33-latek padł ofiarą oszustwa „na znajomego z Facebooka”. Stracił prawie 2,5 tys. zł
09:16 15-10-2025 | Autor: redakcja
Mieszkaniec Zamościa, 33-letni mężczyzna, padł ofiarą oszustwa metodą „na znajomego z Facebooka”. Zawiadomienie o przestępstwie złożył po tym, jak poprzez komunikator Messenger otrzymał wiadomość od osoby podszywającej się pod jego kolegę. Prośba dotyczyła opłacenia zamówienia za pomocą kodu BLIK. Początkowo mężczyzna nie podejrzewał oszustwa i wygenerował kod o wartości 1000 zł, przekazując go rzekomemu znajomemu.
Po krótkim czasie otrzymał kolejną prośbę o kody BLIK. Przekonany, że pomaga koledze, wygenerował i przekazał kolejne kody, aż w sumie oszuści uzyskali dostęp do 2450 zł. Dopiero przy kolejnej prośbie o pożyczkę 33-latek postanowił zweryfikować rozmówcę. Zadzwonił do kolegi, który był zdziwiony sytuacją. Okazało się, że ktoś włamał się na jego konto na portalu społecznościowym i rozsyłał wiadomości do znajomych z prośbą o szybkie pożyczki, podszywając się pod właściciela konta.
41-letni właściciel konta natychmiast odzyskał dostęp do portalu i opublikował ostrzeżenie dla swoich znajomych, aby nie reagowali na podobne wiadomości. Mieszkaniec Zamościa udał się następnie do banku w celu cofnięcia transakcji, jednak pieniądze zostały już wypłacone i nie było możliwości ich odzyskania.
Metoda „na znajomego z Facebooka” polega na włamaniu się na konto społecznościowe przypadkowej osoby i rozesłaniu wiadomości do jej znajomych z prośbą o szybkie przesłanie pieniędzy za pomocą kodu BLIK. Oszuści zapewniają, że zwrócą pieniądze w krótkim czasie, co często skłania odbiorców do pochopnego działania. Najbezpieczniejszym sposobem weryfikacji jest kontakt telefoniczny lub osobisty ze znajomym, aby upewnić się, że prośba o pomoc jest autentyczna.
Kolejny użytkownik „jednego z portali” z nudów pomógł znajomemu. Nie łaska zadzwonić do tego „znajomego”?
„Okazało się, że ktoś włamał się na jego konto na portalu społecznościowym i rozsyłał wiadomości do znajomych z prośbą o szybkie pożyczki, podszywając się pod właściciela konta.”
Bezpieczeństwo to coś, co na tym portalu nie istnieje. Dziś nie mieć Facebooka to jak nie mieć raka.