30-latek po dachowaniu Seatem uciekł na pola. Miał prawie 1,5 promila, zdradził go ślady na śniegu
11:18 29-01-2026 | Autor: redakcja
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w rejonie miejscowości Karwów w powiecie łukowskim. W środę, 28 stycznia, po godzinie 17:00 dyżurny Komendy Policji w Łukowie otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, że samochód osobowy jadący z dużą prędkością zjechał z jezdni, a następnie dachował i uderzył w ogrodzenie jednej z posesji.
Na miejsce skierowano patrol. Funkcjonariusze zastali rozbity pojazd marki Seat, jednak kierującego nie było już w pobliżu. Świadkowie przekazali policjantom, że mężczyzna oddalił się pieszo w kierunku pobliskich pól tuż po tym, jak zorientował się, że na miejsce została wezwana pomoc.
Uciekinier pozostawił wyraźne ślady na zalegającym śniegu. Mundurowi ruszyli jego tropem. Niskie temperatury, zimowa aura oraz możliwość odniesienia obrażeń w wyniku dachowania sprawiały, że sytuacja była poważna i mogła stanowić zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia mężczyzny. Po przejściu około dwóch kilometrów policjanci odnaleźli 30-latka na terenie jednej z posesji. Był wyraźnie wychłodzony i zmarznięty. Okazało się, że to mieszkaniec gminy Wojcieszków.
Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Po badaniach ustalono, że mężczyzna nie doznał obrażeń ciała, a jego życiu i zdrowiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.
Policjanci pracujący przy zdarzeniu ustalili wstępny przebieg zdarzenia. 30-latek kierujący Seatem miał poruszać się z bardzo dużą prędkością i w trakcie wyprzedzania innego pojazdu stracił panowanie nad autem. W efekcie samochód zjechał z drogi i dachował, uderzając w ogrodzenie posesji. Szybko wyjaśnił się również powód ucieczki kierowcy. Badanie wykazało, że miał on w organizmie prawie 1,5 promila alkoholu.
Mężczyzna wkrótce usłyszy zarzuty. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu co najmniej trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów, wysoka grzywna, a także kara do 3 lat pozbawienia wolności. To jednak nie wszystkie konsekwencje. Sprawca takiego przestępstwa musi liczyć się również z obowiązkiem zapłaty świadczenia pieniężnego w wysokości co najmniej 5000 złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Gdyby tylko pomyślał i szedł by tyłem 🤣🤣
Gdyby był przewidujący to woziłby ze sobą buty na obcasach i w razie takiego zdarzenia dla zmyły oddaliłyby się truchcikiem, drobiąc kroczki jak paniusia.
Jakby ciągnął za sobą bronę, to by ślady zaorał.
Fajnie jest walić gaz. Fajnie jest poczuć euforię ale tylko i wyłącznie sobie rozbijając łeb po pijaku. Rano boli podwójnie ale wszyscy żyją. Z drugiej strony po cholere to komu? Chlanie…
Miał prawie 1,5 promila, dlatego zdradził go ślady na śniegu zapomniał jak się je zaciera.
Alkohol jedna źle działa na twarde dyski…
Tym razem Seat wycofany z wyścigu. Robi się coraz bezpieczniej. A wychłodzony i zmarznięty koleś uczciwie zapracował na 150 dni odpoczynku w ciepełku. Reszta kar później.
Z reguły dachowanie nie jest groźne, jeśli nie ma drzew i upadku z wysokości (piszę z wiedzy i doświadczenia). Jedynie takie czasy, że wszystko jest straszne, nawet śliski chodnik!!
toż to zagrożenie 3 lata bardzo bardzo zakazu prowadzenia xD