18/09/2026
690 680 960

Alert RCB i syreny na Lubelszczyźnie. Dron zbliżał się do polskiej granicy. Służby potwierdzają zagrożenie

To nie był fałszywy alarm. Mieszkańców Lubelszczyzny postawiły na nogi syreny alarmowe i alert RCB, a polskie wojsko poderwało myśliwce. Systemy radarowe wykryły obiekty lecące z terytorium Ukrainy w kierunku Polski. Jeden z dronów zbliżył się do naszej granicy na zaledwie kilka kilometrów.

Służby potwierdzają zasadność uruchomienia alertu RCB i syren alarmowych w naszym regionie. Systemy radarowe wykryły lecące z terenu Ukrainy w kierunku naszego kraju obiekty. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o poderwaniu myśliwców, a RCB wysłało do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego alerty o zagrożeniu atakiem z powietrza.

Jak zawsze nie brakowało osób krytykujących tego typu działania. Tymczasem okazuje się, że zagrożenie było realne. Jeden z obiektów ponownie spadł lub został zwalczony tuż przy polskiej granicy. Odgłosy eksplozji słyszalne były w naszym kraju, głównie w rejonie gminy Dorohusk.

Potężna eksplozja niedaleko Dorohuska

– Bardzo blisko polskiej granicy, niedaleko ukraińskiego Jagodzina koło Dorohuska, znowu zaatakowano prawdopodobnie stację benzynową, była bardzo masywna eksplozja – poinformował premier Donald Tusk.

Dodał, że podobny nalot miał miejsce dwa dni temu, a także w nocy ze środy na czwartek. Dlatego – powiedział Tusk – 17 września, w rocznicę agresji ZSRR na Polskę, „niestety jest wyjątkowym dniem także pod względem dzisiejszego bezpieczeństwa”.

Ppłk Jacek Goryszewski, rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, wskazał, że zapisy systemów radarowych pokazują, iż dron uderzył w cel bądź został zwalczony około 4 kilometrów od granicy, po stronie ukraińskiej. Dodał, iż był to szybko zbliżający się do granicy dron odrzutowy.

Potężny huk słyszeli mieszkańcy Lubelszczyzny

Bardzo duże zaniepokojenie wywołał też huk, jaki słyszeli mieszkańcy m.in. powiatu ryckiego. Wystąpił on w tym samym czasie, kiedy rozesłano alert RCB i uruchomiono syreny alarmowe. Otrzymaliśmy dziesiątki wiadomości na ten temat.

Tu jednak, jak ustaliliśmy, żaden obiekt nie spadł, jak sugerowała część osób. Huk był efektem przekroczenia bariery dźwięku przez skierowane na granicę myśliwce.

Wojsko było gotowe do reakcji

Ministerstwo Obrony Narodowej zaznaczyło, że wojsko było w pełnej gotowości do zestrzelenia każdego obiektu, który przekroczyłby granicę Polski. Podkreślono jednocześnie, że polska przestrzeń powietrzna nie została naruszona.

Przed godziną 13:00 zakończono działania, a alarm został odwołany.


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

48 komentarzy

  1. TrollBagiennyPrzydenny
    Ocena: 47

    W stronę Polski znów leciał pocisk albo dron a my znów poderwaliśmy samoloty z Poznania i Łodzi…? Może zróbmy bazę w Szczecinie, akurat spotkają się na linii Wisły… jprd !! Gdzie my jesteśmy ?!?!

    • --------------------
      Ocena: 37

      Oddajemy Ukrainie rakiety przeciwlotnicze, gdy Donald Tusk mówi, że Rosja może nas napaść w ciągu kilku miesięcy.
      Logiczne, prawda?

    • Ocena: 32

      W Polsce zyjemy gdzie nie ma wojny i długo nie będzie, chyba że Sikorski albo jakis inny debiI będzie pierdoIił takie głupoty jak ostatnio na Ukrainie

    • Ocena: 22

      W przyszłym roku wybory. Wiedzą, że nie wygrają, więc wprowadzą stan wyjątkowy (nadzwyczajny), wiadomo w jakim celu. I będą go sukcesywnie przedłużać, tak jak pozwala na to prawo. Wtedy nie można rozwiązać sejmu, nie przeprowadza się też wyborów ani referendów ogólnokrajowych. Wczoraj wieczorem spotkałem pewną osobę i powiedziała dokładnie to samo. Jesteśmy sąsiadem „walczącej” Ukrainy więc tym bardziej okazja jest ku temu dogodna.

    • Nawet jakby baza była przy granicy to NIC byśmy nie robili. W 3 dni to by nas roznieśli w pył. Taką mamy obronę i ambicje. Oni nawet nie ogarniają czy coś wpada na nasze terytorium czy nie, a jak wpadnie to oficjalnie tak miało być i sytuacja jest monitorowana. W Turcji taka akcja byłaby momentalna odpowiedzią.

