03/06/2026
690 680 960

Chcieli tylko „przejechać się” dostawczakiem. 18-latek z zarzutami, 16-latek stanie przed sądem rodzinnym

Dwóch nastolatków odpowie za krótkotrwałe użycie dostawczego Nissana, który został zabrany z terenu jednej z firm w gminie Biała Podlaska. Młodzieńcy wykorzystali skradziony wcześniej kluczyk, odjechali autem, a gdy zauważyli, że podąża za nimi świadek zdarzenia, porzucili pojazd między miejscowościami Styrzyniec i Surmacze.

Do zdarzenia doszło w połowie maja na terenie miasta. Z ustaleń wynika, że sprawcy zabrali dostawczego Nissana należącego do jednego z mężczyzn. Pojazd był zaparkowany na terenie firmy w gminie Biała Podlaska.

O sytuacji właściciela poinformował świadek zdarzenia. Zauważył on nieznajomych, którzy wstawiali przęsło ogrodzenia, a następnie odjechali dostawczym autem. Mężczyzna zaalarmował pokrzywdzonego i ruszył za Nissanem, przekazując informacje o miejscu, w którym znajduje się pojazd.

Porzucili auto, gdy zorientowali się, że ktoś za nimi jedzie

Samochód został porzucony przez sprawców między miejscowościami Styrzyniec i Surmacze. Wartość pojazdu oszacowano na 10 tysięcy złotych. W środku znajdował się również sprzęt wart około 20 tysięcy złotych.

Sprawą zajęli się policjanci zwalczający przestępczość przeciwko mieniu z bialskiej komendy. W trakcie prowadzonych czynności funkcjonariusze ustalili personalia osób podejrzewanych o udział w zdarzeniu. Okazało się, że są to 16-latek oraz jego 18-letni znajomy.

Kluczyki miał zabrać ojcu

Z ustaleń mundurowych wynika, że młodszy z nastolatków zabrał kluczyki do auta swojemu ojcu, który pracuje w firmie. Jak tłumaczył, „chciał się nim tylko przejechać”. Następnie zaproponował przejażdżkę swojemu 18-letniemu znajomemu.

Młodzieńcy mieli wyjechać z terenu firmy przez odkręcone wcześniej przęsło ogrodzenia. O kierowanie dostawczakiem podejrzewany jest 16-latek. Gdy „amatorzy cudzego mienia” zauważyli, że ktoś za nimi jedzie, porzucili samochód i uciekli z miejsca zdarzenia.

Nastolatek twierdził, że liczył na to, iż zdąży odstawić pojazd, zanim ktokolwiek zauważy jego brak. Nie spodziewał się jednak takich konsekwencji.

18-latek usłyszał zarzuty

18-latek usłyszał już zarzuty. Młodzieniec jest znany policjantom, ponieważ w połowie maja usłyszał już zarzut kradzieży innego pojazdu. Za popełniony czyn grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

O dalszym losie 16-latka zadecyduje sąd rodzinny.

fot. Policja Biała Podlaska

Źródło: Policja Biała Podlaska

10 komentarzy

  1. Ostra jazda bez trzymanki
    Ocena: 9

    „Przejechali się” dostawczakiem” i „przejechali się” na kradzieży dostawczaka.

    • Ocena: 4

      Oj, niepoprawnie politycznie się wypowiadasz. Gnojki se tylko krótkotrwale użyli owego pojazdu.
      Dzieci się chciały pobawić samochodzikiem, a tu wrzask, że ukradli…

      • Babcia za dziadka, dziadek za rzepkę...
        Ocena: 8

        Użycie słowa kradzież zrzucę na Redakcję, a jak znam życie Redakcja powoła się na informację z Policji.

        • Ocena: -9

          Wystarczy zapoznać się z przepisami, wówczas będzie zbyteczne pisanie komentarzy niemających związku ze zdarzeniem.

  2. Pan dziadek ze "slamsowa" w Mieście Inspiracji (dawniej: Lublin)
    Ocena: 5

    Dla mnie kradzież, to jest kradzież, a nie krótkotrwałe użycie.
    Inna sprawa, że małolaty nasrały sobie w papiery na całe życie.

    • Jak kraść to miliony
      Ocena: 5

      Wszystko zależy kto ukradł. Jeżeli bidok, pijaczyna, pospolity plebs to złodziejem co bezczelnie ukradł, jeżeli dotyczy to elity z wyższej sfery tzw. „białe kołnierzyki”, to ewentualnie malwersacja, niegospodarność, niedopatrzenie, błąd, nieprawidłowa interpretacja przepisów, kreatywna księgowość itp.

  3. Ocena: 0

    Kiedyś, gdy był koniec lat 80-tych, te „zmiany”, staliśmy z 2 kumplami na przystanku Związkowa /Aleje, chcąc się dostać do Elizówki, gdzie od zawsze mieszkałem. Jechała Nyska z milicjantami. Machnąłem ręką, Myślałem, że się zesram, ale nas zawieźli.

    • Ocena: 3

      Zatrzymali się bo to byli mili cjanci

      • Ocena: 0

        Ale tak było. To był impuls, machnąłem ręką DLA JAJ i tyle. A że panowie funkcjonariusze nas zawieźli na Elizówkę, milicyjną „Nyską”, to fajnie.

  4. Ocena: 0

    Durne określenie ” krótkotrwałe użycie” wymyślili prawnicy, żeby chronić samych siebie i swoich synalków jak coś zwędzą. A teraz wszelka swołocz na tym korzysta. Kradzież jest kradzieżą i tyle w temacie.

Dodaj komentarz