Chomiki europejskie pod presją inwestycji przy ul. Kameralnej. RDOŚ odpowiada w sprawie prac obok Orfeusza
10:51 01-06-2026 | Autor: redakcja
Czytelniczka alarmuje: „Większość mieszkańców w ogóle nie wie, co się tam dzieje”
Do naszej redakcji zgłosiła się Czytelniczka, która poprosiła o nagłośnienie sprawy dotyczącej prac prowadzonych przy inwestycji obok domu towarowego Orfeusz przy ul. Kameralnej w Lublinie.
Jak przekazała, na pasie zieleni między budową a chodnikiem miały znajdować się liczne nory chomika europejskiego.
— Mam ogromną prośbę o nagłośnienie sprawy niszczenia siedlisk chomika europejskiego przy inwestycji obok starego domu towarowego Orfeusz na ul. Kameralnej. Na pasie zieleni między budową a chodnikiem znajdowało się ok. 25 nor chomika europejskiego — gatunku objętego ścisłą ochroną. Teren został rozkopany mimo wcześniejszych interwencji osób zajmujących się tą sprawą i mimo poinformowania o sprawie RDOŚ. Obecnie trwa okres rozrodczy tych zwierząt, dlatego istnieje duże prawdopodobieństwo, że wraz ze zniszczeniem nor zginęły również młode chomiki znajdujące się pod ziemią. Większość mieszkańców w ogóle nie wie, co się tam dzieje — napisała Czytelniczka.
Sprawa budzi emocje, ponieważ chomik europejski jest gatunkiem objętym ścisłą ochroną, a niszczenie jego nor, siedlisk czy miejsc rozrodu może wiązać się z konsekwencjami prawnymi.
RDOŚ była informowana o norach już w 2025 roku
O sprawę zapytaliśmy Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Lublinie. Odpowiedzi udzielił Tomasz Wąsik — z upoważnienia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Lublinie, p.o. Zastępcy Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Lublinie – Regionalnego Konserwatora Przyrody.
Z przekazanej odpowiedzi wynika, że urząd był informowany o występowaniu nor chomika europejskiego na terenie planowanej inwestycji przy ul. Kameralnej.
Pierwsze pismo w tej sprawie pochodziło z 6 maja 2025 roku, a kolejne z 9 lipca 2025 roku. W zgłoszeniach wskazywano na obecność nor oraz potrzebę uwzględnienia ochrony tego gatunku podczas prowadzenia postępowania i realizacji przedsięwzięcia.
Po pierwszym zgłoszeniu, które wpłynęło do RDOŚ 13 maja 2025 roku, urząd pismem z 30 maja 2025 roku poinformował inwestora o występowaniu na terenie inwestycji chomika europejskiego oraz o zakazach wynikających z ustawy o ochronie przyrody.
Chodzi między innymi o zakaz umyślnego zabijania, chwytania, przetrzymywania, transportu, przemieszczania z miejsc regularnego przebywania, płoszenia, niepokojenia, niszczenia nor, zimowisk, schronień, siedlisk oraz ostoi będących obszarem rozrodu, wychowu młodych, odpoczynku, migracji lub żerowania.
RDOŚ poinformowała również inwestora, że kontynuacja prac budowlanych wymaga uzyskania stosownego zezwolenia właściwego organu ochrony przyrody. Urząd wskazał także na możliwe konsekwencje prawne wynikające z naruszenia zakazów obowiązujących wobec gatunków chronionych.
Oględziny terenu przeprowadzano kilkukrotnie
Z odpowiedzi RDOŚ wynika, że pracownicy urzędu wielokrotnie przeprowadzali oględziny wskazanego terenu. Odbywały się one zarówno w obecności inwestora, jak i organizacji ekologicznej.
Oględziny miały miejsce w lipcu 2025 roku, październiku 2025 roku, grudniu 2025 roku oraz na przełomie marca i kwietnia 2026 roku.
Podczas oględzin potwierdzono obecność chomika europejskiego na wskazanym terenie. Ustalono także konieczność uzyskania zezwolenia na odstępstwa od zakazów określonych w ustawie o ochronie przyrody. Omówiono również procedury oraz dalszy sposób prowadzenia prac związanych z inwestycją.
Inwestor posiadał zezwolenia
Jedno z kluczowych pytań dotyczyło tego, czy inwestor lub wykonawca posiadał decyzje, zgody albo odstępstwa od zakazów obowiązujących wobec gatunków objętych ochroną ścisłą.
RDOŚ potwierdza, że inwestor posiadał zezwolenie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Lublinie z 4 września 2025 roku na odstępstwa od zakazów w stosunku do dziko występującego chomika europejskiego. Kolejne zezwolenie zostało wydane 30 kwietnia 2026 roku, a następnie zmienione decyzją z 4 maja 2026 roku.
Urząd przekazał również, że inwestor przedłożył dwie niezależne inwentaryzacje przyrodnicze terenu objętego wnioskiem.
