09/09/2026
690 680 960

Co się wydarzyło na izbie przyjęć lubartowskiego szpitala? Rodzina pacjenta oskarża w Internecie placówkę medyczną. „Wpis jest kłamliwy i nieprawdziwy”

Rodzina mężczyzny, który trafił na izbę przyjęć lubartowskiego szpitala oskarża placówkę medyczną o to, że nie została mu udzielona pomoc. Szpital zapowiada podjęcie kroków prawnych i obronę przed szaklującymi wpisami i komentarzami na Facebooku.

41 komentarzy

  1. To ja nie wiem jakiego kacucha trzeba mieć żeby tak wymiotować. Może za 2 razy tak się napiłem ale organizm sam się broni. Wnioski sami se wyciągnijcie, nie jestem żadną rodzina gościa. Woda piwo wino, ponad 3 mg/l i gwarantuje.

  2. Pani Marlena na Facebooku opublikowała post w którym napisała. Nie był to pierwszy raz albowiem od 2011r ….. itd. Po prostu gratuluję głupoty, jak można chodzić z bólem brzucha od tylu lat. …. trafiał regularnie do szpitali w Lublinie z tymi samymi objawami …
    W mieście wojewódzkim nie pomogli, to trzeba było przyjechać do powiatowego i robić aferę. A teraz wychwalać szpital na Jaczewskiego. Lekarz rodzinny powinien odpowiadać za leczenie pacjentów i kierowanie ich na badania.

    • Od 2011? To faktycznie pilna sprawa. Ludziom sie wydaje że izba przyjeć czy SOR to lekarz rodzinny. Zamiast do lekarza POZ po skierowania na badania to lepiej raz na jakiś czas pojawić się na izbie/sorze i wymagać natychmiastowej interwencji.

  3. W Lubartowie nie ma SOR-u, tylko izba przyjeć. I to nie jest tylko nazwa, bo przez to jest inny zakres obowiązków. To po pierwsze, po drugie jestem bardzo ciekawa gdzie leży prawda. Bo doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że lekarze bardzo często „lecą sobie w kulki”. Pacjenci i ich rodziny wcale nie zostaja w tyle. Zwłaszcza jeśli chodzi o ubarwianie stanu zdrowia i sytuacji w których się znaleźli – patrz kłamią jak z nut.

  4. Każdy kto był na izbie przyjęć to wie że tak to wygląda. Winny jest system.

    • Ocena: 1

      Byłeś na lubartowskiej, że wrzucasz wszystkie do jednego worka? Na PSK1 wygląda to jak szpital polowy z setkami rannych, ale w Lubartowie nigdy nie miałem się do czego przyczepić. Do leczenia i pobytu na oddziale tym bardziej. Skłaniam się ku temu, że to zwykłe patolusy próbujące zrobić z siebie ofiary i wyrwać kasę. Delirkę miał po odstawieniu wódy i tyle.

  5. Tydz temu byłem z podobnymi objawami w Pucku izba przyjęć. Ci dali mi przeciwbólowy rozkurczający i kazali iść do poz następnego dnia. Nic tylko się skończyć bo co ci zrobią w poz? Nic skierowanie na badania za miesiąc. Poj…NY kraj

  6. Ileś czasu pracowałem na transportach medycznych i nie raz miałem transporty do tego szpitala i wierzę w każde jedno słowo na temat obsługi i opieki nad pacjentem. Tak samo tych co zgłoszą się sami i tak samo tych co przyjadą karetka.No ale ciężko i strach jest udowodnić co kolwiek takiej władzy (SOR).

    • Ja nadal pracuję na transportach i akurat izba przyjęć oraz poradnie w Lubartowie to jest super. Pomogą pacjenta przełożyć miły personel wiadomo nie zawsze ktoś ma dobry dzień i nie ma ochoty rozmawiać albo nawał pracy. Lublin to jest dopiero jedziesz i nie wiesz kiedy wrócisz a o personelu co pozjadał wszystkie rozumy nie wspomnę. Troszkę pokory i miło udaje się przekazać pacjenta.