Były strażnik obozu koncentracyjnego na Majdanku pozostanie bezkarny? Wszystko przez zaświadczenie lekarskie
20:32 20-12-2018 | Autor: redakcja
Prokuratura we Frankfurcie nad Menem chciała wytoczyć proces byłemu strażnikowi z obozu koncentracyjnego na Majdanku. Oskarżono go o współodpowiedzialność za mordowanie więźniów w czasie II wojny światowej. Jak ustalili śledczy, nie tylko zajmował się on pilnowaniem terenu obozu, miał też świadomość o występujących tam na co dzień okrucieństwach i prowadzeniu masowej zagłady.
Jako członek SS uczestniczył w akcji pod kryptonimem „Dożynki”. W dniu 3 listopada 1943 roku, wraz z innymi strażnikami, brał udział w rozstrzelaniu co najmniej 17 tys. Żydów. Co więcej, zdaniem prokuratury działał z pełną świadomością, a w działaniach zbrodniczych chętnie uczestniczył. Okres którego dotyczą zarzuty zaczyna się w sierpniu 1943 roku, a kończy w styczniu 1944 roku. Wówczas mężczyzna miał 22 lata.
Na ślad mężczyzny wpadł Niemiecki Centralny Urząd Ścigania Zbrodni Nazistowskich w Ludwigsburgu. Zajmuje się on odnajdywaniem zbrodniarzy wojennych, po czym wraz z dowodami przekazuje ich prokuraturze. Od 2011 r., dzięki przełomowemu wyrokowi wobec byłego strażnika w niemieckim nazistowskim obozie zagłady w Sobiborze, jest to o wiele prostsze.
Wszystko dlatego, że wcześniej byli strażnicy pozostawali praktycznie bezkarni, gdyż sądy opierały się na decyzji niemieckiego Trybunału Federalnego, który w 1969 r. orzekł, że warunkiem skazania za pomoc w morderstwach jest udowodnienie indywidualnej winy oskarżonego. Ze względu na brak świadków zbrodni było to w większości przypadków niemożliwe.
Po skazaniu Johna Demjaniuka, byłego strażnika z Sobiboru, którego sąd uznał za winnego współuczestnictwa w zamordowaniu ponad 28 tys. więźniów, inne sądy również zaczęły wydawać podobne wyroki. Dlatego też w przypadku obecnie 97-letniego mieszkańca Frankfurtu śledczy również skierowali do sądu akt oskarżenia. Zwłaszcza, że biegli uznali, iż stan zdrowia mężczyzny pozwala aby uczestniczył on w procesie.
Zanim jednak proces ruszył, Sąd Krajowy we Frankfurcie nad Menem poinformował, że wpłynęło zaświadczenie, w którym lekarz uznał 97-latka za niezdolnego do udziału w postępowaniu. Spowodowane ma to być chorobą mężczyzny. W wyniku tego zapadła decyzja o nierozpoczynaniu procesu. Prokuratura może się jeszcze odwołać i zlecić szczegółowe badania przez biegłych lekarzy.
(fot. lublin112.pl)
On już raczej odpowie gdzie indziej za swoje życie
Że niby gdzie? Jeśli zaraz umrze, to nie odpowie w ogóle.
Yak!!! Jestem pod wrażeniem twojego komentarza xD ty tak serio?
W kraju dziesiątki i setki komuchów ma się świetnie, za nich też należałoby się wziąć…
Jak to możliwe, że przez 73 lata mosad go nie porwał lub zlikwidował?
A co bys powiedzial Ted,gdyby wyszlo na jaw,że syjonisci są autorami holokaustu na europejskich żydach w z gory okreslonym celu-stworzenia tarczy zwanej antysemityzm i panstwa okupacyjnego Izrael? Myslisz ze nie da sie stworzyc tak dalekosiężnych planow?
Patrzac na sytuacje migracyjną i bezkrytyczne przyjmowanie nielegalnych,stwierdzam ze ktos ma wiekszy plan dla tego swiata i jest w stanie pisac historię przed jej wydarzeniem.
Mozecie to wrzucic w teorie spiskowe,ale tak nazywa sie wszystko,co podważa dogmaty.
a Jarosław wymyślił koło i pierwszy wylądował na księżycu startując z płaskiej ziemi. Na kiedy masz lekarza? Może uda się przyspieszyć wizytę?
a jak obozowicz był chory to z obozu go wypuszczali ? niech zobaczy jak to jest. o litosci !!!!
Anubis-wszak bartoszewski był tym chorym obozowiczem na L4.
mój dziadek był zesłany na Syberię i z ruskim wojskiem się dostał do Polski…Polaków ruscy wysłali na pierwszą linię bez broni…takim sposobem mój dziadek dostał się do niewoli…wszystkich wysyłali do niewoli a jego wypuścili w okolicach Lublina, bo zaczął kasłać i powiedział , że to gruźlica…pomyśleli, że i tak umrze i nie warto go do Niemiec wieźć na roboty…
wiec nie mów, że z Bartoszewskim nie mogło być podobnie…
można zadać pytanie dlaczego to tak długo trwało ? teraz w jego wieku nie ma znaczenie czy dostanie wyrok czy dożywocie i tak nie trafi do więzienia.
teraz to można mu życzyć żeby umarł w ciężkich bólach…i tylko taka sprawiedliwość go może dosięgnąć…
Szkoda ze mengele nie moze go zbadac
Powinien dokonczyc swoje zycie w wiezieniu. Ile bu to nie bylo ale kara powinna byc.
Ze to scierwo jeszcze zyje. Powinni go zamknąć w celi i zaglodzic a później zakopać pod plotem.
Ewo, czy masz na myśli płot w Kozłówce przy którym leży sobie pomnik towarzysza prezydenta Bieruta???
Chorzy ludzie teraz dziadka będą ganiac po sądach i więzieniach haha 😀 trzeba bylo się wcześniej brać A teraz dac mu spokój 🙂
Sa conajmniej 2 nieścisłości w artykule.
Po pierwsze primo te 17 tyś to nie tylko byli tfu żydzi.
Po drugie primo ultimo Niemiecki Centralny Urząd Ścigania Zbrodni Nazistowskich w Ludwigsburgu powinien nosić nazwę zgodną z prawda czyli Niemiecki Centralny Urząd Ścigania Zbrodni Niemieckich na świecie z siedzibą w Ludwigsburgu.
Dziękuję za uwage
W ostatnich latach można odnieść wrażenie, że w czasie wojny gineli tylko żydzi mordowani przez naród nazistowski lub hitlerowski. A może czas nazywać rzeczy po imeniu: gineli polacy, francuzi, węgrzy, czesi, belgowie – część z nich wyznania mojżeszowego. Ludobójstwo zorganizowane było przez naród niemiecki. I nie ma tak, że w 1945 wszczyscy źli niemcy zginęli.