RDOŚ: na tym terenie mogły być czynne nory
W odpowiedzi na pytanie, czy RDOŚ potwierdza, że na tym terenie mogły znajdować się czynne nory chomika europejskiego, urząd odpowiedział twierdząco.
Jak wyjaśniono, gdyby nie było takiej możliwości, postępowanie w sprawie wydania zezwolenia na odstępstwa od zakazów wobec dziko występujących zwierząt zostałoby umorzone.
Oznacza to, że obecność czynnych nor była realnie brana pod uwagę w prowadzonym postępowaniu administracyjnym.
Czy doszło do naruszenia przepisów?
RDOŚ podkreśla, że na obecnym etapie nie ma podstaw do stwierdzenia naruszenia przepisów dotyczących ochrony gatunkowej zwierząt.
Według urzędu inwestor posiada stosowne zezwolenie na prowadzenie prac budowlanych mogących naruszać zakazy w stosunku do chomika europejskiego. Decyzja została wydana po oględzinach terenu oraz analizie przyrodniczej.
Jak wskazuje RDOŚ, dokument zawiera szczegółowe warunki mające zapewnić bezpieczeństwo chronionego gatunku oraz ograniczyć wpływ prowadzonych prac na środowisko.
Urząd zaznacza również, że działania są realizowane zgodnie z obowiązującymi procedurami oraz pod nadzorem przyrodniczym. W toku postępowania ustalono sposób dalszego prowadzenia prac tak, aby były one zgodne z przepisami ustawy o ochronie przyrody.
Sprawa została zgłoszona Policji
RDOŚ wyjaśnia, że nie jest organem właściwym do prowadzenia postępowań wyjaśniających dotyczących ewentualnego naruszenia przepisów prawa. Takie czynności prowadzą właściwe organy ścigania, czyli Policja i Prokuratura.
Z odpowiedzi wynika jednak, że w okresie, gdy inwestor nie posiadał jeszcze stosownego zezwolenia dotyczącego odstępstw od zakazów związanych z ochroną chomika europejskiego, sprawa została zgłoszona Policji.
W styczniu 2026 roku przedstawiciel Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie składał wyjaśnienia na Policji. Do chwili udzielenia odpowiedzi RDOŚ nie posiadała informacji o umorzeniu prowadzonego postępowania.
Urząd kierował również pisma o charakterze ogólnym do organów samorządowych. Wskazywał w nich na konieczność uwzględniania obecności chomika europejskiego przy prowadzeniu postępowań dotyczących decyzji środowiskowych. Zwracano także uwagę na potrzebę analizy ewentualnego dzielenia inwestycji przy planowaniu i realizacji przedsięwzięć.
Co w przypadku potwierdzenia zniszczenia nor?
RDOŚ wyjaśnia, że w przypadku potwierdzenia zniszczenia siedlisk lub nor chomika europejskiego ocena skutków takich działań zależy od okoliczności konkretnej sprawy.
Znaczenie ma między innymi to, czy prace były prowadzone na podstawie wymaganych zezwoleń oraz czy realizowano je zgodnie z warunkami określonymi w decyzji administracyjnej.
Jeżeli zostałoby stwierdzone, że działania prowadzono niezgodnie z przepisami lub warunkami decyzji, właściwe organy mogłyby podejmować czynności przewidziane obowiązującymi przepisami prawa. W zakresie ewentualnej odpowiedzialności postępowania wyjaśniające prowadzą Policja i Prokuratura.
Okres rozrodczy to szczególnie wrażliwy czas
Jednym z najważniejszych elementów sprawy jest trwający okres rozrodczy chomika europejskiego. Czytelniczka zwracała uwagę, że pod ziemią mogły znajdować się młode osobniki.
RDOŚ przyznaje, że w ujęciu przyrodniczym okres rozrodczy tego gatunku jest szczególnie wrażliwy, ponieważ w norach mogą przebywać młode. Dlatego prace w miejscach występowania chomika europejskiego wymagają szczególnej ostrożności oraz ścisłego przestrzegania warunków decyzji administracyjnej.
W tej sprawie inwestor działa na podstawie zezwolenia wydanego przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Lublinie. Decyzja określa dopuszczalne terminy prowadzenia odłowów oraz szczegółowe zasady ich realizacji.
Co istotne, dokument przewiduje, że w przypadku stwierdzenia obecności ciężarnej lub karmiącej samicy dalsze czynności powinny zostać wstrzymane, a zwierzę powinno zostać wypuszczone w miejscu odłowu. Ma to zapewnić maksymalną ochronę gatunku i ograniczyć wpływ prac na jego populację.
Dokumentacja w sprawie istnieje
Zapytaliśmy również, czy RDOŚ posiada dokumentację dotyczącą tej sprawy, w tym notatki służbowe, protokoły oględzin, korespondencję z inwestorem lub zgłoszenia mieszkańców.
Odpowiedź urzędu była krótka: tak.
Oznacza to, że sprawa inwestycji przy ul. Kameralnej była dokumentowana, a działania dotyczące ochrony chomika europejskiego były przedmiotem korespondencji, oględzin oraz analiz prowadzonych przez właściwy organ ochrony środowiska.
