Chmielaki Krasnostawskie 2026. Zamknięte ulice i zmiany w organizacji ruchu
15:11 19-08-2026 | Autor: redakcja
Zmiany w organizacji ruchu będą wprowadzane etapami. Największe ograniczenia zaczną obowiązywać w piątek, 21 sierpnia. Kierowcy powinni zwracać uwagę na czasowe oznakowanie, wykonywać polecenia osób kierujących ruchem i wcześniej zaplanować trasę przejazdu.
Pierwsze zamknięcia od 19 sierpnia
Od środy, 19 sierpnia, od godz. 12 do poniedziałku, 24 sierpnia, do godz. 18 z ruchu wyłączona zostanie południowa część Placu 3 Maja od strony ratusza.
W tym samym czasie nie będzie można przejechać ulicą Piłsudskiego na odcinku od ulicy Kościelnej do Placu 3 Maja.
Kolejny etap zmian rozpocznie się w czwartek, 20 sierpnia, o godz. 7 i potrwa do poniedziałku, 24 sierpnia, do godz. 7. Zamknięte zostaną wschodnia, zachodnia i północna część Placu 3 Maja, a także:
- ulica Kościuszki – jednokierunkowy odcinek między ulicą Czystą a Placem 3 Maja,
- ulica Żurka – od ulicy Browarnej do Placu 3 Maja,
- ulica Jezuicka,
- ulica Poniatowskiego – od ulicy Czystej do Placu 3 Maja,
- ulica Mostowa – od ulicy Zamkowej do Placu 3 Maja.
Największe utrudnienia od piątku
Największe zmiany w organizacji ruchu rozpoczną się w piątek, 21 sierpnia, o godz. 7 i będą obowiązywały do poniedziałku, 24 sierpnia, do godz. 7.
W tym czasie z ruchu zostaną wyłączone:
- ulica Okrzei – od wjazdu do sklepu Stokrotka do ulicy PCK,
- ulica PCK – od sklepu Biedronka do ulicy Okrzei,
- ulice Podwale, Kościelna, Matysiaka, Pocztowa, Oleszczyńskiego i Rzeczna – na całej długości,
- ulica Sikorskiego – od ulicy Konopnickiej do ulicy Piłsudskiego,
- ulica Piłsudskiego – od skrzyżowania z ulicą Konopnickiej do Placu 3 Maja.
Zmieni się również organizacja ruchu na ulicy Sikorskiego. Będzie ona jednokierunkowa od wjazdu na teren Chmielotów do ulicy Konopnickiej. Ruch jednokierunkowy zostanie wprowadzony także na ulicy Konopnickiej – w stronę ulicy Piłsudskiego.
Gdzie zaparkować podczas Chmielaków?
Dla osób przyjeżdżających na wydarzenie przygotowano parkingi w różnych częściach Krasnegostawu. Samochody będzie można pozostawić:
- przy ulicy Lwowskiej – obok Szkoły Podstawowej nr 5 oraz stacji PKP,
- przy ulicy Grobla,
- przy ulicy Sobieskiego – obok stadionu oraz Starostwa Powiatowego,
- przy ulicy Piłsudskiego – obok Szkoły Podstawowej nr 4 i krytej pływalni MOSiR,
- przy ulicy Konopnickiej – za tzw. LOK-iem,
- przy ulicy Kościuszki – obok targowiska oraz sklepu Lidl,
- przy ulicy Cichej,
- przy ulicy Poniatowskiego – obok Szkoły Podstawowej nr 1.
Osoby korzystające z pola namiotowego będą mogły parkować przy ulicy Zaułek Nadrzeczny, na terenie dawnego amfiteatru z wjazdem od ulicy Mostowej oraz przy ulicy Rybiej.
Kierowcy i piesi powinni zachować ostrożność
Podczas Chmielaków Krasnostawskich należy spodziewać się wzmożonego ruchu samochodów i pieszych. Kierowcy nie powinni wjeżdżać na ulice objęte zakazem. Muszą także stosować się do czasowego oznakowania oraz poleceń policjantów i innych osób uprawnionych do kierowania ruchem.
Przed wyjazdem warto zaplanować trasę z uwzględnieniem zamkniętych ulic, a po dotarciu do Krasnegostawu pozostawić samochód na jednym z wyznaczonych parkingów. Wprowadzone ograniczenia mają zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom oraz umożliwić sprawny przebieg wydarzenia.

Trudno nie odnieść wrażenia, że w Polsce alkohol wciąż ma status niemalże świętości narodowej. Wystarczy nazwać imprezę „świętem”, postawić namioty z piwem, a następnie zamknąć pół miasta, wyznaczyć parkingi i przeorganizować ruch, żeby stworzyć warunki do wielkiej konsumpcji alkoholu.
W przypadku Chmielaków Krasnostawskich zamknięcia obejmują szereg ulic, a uczestnikom wyznacza się parkingi w różnych częściach miasta. Wszystko oczywiście pod hasłem bezpieczeństwa i sprawnej organizacji imprezy.
I właśnie tutaj pojawia się pytanie: czy naprawdę doszliśmy do momentu, w którym całe miasto ma dostosowywać swoją organizację do imprezy, której jednym z głównych elementów jest konsumpcja alkoholu?
Nie chodzi o to, żeby zakazywać ludziom zabawy. Problemem jest raczej pewna mentalność: alkohol jako centralny element rozrywki, a następnie cała infrastruktura podporządkowana temu, żeby uczestnicy mogli bez przeszkód przyjechać, zaparkować, napić się i wrócić do domu.
