04/06/2026
690 680 960

Co wydarzyło się koło Okuninki? Prokuratura prowadzi czynności wobec męża 37-letniej Emilii

Sprawą śmierci 37-latki z Włodawy, której poszukiwania prowadzono przez ostatnie dni, zajęła się prokuratura. Prowadzone jest postępowanie w kierunku narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Trwają czynności w sprawie śmierci 37-letniej mieszkanki Włodawy, której ciało po długich poszukiwaniach odnaleziono w niedzielę po godzinie 11:30. Jak nam przekazano, znajdowało się ono na bagnistych łąkach na pograniczu Okuninki i Włodawy, w trudnodostępnym terenie. Miejsce to zlokalizowane jest ok. 700 m od najbliższych zabudowań i niecały kilometr od punktu, w którym widziano ją po raz ostatni.

Jak już informowaliśmy, kobieta zaginęła około godziny 22 we wtorek, 6 stycznia. Wiadomo, że podróżowała z mężem drogą wojewódzką nr 812 Chełm–Włodawa, jednak miało dojść między nimi do nieporozumień. Wówczas mężczyzna w okolicach Okuninki zatrzymał auto, a kobieta wysiadła, udając się w nieznanym kierunku. On zaś — jak wstępnie ustalono — miał, nie interesując się jej losem, pojechać do domu.

Policję o zaginięciu 37-latki zaalarmowano dopiero następnego dnia. Uczyniła to jej matka, gdy dowiedziała się, co zaszło, i nie mogła skontaktować się z córką. Z uwagi na fakt, że Emilia nie posiadała zimowych ubrań i wysiadła z samochodu bez kurtki, jedynie w bluzce, natychmiast ruszyły zakrojone na szeroką skalę poszukiwania.

Do działań, oprócz policjantów, włączyli się również funkcjonariusze Straży Granicznej, strażacy z jednostek PSP i OSP, a także grupa poszukiwawcza z psami. Wykorzystywano m.in. drony, quady oraz skuter śnieżny. Każdego dnia łącznie ponad 100 osób przeczesywało okolicę. Po dokładnym sprawdzeniu około 250 hektarów terenu natrafiono na zwłoki poszukiwanej.

Wstępne oględziny nie wykazały, aby do jej śmierci mogły przyczynić się osoby trzecie. Jednak decyzją prokuratora ciało zostało zabezpieczone celem wykonania sekcji zwłok. Pozwoli ona ustalić dokładną przyczynę zgonu.

Cała sprawa zbulwersowała lokalną społeczność. Wiele osób wskazuje, że mąż miał zostawić żonę na pewną śmierć. Policjanci podkreślają, że w związku z zachowaniem mężczyzny prowadzone jest postępowanie. Dotyczy ono narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi za to kara do 3 lat pozbawienia wolności.

71 komentarzy

  1. Ocena: 41

    Jak wiele złego można wyrządzić w emocjach..
    Kondolencje dla rodziny zmarłej.

    • marek kotarski monar
      Ocena: -13

      Zasadnicze pytanie, czy poszukiwana osoba była w czynnym uzależnieniu od alkoholu? Może to nie pierwszy raz jak odstawiała takie „jasełka”. Logiczne wyjaśnienie sytuacji.

      Facet miał dość uprzykrzania życia

      • Ocena: 6

        Gdyby facet był normalny a kobieta wysiadła z wlasnej woli, zadzwoniłby od razu do teściowej z pretensjami i informacją , albo do koleżanki żony. A tak, to nie wygląda dobrze.

      • Ocena: 5

        Miał dość i wziął sprawę w swoje ręce?

  2. Redakcjo, komentarze pod tym artykułem powinny być całkowicie wyłączone.

    • Ocena: -4

      Nie zgodzimy się z tym. Bardzo często jest tak, że osoby mające wiedzę w danym temacie nie chcą iść na policję i składać zeznań. Jednak potrafią napisać to co widziały właśnie np. na forum pod artykułem. Wówczas łatwo jest dotrzeć do świadków.

      • Ocena: 11

        Numer IP to nie PESEL, nie jest przypisany do konkretnej osoby

      • Ocena: 3

        Redakcja ma rację.Sądząc po niektórych komentarzach można wywnioskować, że niektórzy z komentujacych mają rozległą wiedzę w tej sprawie.

  3. A może kazał jej wysiąść, licząc że mróz załatwi wszystko. Tłumaczenie, że sama uniosła się honorem wysiadajac z samochodu ubrana nieadekwatnie do temperatury, bez telefonu, a ten jak niby nic wraca do domu nie interesując się jej losem. Dziwne tłumaczenie które się kupy nie trzyma.

    • marek kotarski monar
      Ocena: -19

      Zasadnicze pytanie, czy poszukiwana osoba była w czynnym uzależnieniu od alkoholu? Może to nie pierwszy raz jak odstawiała takie „jasełka”. Masz już logiczne wyjaśnienie.

      Współuzależniony facet miał dość uprzykrzania życia

    • Ocena: -28

      Komentarz ukryty, pokaż

      U rozhisteryzowanej baby nie doszukuj się logiki. Może winna mamusia bo źle wychowała i ona uważała się na pępek świata i że każdy ma koło niej tańczyć, to się zdziwiła.

      • Ocena: 9

        „KO”! Występujący tu również pod innymi nickami, tak uporczywie wybielacz tego gościa, że zaczynam podejrzewać iż coś więcej wiesz na ten temat.