Sprawa nadal budzi pytania mieszkańców
Choć RDOŚ wskazuje, że inwestor posiada wymagane zezwolenia, a prace mają być prowadzone zgodnie z warunkami decyzji i pod nadzorem przyrodniczym, sprawa wciąż budzi niepokój mieszkańców oraz osób zaangażowanych w ochronę przyrody. Największe obawy dotyczą tego, czy podczas prac nie doszło do zniszczenia czynnych nor oraz czy w okresie rozrodczym nie ucierpiały młode chomiki znajdujące się pod ziemią.
Na ten moment RDOŚ nie stwierdza naruszenia przepisów ochrony gatunkowej. Jednocześnie sprawa była zgłaszana Policji, a urząd nie posiada informacji o umorzeniu prowadzonego postępowania. Sprawa inwestycji przy ul. Kameralnej pokazuje, jak trudne bywają relacje między realizacją inwestycji a ochroną gatunków objętych ścisłą ochroną.
Chomik europejski to jeden z najbardziej zagrożonych gatunków ssaków występujących w Polsce. Choć wielu osobom kojarzy się z popularnym zwierzęciem domowym, w rzeczywistości jest to dziki, chroniony gatunek, którego populacja od lat drastycznie maleje. Zwierzę prowadzi samotniczy tryb życia, a większość czasu spędza w rozbudowanych systemach nor pod ziemią. To właśnie tam odpoczywa, gromadzi zapasy, chroni się przed drapieżnikami i wychowuje młode. Z tego powodu niszczenie nor może oznaczać nie tylko utratę schronienia, ale również bezpośrednie zagrożenie dla życia zwierząt, zwłaszcza w okresie rozrodczym.
RDOŚ ma tyle wspólnego z ochroną środowiska co inne nic nie warte ministerstwa, instytucje. Wszystko odklejone , skupione tylko na zarabianiu. Mafia goni mafię.
Rozszyfruję ten skrót:
Radzimy Deweloperom Olewać Środowisko
” inwestor posiada zezwolenia na odstępstwa od zakazów obowiązujących wobec chronionego gatunku.”
co to w ogóle ma być? Jeśli obszar jest chroniony to ma być chroniony
„odstępstwa od zakazów obowiązujących wobec chronionego gatunku” to urzędowa zgoda na działanie, które normalnie byłoby zabronione ze względu na ochronę przyrody.
Nie będzie chomika. Ale będzie parking.
Więc przynajmniej będzie gdzie parkować. To ostatnie to oczywiście żart. I tak nie będzie się dało zaparkować, bo wszystko będzie wiecznie zastawione samochodami. Z trawnikami i chodnikami włącznie.
Nie będzie chomika europejskiego, będzie chomik syryjski.
Patodeveloperka opanowuje co tylko się da, a da się jak taki ktoś ma pieniądze w kieszeni i wykupuje co się da w Lublinie.
Chomiki może i są pod ścisłą ochroną, ale mamy pisemne zgody na ich wymordowanie.
Już za miesiąc nie będzie po nich śladu i sprawa sama się rozwiąże.
Kolejny holokaust chomików odbywa sią na Górkach Czechowskich, los chomików w Lublinie wydaje się być przesądzony.
Czyli jak zwykle wszystko am swoja cenę. Gatunek prawnie chroniony też, tylko ciekawe na ile został wyceniony przez „urzędasów” zza biurka, którzy może nigdy nawet nie widzieli tego chomika na żywo, tylko takiego w sklepie zoologicznym. Masz kasę i znajomości to możesz wszystko w naszym kraju. Ot smutna prawda.
Jesteś posłem to dostaniesz kasę na „prowadzenie” biura poselskiego czyli zakup najnowszego telefonu, ekspresu do kawy, odkurzacza bezprzewodowego i jeszcze Ci zwrócą za fikcyjne dojazdy. Jesteś obywatelem to za to wszystko musisz zapłacić sam a jeszcze skarbówka zapyta skąd masz na to pieniądze.
Prezydent z radnymi i deweloperami wymordują wszystko co żywe !
Zniszczą jedne z statnich siedlisk, w dodatku będących do tej pory w delikatnej symbiozie z uciążliwym miastem. Wspaniałe i ekstremalnie rzadkie zjawosko zostanie unicestwiine bo deweloduce dal papier, ze można… skandal ! Taczkę mu pod magistrat przyprowadzic i niech s3,14€rd Ala !
Panie deweloper! Döpę swoją se pan wyłącz, panie!
Narodzie! Deweloper to jest menda i się świnia pijana turlała pod kiblem!
Czyli podobnie jak z przewozami ponadgabarytowymi. Jak zapłacisz za pozwolenie to wcale nie niszczysz dróg czy mostów. Jest git.
A po co te wszystkie przepisy prawne, czerwona księga gatunków zagrożonych wymarciem jak pokazuje ten przykład prawo nie jest respektowane, te zwierzęta głosu nie maja, ale my jako ludzie może moglibyśmy coś zrobić by je uratować…