04/06/2026
690 680 960

63 proc. uchodźców z Ukrainy chce pracować w Polsce, ale tylko co trzeci pozostać tu na dłużej

Zdecydowana większość uchodźców z Ukrainy (63 proc.) chce skorzystać ze specjalnych rozwiązań wprowadzonych przez polski rząd i podjąć pracę w Polsce, ale tylko niespełna jedna trzecia pozostać w naszym kraju na dłużej – wynika z badania „Uchodźcy z Ukrainy w Polsce” przygotowanego przez Platformę Migracyjną EWL oraz Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego.

Z badania przeprowadzono na grupie 400 uchodźców, którzy przybyli z Ukrainy po 24 lutego br. wynika, że zdecydowaną większość (aż 94 proc.) stanowią kobiety. Jednocześnie prawie 2/3 uchodźców to matki z dziećmi, które wymagają szczególnej troski, zarówno pod kątem opieki psychologicznej, jak i pod kątem dostosowania procesów pracy do możliwości opieki nad rodziną.

Prezentując raport, dyrektor operacyjny Platformy Migracyjnej EWL Rafał Mróz podkreślił, że diametralnie zmienił się profil Ukraińców przyjeżdżających do Polski. Zwrócił uwagę, że wśród tych, którzy przekroczyli polską granicę po 24 lutego, prawie 2/3 posiada wykształcenie wyższe oraz reprezentuje zawody uważane w Polsce za deficytowe. Są to m.in. specjaliści w takich dziedzinach jak edukacja, medycyna, produkcja przemysłowa, budownictwo, IT. Nie brakuje także pracowników usług i handlu.

Zdaniem Mroza osoby te mają szansę na znalezienie zatrudnienia w Polsce, ale w niektórych branżach konieczna będzie nauka języka polskiego.

Na ten problem zwrócił też uwagę prezes EWL Group Andrzej Korkus. Zauważył on, że w odróżnieniu do migrantów pracujących w naszym kraju w 2021 roku, niewielu spośród uchodźców zna język polski. Jak mówił, jedynie 9 proc. deklaruje dobrą lub bardzo dobrą znajomość naszego języka (w stosunku do 45 proc. ankietowanych z grudnia 2021 roku), ponadto aż 4/5 uchodźców nie pracowało wcześniej w naszym kraju. Korkus wskazał przy tym, że aż 55 proc. uchodźców deklaruje znajomość języka angielskiego na poziomie komunikatywnym.

Autorzy badania zwrócili uwagę, że aż 63 proc. uchodźców z Ukrainy chce skorzystać ze specjalnych rozwiązań wprowadzonych przez polski rząd i podjąć pracę zarobkową w czasie pobytu w Polsce. Tylko co piąty respondent deklaruje utrzymywanie się z własnych środków finansowych (20 proc.).

Zdaniem Rafała Mroza w związku z odwróconą migracją płci, mamy do czynienia z powiększającym się niedoborem mężczyzn gotowych do podjęcia pracy, z drugiej zaś z nadwyżką kobiet, które wytrwale jej poszukują. Dlatego, jego zdaniem, niezbędnym i pilnym jest wypracowanie specjalnych rozwiązań, które pozwolą dostosować miejsca pracy do struktury płci.

Z badania wynika, że większość uchodźców (56 proc.) po zakończeniu konfliktu chce wrócić do Ukrainy. Tylko co trzeci deklaruje chęć pozostania w Polsce na dłużej. Z kolei 12 proc. ankietowanych nie zamierza pozostać ani w Polsce, ani też wracać do ojczyzny. Najczęściej wskazują takie kierunki docelowej migracji jak Niemcy (26 proc.), Stany Zjednoczone (16 proc.), Wielka Brytania (11 proc.) oraz Szwecja (10 proc.). Zdaniem autorów badania może to wynikać zarówno z otwarcia tych krajów na uchodźców wojennych – dotychczasowe przepisy nie pozwalały na swobodny dostęp do rynków pracy żadnego z tych krajów, jak i polityki socjalnej.

