50-latek usnął na przystanku, już się nie obudził. Wokół leżały butelki po alkoholu
19:01 09-06-2022 | Autor: redakcja
W czwartek służby ratunkowe zostały zaalarmowane o osobie nie dającej oznak życia. Znajdowała się ona na przystanku komunikacji miejskiej przy ul. Kalinowszczyzna w Lublinie. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak się okazało, mężczyzna już nie żył. Był to 50-latek bez stałego miejsca zamieszkania. O wszystkim powiadomiono prokuratora. Wstępne oględziny nie wykazały, aby do jego śmierci mogły się przyczynić osoby trzecie.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, iż mężczyzna usnął na przystanku i już się nie obudził. Tuż obok znaleziono też butelki po alkoholu. Decyzją prokuratora ciało zostało zabezpieczone celem wykonania sekcji zwłok. Pozwoli ona na ustalenie przyczyn śmierci mężczyzny.
(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)
Usnął i się nie obudził… wielu, wiele by dało za taką lekką śmierć.
Jeden głos pisowi ubył.
Patologia to peło głównie.
Tylko pisiory ćpają i wódkę jedzą.
Peło i PiS Studencie. O całej reszcie już nie ma co wspominać. Wybieraj z głową.
a tobie mózgu zabrakło już przed urodzeniem
W punkt!
… usnął ? … raczej zasnął … może zasłabł ?
W tym sęk cały: że raz zasnąwszy zakończył na zawsze boleści serca i owe tysiączne, właściwe naszej naturze, wstrząśnienia…
Jego trud skończon
Piękna śmierć. Pozazdrościć…
a to co wychlał to jego i nikt mu tego nie zabierze
Znałem go. Wielki wielbiciel Trzaskowskiego i Tuska. Roznosił im ulotki. Pijak jak większoć wyborców Partii oszustów czyli PO.
Fajnych masz kolegów
Panie Kubo,chciałbym cię szanować,lecz takie komentarze j.w. bardzo mi to utrudniają.
p.s. Jestem „abstynentem politycznym”.
Niech Ci pisiorku zad nie pęknie!
Żebyś nie wiem jak ujadał, to ludzie i tak wiedzą jacy ludzie stanowią elektorat pislandii.
Kuba ma rację.
Sekcja? A może on nie zgodził się na takie zabawy z jego ciałem?
Teraz patologia lubelska precyzyjnie, po ilości małpek oceni stan faktyczny zgonu.
Sekcja jest po to, żeby się upewnić czy nikt mu nie pomógł.
Bo to był ten przystanek z którego odjechał z kostuchą, do krainy wódką płynącej- oby mu tam było lepiej.