Biegacze chcieli uczcić pamięć o żołnierzach wyklętych. W jednego z nich wjechał 90-letni kierowca (zdjęcia)
17:14 16-08-2021 | Autor: redakcja
W niedzielę, w ponad 300 miejscach w Polsce odbył się Bieg „Tropem Wilczym”. Jest to największy Bieg Pamięci w kraju, ściśle związany z przypadającym na dzień 1 marca Narodowym Dniem Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Jest to święto, honorujące i upamiętniające żołnierzy polskiego podziemia antykomunistycznego i antysowieckiego działającego w latach 1944 – 1963 w obrębie przedwojennych granic RP.
W tym roku, z powodu pandemii, wydarzenie odbyło się dopiero w sierpniu. Bieg zorganizowano również w Radecznicy w powiecie zamojskim. Na starcie stanęło 80 osób. Zawodnicy pokonali symboliczny dystans 1963 metrów, nawiązujący do daty śmierci ostatniego z niezłomnych Józefa Franczaka.
W trakcie biegu doszło jednak do nietypowego zdarzenia. Kiedy biegacze znajdowali się na ul. Prusa, w jednego z nich wjechał samochód osobowy. Choć 44-latek został jedynie zaczepiony przez auto, stracił równowagę i upadł na jezdnię doznając złamania nogi. Został przetransportowany do szpitala. Sprawą zajmują się teraz policjanci. Kierowca auta, 90-letni mężczyzna , jak też poszkodowany 44-latek, byli trzeźwi. Funkcjonariusze ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.

(fot. OSP Radecznica)
żołnierz wyklęty to tylko bandzior. Gościu zweryfikował dosadnie, nieboraków którzy padają jak muszą pobiec 2000 m. Poloki nie dają rady, zadyszka. To był bieg w imię głupoty i po głupotę. Taki czas.
ten 90 latek po prostu pamiętał tych wyklętych…pewnie jego rodzina do tej pory ich wyklina
„Ambasador”, chłopek roztropek, to tylko analfabeta, nieuk, niewart splunięcia… A może ten dziewięćdziesięcioletni kierowca to stary ubek, dziadek „ambasadora”?
Propaganda, a nie „uczczenie”.
W zdarzeniu zawinił kierujący. To znakomita okazja by ponarzekać na: pieszych, rowerzystów i oraz kierujących kombajnami i trolejbusami.
Ten 90cio latek to żołnierz wyklenty
A biegacz okazał się złomny
Impreza została źle zabezpieczona przez organizatorów!
W latach 1944-1949 „wyklęci” zabili ponad 5 tys. cywilów, w tym 187 dzieci do lat 14.
Tak tylko przypominam, żeby było wiadomo, czyją pamięć chcieli uczcić biegacze.
ten 90 latek to na pewno pamięta
Kajfasz, idź do swego teścia, Annasza, może z semicką obiektywnością przypomni ci historię Polski.
Odpuść bo tu jest festiwal internetowej historii Polski. Dla nich AK-owcy powinni się zaraz po wojnie ujawnić, dobrowolne więzienie, tortury coby resztę wsypać. Może lepiej że dziadkowie tych czasów nie dożyli, byłoby im wstyd czytając takie wysrywy…
90 lat, ale przecież on był dobrym kierowcą . Jednak większość 70 80 90 latki powinni się zastanowić kilkakrotnie zanim wsiądą za kierownicą
… tak jak większość 60, 50, 40, 30, a szczególnie 20 latków…
Jak w imprezie biegowej na dystansie pływackim a nie biegowym doszło do potrącenia?
Kto zabezpieczał trasę i jak?
A może impreza była „na dziko” bez jej zgłoszenia zarządcy drogi?
Myślę, że na te wszystkie pytania odpowiedzi zażąda ubezpieczyciel „sprawcy”, bo co do tego, że milicja całą winę zechcę „przyszyć” starszemu panu wątpliwości nie mam.
Zgadzam się panie Jakubie.
Jak widać ubeckie nasienie wydało obfite plony a dziadziuś powinien w tym wieku siedzieć na przypiecku i wygrzewać stereo gnaty
Chyba żołnierze przeklęci jak nazywają ich ludzie, którzy pamiętają ich „wyczyny”.