Badanie uchodźców z Ukrainy przebywających w Polsce zostało przeprowadzone w dniach 23 marca – 3 kwietnia 2022 na próbie liczącej 400 osób. Wywiady zostały przeprowadzone w języku ukraińskim z obywatelami Ukrainy, którzy opuścili Ukrainę i przyjechali do Polski po 24 lutego 2022 roku.

(fot. PAP/T. Klepczyński, źródło informacji: PAP MediaRoom)

23 komentarze

  1. I bardzo dobrze że chcą pracować. Szkoda że socjaliści przy korycie zaczęli od rozdawnictwa nieistniejących złotówek. Nawet jak ryby nieświeże to i tak zrobią wszystko byle nie dać wędki.

  2. Ocena: 0

    Na grupie 400 osób z ponad 2,5 miliona wyciągać wnioski. Iks de, jak mawia młodzież. 😉

    • EWL to przede wszystkim Agencja Pracy Tymczasowej, wiec dobrze wiedzą co mówią 😉

  3. Jak Ukraińcy zobaczą jaki u nas dobrobyt ,ile wynoszą koszty życia to po wojnie wyjadą do domu i pokarzą nam środkowy palec . Wynająć mieszkanie ,opłacić rachunki to już ogromna kwota jak na polskie zarobki ,a gdzie życie ?

  4. Zostaną dostaną socjale my będziemy na nich tyrać.

  5. Ocena: 0

    Aż 94% kobiety. Uwzględniając dzieci i osoby starsze czy tylko osoby w wieku produkcyjnym?? Bo z tego wygląda, że 12-13 letni chłopcy wolą zostać na Ukrainie niż jechać z mamami do Polski….

  6. Ocena: 0

    Nawet jak w Polsce finalnie zostanie na stałe 500 tyś. (pozostali pojadą na Zachód lub wrócą na Ukrainę) to będzie wielka liczba biorąc pod uwagę liczbę dostępnych mieszkań, obciążenie systemu socjalnego, to, że część z nich to dzieci, osoby chore, starsze, niezdolne do samodzielnej egzystencji. Inna rzecz, że będzie to na pewno liczba płynna. Do części kobiet na pewno po wojnie dołączą mężowie, będzie łączenie rodzin, część będzie się starała jak tylko się w Polsce urządzi sprowadzić do Polski rodziców, spodziewam się też większego zainteresowania Ukraińców studiami w Polsce itd.

  7. Ocena: 0

    2%wróci reszta zostanie w Polsce lub pojedzie dalej na zachód.

  8. 2/3.studia wyższe. Wiadomo biedni zostają na Ukrainie, nie stać ich na przejazd, a przyjeżdżają ci których na to stać , mają dobre samochody itp.

  9. Wielu specjalistów z zakresu budownictwa. Kobiety budownictwo to się trochę kłóci.

  10. Gdybym był Ukraińcem i w ogóle nie rozważał powrotu na Ukrainę to zastanawiając się Polska- Europa Zachodnia nawet chwilę bym się nie zastanawiał, że Europa Zachodnia. Raz wyższy socjal, dwa wyższe zarobki (nawet biorąc pod uwagę chęć powrotu w przyszłości na Ukrainę lub pomoc pozostałej tam rodzinie), trzy bardziej przyjaźni ludzie, cztery jak najdalej od Ruskich (mimo wszystko atak na zachód Europy jest mniej prawdopodobny jak na PL, urządzą się tu by za 2, 3 lata oby nie!!!! móc znowu uciekać. Ja jestem Polakiem, mieszkam tu od urodzenia, znam język, skończyłem tu szkoły, mam rodzinę, przyjaciół, znajomych, ale dla kogoś kto nie ma żadnych związków z naszym krajem to czy Polska faktycznie biorąc szczególnie pod uwagę obecną sytuację jest takim rarytasem? Jedyny plus Polski to taki, że jak ktoś jest z zachodu Ukrainy to może zna trochę język polski, do domu w miarę blisko, że raz w miesiącu można pojechać do Łucka czy Lwowa no i zarobki mimo wszystko 2x wyższe jak na Ukrainie i było nie było trochę bezpieczniej, ale czy bezpiecznie???