Chciał zarobić na wakacje, zginął na budowie. Skazani za śmierć 17-latka nie zgodzili się w wyrokiem
18:02 04-12-2025 | Autor: redakcja
Po raz kolejny sąd zajął się sprawą śmierci 17-latka, który stracił życie na budowie przy ul. Spadochroniarzy w Lublinie. Zdarzenie miało miejsce w lipcu 2023 roku podczas prac związanych z modernizacją hotelu Huzar, który miał zostać przekształcony na Holiday Inn Express. Wśród pracowników był nastolatek, który korzystając z czasu wolnego od szkoły postanowił wraz z kolegą zarobić na wakacje.
Feralnego dnia wykonywano prace związane z wyburzaniem jednej ze ścian. Ta w pewnym momencie runęła przygniatając 17-latka. Pomimo starań ratowników, życia poszkodowanego nie udało się uratować. Sprawą zajęła się prokuratura. Śledczy wskazali, iż za zdarzenie odpowiadają właściciel firmy budowlanej, która realizowała inwestycję oraz brygadzista nadzorujący robotników.
Z akt śledztwa wynika, iż zatrudnieni na budowie nastolatkowie nie posiadali szkoleń BHP, firma nie zapewniła też skutecznego nadzoru nad młodocianymi pracownikami rozbierającymi ścianę przy użyciu młota i szlifierki kątowej. Na ławie oskarżonych zasiedli Stanisław K. i Ukrainiec Kshyshtof Cz., którym zarzucono niedopełnienie obowiązków. Mowa o narażeniu nastolatka na pracę w trudnych warunkach.
Mężczyźni nie przyznali się do winy. Sąd nie miał jednak wątpliwości i w czerwcu tego roku skazał obu na kary pozbawienia wolności w wymiarze 10 miesięcy oraz roku. Przy czym ich wykonanie zostało warunkowo zawieszone na 3 lata. Do tego dochodzi obowiązek zapłaty grzywny i zadośćuczynienia.
Obaj mężczyźni nie zgodzili się z orzeczeniem sądu. Wskazali, że w całym zdarzeniu nie ma ich winy, zaś za wszystko ma odpowiadać główny wykonawca budowy. Starali się także podważyć zeznania świadków oraz opinię biegłego z zakresu BHP. Twierdzili, iż nie zlecali nastolatkom wyburzania ściany, mieli oni to rozbić… w tajemnicy. Jeżeli zaś chodzi o relacje świadków, to zdaniem oskarżonych, to co oni słyszeli nie było zlecaniem tej pracy, lecz udzielaniem wskazówek technicznych w zakresie bezpieczeństwa użytkowania narzędzi.
Sąd Okręgowy w Lublinie zaznaczył, że to firma oskarżonych wykonywała prace wyburzeniowe a nie generalny wykonawca inwestycji. Do tego zgodnie z przepisami to ona była odpowiedzialna za bezpieczeństwo i higienę pracy swoich pracowników, a nie kierownik budowy. Tym samym apelacja została uznana za bezzasadną, a czerwcowy wyrok Sądu Rejonowego Lublin-Zachód podtrzymany.
„Kshyshtof ” – kisnę
No nie podumał ten co mu to wymyślał
ssyny bane, do pudła powinni trafić za śmierć plus mataczenie.
Kara raczej wysoce symboliczna, zwłaszcza dla brygadzisty Ksyshtopha.
znowu ukr , zapalmy swiece i wywsieśmy flagę może ?
ten wyrok to jakas kpina
abym nie obrazić krzystophsa
Adamietz
Jak jest Krzysiek po rusku ? Znaczy się po ukraińsku ?
Poważnie pytam .
szkoda młodego, miał całe życie przed sobą
Ściana nie runęła z prędkością światła na litość boską. Szkolenie bhp do tłuczenia młotkiem? haha co za tępe pokolenie to musi być jak ze wszystkiego trzeba szkolić. 17 lat byczysko i nie przewidział że ściana może się zawalić dobrze że nie dorabiał u drwali bo by podrzynał gałąź na której sam siedzi. Strach zatrudniać do czegokolwiek to pokolenie juruberowo tiktokerowe bo są zwyczajnie tępi niedługo nie poradzą sobie z odczytaniem godziny na zegarku ze wskazówkami.
pogadaj sobie dzbanie zapewne byłbyś szybszy od tej sciany , a szkoda
Zabolała cie prawda internetowy półgłówku. Szkolenia wam jeszcze może trzeba robić z obsługi spłuczki w wc. Stracone pokolenie jutubowe do niczego się nie nadajecie.
Masz rację