  4. Wyrazy współczucia dla Rodziny. Czytam niektóre komentarze i nie wierzę, że można popierać pozostawienie na mrozie w nocy na odludziu pasażerki w imię poszanowania jej wolności wyboru. Nie wiadomo, co zaszło miedzy małżonkami, jednak nawet gdyby pasażerka sama chciała wysiąść na mrozie, w nocy, na odludziu, kierowca nie powinien jej zostawiać, bo to jest zagrożenia dla życia. Nie usprawiedliwiają tego żadne kłótnie, fochy, rzekome zamroczenie alkoholem, rzekome złe wychowanie – nic. Gdyby kierowca bał się oskarżeń o przemoc podczas rzekomego wciągania pasażerki siłą do auta, powinien zawiadomić 112 albo przynajmniej osoby z rodziny, które mogły pomóc.

    • marek kotarski monar
      Ocena: -12

      Ciekawe czy jakby ci uzależniona „połówka” odstawiała taką kabałę co najmniej raz w tygodniu co byś zrobił mądralo. Prowadził codziennie za rękę na terapię uzależnień NFZ ?

  5. Gość kłamie. Kto z was bez kurtki podróżuje? i ot tak wysiadła? Zostawił ją na odludziu podczas siarczystych mrozów, na pewną śmierć. Nawet nie zawiadomił nikogo, jakby nie matka, to do dzisiaj by nikt nie szukał.

    • Ocena: 11

      No ja np. na czas podróży często zdejmuje kurtkę, w końcu jadę w ciepłym samochodzie. Nie bronie chłopa, ale też widziałem do jak nielogicznych i lekkomyślnych zachowań są zdolne osoby identyfikujące się jako kobieta, więc może nie ferujemy od razu wyroków. Wiadomo nie powinno do tego dojść, w końcu to żona, ale jak było naprawdę tylko oni wiedzą.

      • Ocena: 15

        Nielogiczne to są jego głupie tłumaczenia wymyślone naprędce i że strachu o swoje cztery litery.

        • Siłą miał wciągnąć do auta jak wkurzona wyszła ? To by zarzuty dostał.

          Z drugiej strony w idealnie dopasowanym miejscu do zamarznięcia ją wysadza

    • Komentarz ukryty, pokaż

      6 stycznia nie było siarczystych mrozów.

    • Ocena: -27

      Komentarz ukryty, pokaż

      Nie będzie prosił księżniczkę żeby łaskawie wsiadła a ona będzie się wytrząsać i jeszcze powie potem że ją pobił albo chciał zgwałcić. Baby są podłe i zakłamane, chciała to poszła i krzyż na drogę.

      • Nawet jeśli masz rację w tym co napisałeś, to i tak nie zostawia się kogoś bez odpowiedniego ubrania na mrozie i to jeszcze na jakimś zadoopiu. Powinien zadzwonić po pomoc – pod numer alarmowy, albo po rodzinę. Takie to trudne?

      • Współczuję Ci, ze miałeś do czynienia tylko z tak zakłamanym kobietami:(

  6. Jaka ironię losu była 700 metrów od miejsca gdzie wysiadła, a przeszukiwano 250ha zanim natrafiono . szkoda że pomoc nie przyszła w porę , wyrazy wsparcia dla bliskich,

  7. Kaczafi, na krótkich trasach nikt nie zdejmuje! Gość wybiela się, bo mu grozi wyrok. Na logike, noc widna od śniegu, ślady na śniegu widoczne godzinami. Wystarczyło iść po śladach, po śniegu, by ją odszukać. On nawet nie sprawdził czy wróciła. Gościu wyżej, 6 grudnia był siarczysty mróz! W samej bluzce to podczas 0 wystarczą minuty by wychłodzić organizm. W dodatku 6 wiał wiatr, czyli odczuwalna była dużo niższa.

  8. Ocena: 14

    Czegoś nie rozumiem, została znaleziona kilometr od miejsca w którym wysiadła. To jak oni i gdzie jej szukali , że dopiero po 6 dniach tam poszli?

    • Dokładnie. Sprawdzałem na mapie, to w lini prostej od miejsca zostawienia jej, do miejsca znalezienia jest 700 metrów. Jeżeli zmarła, to raczej już w pierwszą noc, więc pewnie od samego początku była w rejonie tego miejsca, a poszukiwania zaczęły się z rana.

  9. Gołym okiem widać, że wersja męża to kłamstwo. Teraz wystarczy tylko mu udowodnić.
    W podobnych zaginięciach sprawca twierdzi, że wyjechała za granicę albo odeszła do kochanka. Ten mąż sam przyznał się do sprawstwa, tylko podał inną przyczynę. A jaka była prawdziwa? On wie, a policja się dowie. Mam nadzieję.

  10. Jakbym ja sie tak zdenerwowała i wysiadła z samochodu bez niczego błąkając się szukając spokoju ducha, to gdyby moj mąż mnie szukał i znalazł, to jedyne czego bym chciała, to aby mnie przytulił. Naprawdę kobiety chcą zrozumienia i miłości. Nic więcej. Uczucia troski i opieki ze strony mężczyzny. Nie wiem jaką bym musiała zgrywać twardzielkę, ale najzwyczajniej w świecie chciałabym aby mój mąż mnie odnalazł i po prostu przytulił. Tylko i AŻ. Przykro mi, ze ta kobieta tego nie doczekała. :((

    • marek kotarski monar
      Ocena: -16

      Ciekawe czy jakby ci uzależniona „połówka” odstawiała taką kabałę co najmniej raz w tygodniu co byś zrobił mądralo. Prowadził codziennie za rękę na terapię uzależnień NFZ ?

Dodaj komentarz