      • Ocena: -11

        Słowa niby przetłumaczone poprawnie (oprócz ostatniego zdania), ale zdradza cię wschodnia składnia, szyk wyrazów w zdaniu. Jeszcze musisz popracować nad tymi wpisami.

    • No cóż bazy są z czasów Układu Warszawskiego, więc budowane z myślą o ataku na zachód, a nie obronie na wschód.

  2. --------------------
    Ocena: 42

    PODŻEGACZOM WOJENNYM STANOWCZE – NIE

  3. Dużo kosztuje nas ta nie nasza wojna.

  4. Państwo z tektury marnej jakości.

  5. Jak cos się zbliża to są alerty, alarmy, podrywane są myśliwce. Ale jak już coś wpadnie to nikt nic nie wie, nikt nie reaguje. Państwo z dykty.

  6. przestańcie nas zastraszać a cwani politycy niech przestaną kłapać – to gdzie jest obrona przeciwlotnicza przed dronami ??

    F16 czyli „strzelanie z armaty do muchy”

  7. Ocena: 25

    Od 4,5 roku jesteśmy młotkowani propagandą, że na Ukrainie trwa pełnoskalowa wojna.
    Natomiast ogłaszanie alarmu powietrznego w dwóch wschodnich województwach, w trybie niemal codziennym, we dnie i w nocy, z powodu jakiegoś drona lecącego nad terytorium Ukrainy ze wschodu na zachód to stosunkowo niedawna koncepcja.
    Czemu to ma służyć, poza paliwem do eskalowania coraz głupszej propagandy, nie wiem.
    Natomiast źle to świadczy o polskiej obronie powietrznej, zakładając że coś takiego w ogóle istnieje przynajmniej tu na wschodzie kraju, że widząc nad Ukrainą lecący „w stronę Polski” dron czy cokolwiek, nie przygotują się do jego zestrzelenia gdyby naruszył granicę, tylko ogłaszają „alarm powietrzny” dla ludności, co może sugerować, że gdy to coś nad Polskę wleci, to poleci sobie i być może eksploduje może tu, a może tam. Tego przecież nikt nie wie, no bo niby skąd..?

    Nawiasem mówiąc polskie lotnictwo też od dawna jest „podrywane” w takich sytuacjach, ale dopiero ostatnio na małej wysokości piloci przekraczają swymi zabawkami barierę dźwięku tworząc „huki”, co chyba ma dodawać całej sytuacji dramaturgii.

  8. Słodki owoc prostaty
    Ocena: 23

    Wczoraj zapowiadali że dzisiaj między 12:00 a 14:00 będą wyć syreny na Lubelszczyźnie jako że będą robić ceiczenia w alarmiwaniu i ostrzeganiu .
    A tym czasem na Lublin112, godzina 14:29 pojawiła się artykuł że dron zbliża się do granicy Polski…🤦🤣
    Już się gubią w tych kłamstwach

    • Zbieg okoliczności
      Ocena: 19

      …syreny zaczęły wyć przed Godz. 12 więc to wyglądało na zapowiadane ćwiczenia, dopiero po chwili zaczęły pojawiać się SMS o ataku powietrznym na Ukrainę i następny o zagrożeniu.

  9. Ocena: 20

    Nie zesr…ie się – straszenie społeczeństwa wchodzi na nowy lvl, jak wlecialo na terytorium polski ponad 20 dronów to dopiero tydzien później poznalismy prawdopodobną liczbę dronów, jakdyna ofiara tej sytuacji byl trafiony natowską rakieta dom w Wyrykach, dwóch zabitych polaków przy granicy to ulraińska rakieta. Kogo trzeba się obawiać ??

  10. Ocena: 19

    Terytorium Polski jest traktowane jak przedłużenie Ukrainy. Jak na Ukrainie jest rosyjski atak – nawet setki km od granicy z Rosją – to zawsze jest alert. A że ataki są codziennie, to zasypywani alertami jesteśmy już każdego dnia. Pomimo że wojna trwa już prawie 5 lat, takiego wzmożenia jak teraz nie było jeszcze do tej pory.

    Tresura, nakręcanie psychozy, sianie paniki, oswajanie ze stanem zagrożenia. Jeśli ktoś się zastanawiał, czym jest „inżynieria społeczna”, to jest właśnie tym.

    Wybory coraz bliżej, więc przydałoby się wprowadzić jakiś „stanik wyjątkowy”, żeby już kompletnie nie musieć się przejmować czymś takim jak „wola wyborców”.

Dodaj komentarz