKI A OSOBA ODPOWIEDZIALNA TO SPRZECZNOŚĆ – URZĘDNIK JEST PO TO BY OTRZYMYWAĆ KASĘ – ODPOWIEDZIALNOŚĆ CZY KOMPETENCJE TO COŚ OBCEGO – KOLESI SUPERDEVELOPERA NIKT NA RAZIE NIE RUSZY
Ale spokojnie 😉
Zapewne już w poniedziałek, na konferencji prasowej wystąpi pan Kieliszek albo jego syn czy bratanek i zacznie zachwalać tę jakże wspaniałą inwestycję, bombardując zarazem spostrzeżenia kierowców dot. przepustowości… Oczywiście wyjdzie, ze wszyscy są głupi tylko nie pan Kieliszek… Przecież on wie ! Wie najlepiej !
Po za tym z dywizjonu 303 są 2 pasy w lewo 1 na wprost i dołącza się 1 w prawo…powinny być albo 2 na wprost albo 2 od lewej powinien być i w lewo i prosto światła i tak palą się w tym samym momencie a tuż po przekroczeniu skrzyżowania na nowej trasie są 2 pasy…więc miło by było jak by ktoś pomyślał to nie boli…