13/06/2026
690 680 960

City Trail w Lublinie. Okolice Zalewu Zemborzyckiego opanowali biegacze (zdjęcia)

Po raz kolejny okolice Zalewu Zemborzyckiego stały się areną zimowych zawodów w biegach przełajowych. W pięciokilometrową trasę ruszyło 239 zawodników, kolejnych 51 biegaczy zgromadziła trasa dla dzieci.

W sobotę nad Zalewem Zemborzyckim w Lublinie odbyła się kolejna impreza biegowa z cyklu City Trail. Edycja 2018/2019 trwa od września, tym razem biegacze startowali po raz piąty. Tym razem nie było łatwo, bieganie zimą w przełaju często oznacza, że trzeba liczyć się z wymagającym podłożem. Ścieżki, którymi poprowadzona została trasa biegu, częściowo pokryte były lodem i błotem. Wielu ze startujących w dzisiejszych zawodach wspominało jednak ubiegłoroczny bieg, jaki odbywał się w marcu. W poprzedzającą noc zawody spadło kilkadziesiąt centymetrów śniegu, w związku z tym w każdy krok trzeba było włożyć zdecydowanie więcej siły niż w normalnych warunkach.

W biegu głównym uczestniczyło dzisiaj 239 zawodników. Dodatkowo w zawodach dziecięco – młodzieżowych wystartowało 51 młodych sportowców. Wśród mężczyzn najlepszy okazał się gościnnie startujący na lubelskiej trasie Filip Babik osiągając czas 16:53. Drugie miejsce wywalczył Artur Kern, który tym samym zapewnił sobie piąty triumf w klasyfikacji generalnej City Trail. Jego dzisiejszy czas to 17:09. Trzeci do mety dotarł Michał Piróg z czasem 17:46. Wśród kobiet trzecie zwycięstwo w edycji odniosła Julia Pleskaczyńska, jej wynik to 19:08. Jako druga metę przekroczyła Natalia Zych osiągając czas 20:12, a trzecia była Magdalena Zych, która pięciokilometrową trasę pokonała w 20 min i 45 sek. Jak zawsze nie brakowało również biegaczy w nietypowych strojach.

– Zainspirował mnie kolega, który przed tygodniem pobiegł w innej imprezie w stroju żyrafy. Dzisiaj zresztą też biegł w przebraniu i do tego z psem. Chciałam sprawdzić, jak to jest pobiec w takim nietypowym stroju, a że miałam w szafie strój świnki, to postanowiłam go dziś wykorzystać. Biegło się bardzo przyjemnie, miałam większą motywację dzięki temu, że gonił mnie wilk – opowiadała z uśmiechem Ania Czerniak.

Kolejne, ostatnie w edycji 2018/2019 zawody nad Zalewem Zemborzyckim, odbędą się 23 marca. Uroczyste podsumowanie sezonu, podczas którego wręczone zostaną pamiątkowe medale dla tych, którzy pobiegli w co najmniej czterech biegach, oraz nagrody dla najszybszych biegaczy odbędzie się 8 kwietnia w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji. Poza Lublinem w cyklu City Trail z Nationale-Nederlanden uczestniczą: Bydgoszcz, Katowice, Łódź, Olsztyn, Poznań, Szczecin, Trójmiasto, Warszawa i Wrocław.

(fot. Radek Pizoń – nadesłane)

5 komentarzy

  1. Co to za bieg, nie było atencji- blokowania ulic w mieście, nie liczy się.

  2. I da się, da się, wkońcu któryś be..ózg wpadł na ten genialny pomysł i tym razem miasto nie było zablokowane. GRATULUJĘ !!! znakomitego pomysłu !!!

  3. to jakaś angielska impreza, ze nazywa się city trail? nie ma już polskich nazw?

    • Co Ty powiesz? Zapewne wiesz,że „junak” wywodzi się z języka bulgarskiego?

  4. Ocena: 0

    Ładny ten numer 12.