Najbardziej absurdalny jest rozdźwięk między deklarowanym „bezpieczeństwem” a rzeczywistością kultury picia. Oczywiście, nikt oficjalnie nie organizuje parkingów dla pijanych kierowców. Ale jeśli impreza alkoholowa wymaga zamknięcia ulic, objazdów i rozbudowanej organizacji ruchu, trudno nie zapytać, gdzie w tym wszystkim jest promocja odpowiedzialnego korzystania z alkoholu i przede wszystkim zero tolerancji dla prowadzenia pod wpływem.
Polska nie musi być „lumpolandem”, ale momentami sama funduje sobie taki obraz: piwo jako element niemal narodowego kultu, upijanie się jako niewinna forma weekendowej rozrywki, a konsekwencje społeczne i organizacyjne jako coś, do czego wszyscy mamy się po prostu przyzwyczaić.
W głowie się nie mieści, że w XXI wieku za normalność nadal uchodzi model: zamknijmy ulice, przygotujmy parkingi i zorganizujmy miasto wokół wielkiej imprezy alkoholowej. A potem nazwijmy to po prostu „tradycją”.
To ja ci napisze tak: Ta krytyka opiera się na błędnym założeniu, że skoro podczas Chmielaków sprzedawane i promowane jest piwo, to wszystkie działania organizacyjne miasta służą ułatwieniu jego konsumpcji. Tymczasem ulice zamyka się przede wszystkim dlatego, że w centrum pojawiają się tysiące pieszych, odbywają się koncerty, kiermasze, konkursy, wydarzenia kulturalne i handlowe. Dokładnie takie same rozwiązania stosuje się podczas jarmarków, festiwali muzycznych, maratonów, procesji czy miejskich obchodów, na których alkohol wcale nie jest głównym punktem programu. Wyznaczanie parkingów również nie oznacza organizowania zaplecza dla pijanych kierowców. Samochodami przyjeżdżają całe rodziny, wystawcy, pracownicy, artyści oraz osoby, które alkoholu nie piją. Są też kierowcy wyznaczeni, którzy pozostają trzeźwi. Sugestia, że uczestnik korzystający z parkingu najpierw się upije, a później odjedzie samochodem, jest nieuprawnionym uogólnieniem i niesprawiedliwym oskarżeniem wobec tysięcy ludzi. Co więcej, uporządkowanie ruchu, oddzielenie samochodów od tłumu i zapewnienie przejazdu służbom ratunkowym rzeczywiście służy bezpieczeństwu. Alternatywą nie byłoby miasto wolne od alkoholu, lecz komunikacyjny chaos: samochody pozostawiane przypadkowo, piesi poruszający się między pojazdami i zablokowane drogi dojazdowe. Brak organizacji nie rozwiązałby żadnego problemu, tylko stworzyłby nowe zagrożenia. Nie można także sprowadzać Chmielaków wyłącznie do „wielkiej imprezy alkoholowej”. To wydarzenie z wieloletnią historią, które obejmuje koncerty, występy, prezentacje regionalne, działalność wystawców i lokalnych przedsiębiorców. Można dyskutować o tym, czy alkohol jest podczas niego eksponowany zbyt mocno, ale uczciwa krytyka powinna uwzględniać cały charakter wydarzenia, a nie wybierać jeden element i na jego podstawie oceniać wszystkich uczestników. Oczywiście należy zdecydowanie potępiać prowadzenie pojazdów po alkoholu, agresję, upijanie się i brak odpowiedzialności. Organizatorzy powinni promować transport zbiorowy, taksówki, trzeźwych kierowców oraz jasno komunikować zasadę zerowej tolerancji dla jazdy pod wpływem. To jednak argument za jeszcze lepszym zabezpieczeniem imprezy, a nie za rezygnacją z parkingów i organizacji ruchu.
Określenie Polski mianem „lumpolandu” nie jest mocnym argumentem, lecz obraźliwą etykietą. Stygmatyzuje całe miasto i wszystkich uczestników, również rodziny z dziećmi, osoby niepijące oraz ludzi korzystających z wydarzeń kulturalnych. Nadużywanie alkoholu jest realnym problemem społecznym, ale nie rozwiązuje się go przez pogardliwe określenia ani przez przedstawianie każdego uczestnika święta piwa jako potencjalnego alkoholika lub nietrzeźwego kierowcy.
Można krytykować kulturę picia i jednocześnie rozumieć, że duża impreza wymaga zmian w ruchu. Jedno nie wyklucza drugiego. Zamknięte ulice i wyznaczone parkingi nie są hołdem składanym alkoholowi, tylko normalnymi narzędziami zarządzania tłumem. Prawdziwym problemem nie jest dobrze zorganizowane wydarzenie, lecz nieodpowiedzialne zachowanie konkretnych osób – i właśnie z nim należy walczyć, zamiast potępiać całe święto oraz wszystkich jego uczestników.
Mam bardzo ważne pytanie. Będzie Skolim?
Piątek, 21 sierpnia
Zalia
Grubson
DJ Ola
Zespół Pieśni i Tańca „Jawor”
+60-80
MadStone
LeBurn Maddox
Zgrani Chłopcy
Gomora
Sobota, 22 sierpnia
Miejska Orkiestra Dęta z Brzeska
Commercium
Zespół Amicus
Monika Kowalczyk
Trzech Króli
Grzegorz Hyży
DJ Ola
Cezary Bojankowski
Kate Formation
Łopieńska Nuta
Gabriela Mościcka i Orkiestra Ludwika Sarskiego
Pawkins
zespoły występujące w ramach Chmiel Senior Fest
Niedziela, 23 sierpnia
Maryla Rodowicz
Marek Raduli Squad feat. Bernard Maseli
Zespół Pieśni i Tańca Ziemi Krasnostawskiej
Kapela „Cukrowniacy”
Kapela „Uroczysko”
Kapela Podwórkowa „Czy się wali, czy się pali”
Zespół „Lubelska Baszta”