Chcieli tylko „przejechać się” dostawczakiem. 18-latek z zarzutami, 16-latek stanie przed sądem rodzinnym
08:42 29-05-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w połowie maja na terenie miasta. Z ustaleń wynika, że sprawcy zabrali dostawczego Nissana należącego do jednego z mężczyzn. Pojazd był zaparkowany na terenie firmy w gminie Biała Podlaska.
O sytuacji właściciela poinformował świadek zdarzenia. Zauważył on nieznajomych, którzy wstawiali przęsło ogrodzenia, a następnie odjechali dostawczym autem. Mężczyzna zaalarmował pokrzywdzonego i ruszył za Nissanem, przekazując informacje o miejscu, w którym znajduje się pojazd.
Porzucili auto, gdy zorientowali się, że ktoś za nimi jedzie
Samochód został porzucony przez sprawców między miejscowościami Styrzyniec i Surmacze. Wartość pojazdu oszacowano na 10 tysięcy złotych. W środku znajdował się również sprzęt wart około 20 tysięcy złotych.
Sprawą zajęli się policjanci zwalczający przestępczość przeciwko mieniu z bialskiej komendy. W trakcie prowadzonych czynności funkcjonariusze ustalili personalia osób podejrzewanych o udział w zdarzeniu. Okazało się, że są to 16-latek oraz jego 18-letni znajomy.
Kluczyki miał zabrać ojcu
Z ustaleń mundurowych wynika, że młodszy z nastolatków zabrał kluczyki do auta swojemu ojcu, który pracuje w firmie. Jak tłumaczył, „chciał się nim tylko przejechać”. Następnie zaproponował przejażdżkę swojemu 18-letniemu znajomemu.
Młodzieńcy mieli wyjechać z terenu firmy przez odkręcone wcześniej przęsło ogrodzenia. O kierowanie dostawczakiem podejrzewany jest 16-latek. Gdy „amatorzy cudzego mienia” zauważyli, że ktoś za nimi jedzie, porzucili samochód i uciekli z miejsca zdarzenia.
Nastolatek twierdził, że liczył na to, iż zdąży odstawić pojazd, zanim ktokolwiek zauważy jego brak. Nie spodziewał się jednak takich konsekwencji.
18-latek usłyszał zarzuty
18-latek usłyszał już zarzuty. Młodzieniec jest znany policjantom, ponieważ w połowie maja usłyszał już zarzut kradzieży innego pojazdu. Za popełniony czyn grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
O dalszym losie 16-latka zadecyduje sąd rodzinny.

fot. Policja Biała Podlaska
„Przejechali się” dostawczakiem” i „przejechali się” na kradzieży dostawczaka.
Oj, niepoprawnie politycznie się wypowiadasz. Gnojki se tylko krótkotrwale użyli owego pojazdu.
Dzieci się chciały pobawić samochodzikiem, a tu wrzask, że ukradli…
Użycie słowa kradzież zrzucę na Redakcję, a jak znam życie Redakcja powoła się na informację z Policji.
Wystarczy zapoznać się z przepisami, wówczas będzie zbyteczne pisanie komentarzy niemających związku ze zdarzeniem.
Dla mnie kradzież, to jest kradzież, a nie krótkotrwałe użycie.
Inna sprawa, że małolaty nasrały sobie w papiery na całe życie.
Wszystko zależy kto ukradł. Jeżeli bidok, pijaczyna, pospolity plebs to złodziejem co bezczelnie ukradł, jeżeli dotyczy to elity z wyższej sfery tzw. „białe kołnierzyki”, to ewentualnie malwersacja, niegospodarność, niedopatrzenie, błąd, nieprawidłowa interpretacja przepisów, kreatywna księgowość itp.
Kiedyś, gdy był koniec lat 80-tych, te „zmiany”, staliśmy z 2 kumplami na przystanku Związkowa /Aleje, chcąc się dostać do Elizówki, gdzie od zawsze mieszkałem. Jechała Nyska z milicjantami. Machnąłem ręką, Myślałem, że się zesram, ale nas zawieźli.
Zatrzymali się bo to byli mili cjanci
Ale tak było. To był impuls, machnąłem ręką DLA JAJ i tyle. A że panowie funkcjonariusze nas zawieźli na Elizówkę, milicyjną „Nyską”, to fajnie.
Durne określenie ” krótkotrwałe użycie” wymyślili prawnicy, żeby chronić samych siebie i swoich synalków jak coś zwędzą. A teraz wszelka swołocz na tym korzysta. Kradzież jest kradzieżą i tyle w temacie.