Obaj twierdzą, że mieli zielone. Obwiniają się nawzajem o spowodowanie wypadku (zdjęcia)
21:30 20-12-2018 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 18:25 na al. Kraśnickiej w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Roztocze zderzyły się dwa samochody osobowe: audi i nissan. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący nissanem mężczyzna jechał al. Kraśnicką w kierunku centrum, z kolei kierowca audi poruszał się od strony ul. Judyma. Na skrzyżowaniu doszło do zderzenia obu pojazdów.
W wyniku tego jedna osoba została poszkodowana. Kierowcę nissana przetransportowano do szpitala. Jak nas poinformowano, obaj kierowcy twierdzili, że wjechali na skrzyżowanie na zielonym świetle.
Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności wypadku. Sprawdzają również, który z kierowców zignorował wskazania sygnalizacji świetlnej. Przez ponad godzinę występowały spore utrudnienia w ruchu.







(fot. lublin112, nadesłane – Agata, Piotr, Mariusz)
Miejski monitoring jak trzeba można sobie w D.. wsadzic
Nie wierzę, że nie było świadków.
Qaułdi zawsze ma zielone warto o tym pamiętać
A co jak po drugiej stronie będzie BMW?
Wtedy chyba BMW jednak (?)
olsztyn może mieć monitoring a tu …
Obaj mieli zielone, ale jeden zieleńsze.
Ostatnio po wypadku pod zamkiem ściagali obraz z autobusu mpk bo na rondzie monitoring nie działał, co ciekawe policja chciała zatrzymać uprawnienia nie temu co trzeba , dopiero po filmie z autobusu wyjaśniło się.
to już nie miasto Lublin, powinno być w info z regionu
Może obaj mają niebieskie szyby, albo przynajmniej okulary? W takim przypadku, żółte staje się zielonym.
A Ty jakiego koloru okulary nosisz, że piszesz takie brednie? Żółte nie świeci się na raz z obu stron.
Jeżeli obaj wjechali na czerwonym, to dalej rozstrzyga zasada prawej strony (nie znaki, bo działa sygnalizacja). Czyli pierwszeństwo miał ten który skręcał w prawo, albo jechał na wprost przed tym który skręcał w lewo.
A teraz na poważnie – zbyt wielu kierowcom myli się „CZERWONE światło z zieloną strzałką” ze światłem ZIELONYM. Podejrzewam, że taka była przyczyna tej kolizji.
Któryś kłamczuch liczy ze nikt nie dojdzie że kłamie …oby gdzieś się nagrało i kłamczuch poniósł zasłużoną karę…a wystarczyło zeby „nie kłamczuch ” miał kamerkę … bo kłamczuch schował by ją zanim by przyjechała policja …ale zwykle osoby które kamerki posiadają ,są poszkodowanymi ,bo ci którzy maja za nic przepisy , wolą kamerek nie posadać …po co nagrywać swoje przewinienia
kierowco – trudno się z takimi skrajnościami zgodzić, ale COŚ w TYM jest.