Atak na ratowników w Lublinie. 24-letni Ukrainiec objęty procedurą deportacji
09:56 22-09-2026 | Autor: redakcja
Agresywny podczas transportu do szpitala
Ratownicy medyczni podjęli interwencję wobec 24-latka, który leżał w pobliżu stacji paliw przy al. Tysiąclecia w Lublinie. Mężczyzna był nietrzeźwy i miał uraz głowy. Podczas transportu do szpitala zaczął zachowywać się agresywnie.
— Medycy interweniowali wobec mężczyzny, który kompletnie pijany leżał w okolicy stacji paliw przy al. Tysiąclecia w Lublinie. 24-letni obywatel Ukrainy miał uraz głowy. W trakcie transportu do szpitala stał się agresywny. Zaczął szarpać się z ratownikami i niszczyć wyposażenie karetki. Na miejsce wezwani zostali policjanci. Mężczyzna trafił na II komisariat, a następnie do pomieszczenia dla osób zatrzymanych — przekazał podinspektor Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Jak informuje rzecznik, decyzja dotycząca dalszego pobytu mężczyzny w Polsce nie była związana wyłącznie z tym zdarzeniem.
— Decyzja o wydaleniu z Polski 24-letniego obywatela Ukrainy była efektem licznych zakłóceń porządku i konfliktu z prawem. Mężczyzna został zatrzymany w piątek, po ataku na ratowników medycznych oraz dokonaniu zniszczeń w karetce pogotowia — wyjaśnił podinspektor Kamil Gołębiowski.
Zarzuty i procedura deportacyjna
24-latek usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej oraz uszkodzenia mienia. Funkcjonariusze prowadzili z nim również czynności dotyczące naruszenia miru domowego.
— 24-latek usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności oraz uszkodzenia mienia. Następnie trafił na VI komisariat, gdzie policjanci wykonali z nim czynności w sprawie naruszenia miru domowego. Po zebraniu niezbędnych materiałów policjanci zdecydowali o wystąpieniu do Placówki Straży Granicznej w Lublinie z wnioskiem o wydanie decyzji o zobowiązaniu cudzoziemca do powrotu do kraju. 24-latek jest już w trakcie procedury deportacji. Mężczyzna otrzymał również zakaz ponownego wjazdu do Polski i innych krajów Schengen na okres pięciu lat — dodał rzecznik lubelskiej policji.
W działaniach prowadzących do rozpoczęcia procedury deportacyjnej uczestniczyli kryminalni z 6. komisariatu oraz funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Lublinie.
Przed deportacją powinien zwrócić koszty naprawy oraz wypłacić odszkodowanie dla ratowników, powinien dostać dożywotni zakaz wjazdu żeby taka patologia nie miała wjazdu tutaj
po co na 5lat niby sie zmieni, dac min 20lat
Czyny „gieroja” potwierdzają fakt, że Polska to gościnny Kraj, (nawet nadmiernie), ale nie wszyscy goście zasługują na gościnę.
Powinni być od razu deportowani do strefy wojny aby wyrzucili nadmiar agresji podczas walki.
Nie wiedzialem ze to kiedys to napisze—- je,,,,,,, ukraine
Polska powinna dla takich przypadków podpisać z Ukrainą umowę o skróconej ścieżce:
„Lewatywa i na front”
5 lat. Jakiś żart.
Powinien być dożywotni zakaz.
Za 5 lat wróci i zrobi coś jeszcze gorszego pewnie. Ukraińcy to wiadomo, natury banderowskiej nie oszukasz. PS. To nie hejt tylko stwierdzenie faktu.
U nas na Alasce (US) takich śmieci się nie deporuje, a wyrzuca.
Zeby lot helikoptera był opłacalny gromadzi ich się w areszcie, a jak zbierze się ich 4-7, ładuje sie toto do helikoptera który na wody terytorialne Kamczatki zrzuca ponton i kolejno „herosów”.
Oczywiście władze rosyjskie są informowane o dostawie.
Jeszcze żaden nie wrócił.
a potem obudziłeś się
wszystko to mokry sen
i prześcieradło też hahahahha
Może jednak robota w urzędzie miasta jako śmiecia podłogowego się znajdzie