60 przypadków niestosowania się do kwarantanny na terenie woj. lubelskiego
11:19 20-03-2020 | Autor: redakcja
Policjanci z garnizonu lubelskiego codziennie otrzymują informacje dotyczące osób przebywających na kwarantannie domowej. Mundurowi przynajmniej raz na dobę sprawdzają, czy osoby te znajdują się w miejscu kwarantanny oraz, czy nie potrzebują pomocy. Zebrane informacje są na bieżąco przekazywane do służb sanitarnych i wojewodów.
W większości osoby te stosują się do domowej izolacji, jednak są także osoby nieodpowiedzialne, które opuszczają miejsce swojej kwarantanny, nie zważając na zalecenia służb oraz na zdrowie i życie innych osób.
W ostatnim czasie policjanci na terenie woj. lubelskiego ustalili 60 przypadków niestosowania się do decyzji o kwarantannie domowej. Tylko wczoraj, takich przypadków mundurowi odnotowali kilka. Tłumaczenia o wyjściu na zakupy do sklepu, czy placówki bankowej nie stanowią żadnej taryfy ulgowej.
Wobec tych osób zostaną wyciągnięte surowe konsekwencje. O takich ujawnianych przypadkach policjanci informują Powiatowego Inspektora Sanitarnego, który może nałożyć karę nawet 5 tys. zł. Wobec takich nieodpowiedzialnych osób policjanci będą prowadzić czynności wyjaśniające w związku z wykroczenia z art. 116 kw. Mandat za takie wykroczenie może wynosić nawet 500 zł.
Z kolei, jeśli osoba, u której potwierdzono zakażenie oddali się z miejsca, w którym powinna przebywać, będzie odpowiadać zgodnie z art. 161 kk. Za to przestępstwo grozi kara roku pozbawienia wolności.
W przypadku właścicieli firm i lokali usługowych, gastronomicznych i handlowych, którzy nie stosują się do ograniczeń nałożonych na nich Rozporządzeniem Ministra Zdrowia w sprawie ogłoszenia w RP stanu zagrożenia epidemicznego, mogą ponieść odpowiedzialność z art. 165 kk lub 54 kw. Za powyższe przestępstwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności, z kolei za wykroczenie – do 500 zł.
(fot. Policja Lublin)
I już jest 300 tyś na maseczki i kombinezony
lepszą karą dla nich byłaby groźba zarażenia czymś gorszym, naprzykład hiv, może wtedy by sie przestraszyli.
Taki nawet jeden glupek moze narobic znacznie wiekszych szkod niz 300 tys.
Czyli jedna osoba zarażona łamiąc kwarantannę i będąc w markecie może średnio zarazić od 3 do nawet 10 osób. Przy ilości zarażonych 60 osób daje nam to minimalnie 180 osób zainfekowanych, o których my nawet nie wiemy. Z czego przy wyniku dodatnim i ciężkiej chorobie co dla niektórych może zakończyć się niestety zgonem. Moim zdaniem te 5000zł kary to zdecydowanie za mało za łamanie kwarantanny i narażanie innych na utratę zdrowia, a nawet śmierć.
Humanitarnie postrzelić w nogi.
To by było jakieś rozwiązanie, ale koniecznie w dwie. Wtedy więcej pewności że zostanie w domu.
Nie rozumiem głupoty owych obywateli. Nie obowiązuje mnie kwarantanna-a mimo to siedzę i nie wychylam nosa z domu. Tyle co muszę, bo zaopatruje w osiedlowym sklepiku siebie i kilka starszych osób mieszkających po sąsiedzku, które nie chcą wychodzić z domu i o pomoc w zakupach poprosiły.
To tylko przypadki ujawnione, bo akurat kontrol byla w tym czasie a ile wyłazi i im się to upiecze? Pewnie ze 4 razy tyle
Dobrze ze się wkoncu zato wzięli. Późno, ale zawsze coś. To co bylo do tej pory to farsa kwarantanny w całym kraju! W Janowie Lubelskim pracownice Sądu sobie urządzaly zakupy, a teraz topem przestrzegania kwarantanny są nasi he he, patrioci uciekajacy do Polski z krajów o bardzo dużej transmisji wirusa! Najlepiej ten temat rozwiązał Bukareszt, łamanie zakazów sanitarnych jest tam karane 15latami więźienia.
winni od razu być ukarani po 5 tyś, to i tak mało za narażanie innej osoby na śmierć
500 zł i 5000 zł to stanowczo za mało! Mam wrażenie, że gdyby ten wirus „reagował” i zarażał na podstawie ludzkiej głupoty, to skala byłaby porównywalna do liczby zachorowań nawet we Włoszech.
Należy surowo karać dla przykładu dla innych. Głupota ludzka nie zna granic.
aha, narazie nic im nie zrobią, sądy nie działają a oni są na kwarantannie, jedynie policjant może pogrozić paluszkiem…
Szkoda, że sąsiadów się nie informuje, że dany lokator jest w przymusowej kwarantannie, nikt tak nie przypilnuje jak sąsiedzi. Nagle by się okazało bardziej skuteczne niż włóczenie się policjantów, wydzwanianie, sprawdzanie, machanie rękami przez okna – mogli by się zająć bardziej poważnymi rzeczami. A i sąsiedzi byli by ostrożniejsi.