10-latek na hulajnodze elektrycznej wjechał przed pojazd dostawczy. Doszło do potrącenia (zdjęcia)
10:53 27-08-2025 | Autor: redakcja
Wczoraj dyżurny zamojskiej jednostki otrzymał zgłoszenie dotyczące zdarzenia drogowego z udziałem 10-latka poruszającego się hulajnogą elektryczną oraz dostawczego mercedesa. Funkcjonariusze natychmiast udali się na miejsce zdarzenia, by ustalić okoliczności wypadku.
Według wstępnych ustaleń policji, 10-letni kierujący jednośladem poruszał się ulicą Klonowicza, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h. Na skrzyżowaniu z ulicą Ustronie nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i zderzył się z mercedesem. Kierowca auta, 21-letni mężczyzna, zamierzał przejechać skrzyżowanie na wprost, natomiast chłopiec próbował skręcić w lewo.
Podczas wykonywanych czynności, funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości uczestników zdarzenia. Okazało się, że zarówno kierowca mercedesa, jak i 10-latek byli trzeźwi. W wyniku zdarzenia chłopiec kierujący hulajnogą doznał obrażeń ciała i został przetransportowany do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego. Jak ustalili policjanci, chłopiec nie posiadał karty rowerowej, jednak na szczęście miał na sobie kask ochronny. O konsekwencjach, jakie poniesie nastolatek, zadecyduje sąd rodzinny.
Policja przypomina, że hulajnoga elektryczna nie jest zabawką, lecz pojazdem, którego obsługa wymaga znajomości przepisów i zachowania ostrożności. Przestrzeganie zasad ruchu drogowego, noszenie kasku oraz świadomość ryzyka mogą znacząco zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych uczestników ruchu.

fot. Policja Zamość

fot. Policja Zamość

fot. Policja Zamość

fot. Policja Zamość
Pogratulować rodzicom głupoty.
Ale ważne, że może fota na fb była, że Brajanek ma, a sąsiad Krzysio nie ma
Faktycznie głupi rodzice. Mądrzy posadzili by dziecko przed TV, albo dali tablet do zabawy.
Dziecko trafiło do szpitala i niech się cieszy, ze nie na cmentarz (bo cołaski i inne koszty pogrzebów coraz większe). A po za tym co 10-cio latek robi na ulicy na elektrycznej hulajnodze i bez opieki w postaci rodzica na smyczy.
Zasłonięcie nazwy firmy najlepsze. Nie da się domyśleć o co chodzi.
Bo to jest w tym zdarzeniu najważniejsze jakaś nazwa firmy na pojeździe, ale wiesz że są takie nazwy a już zakupionych pojazdach i ludzie sobie z nimi jeżdżą i nie odklejają, więc jakie to ma znaczenie dla tego wypadku? Masz podnietę, bo policja zasłoniła a ty jesteś tak sprytny, że to odszyfrowałeś! No ZUCH !
patologia na hulajnogach
Teraz już wie, że jak hulajnoga to tylko stacjonarna. Po co kask na łeb w którym nie ma nic?
troche zaplaca za autko naprawa
foto 1 – ładnie chodnik utrzymany, bo to co się ciągnie wzdłuż wzdłuż posejsji to chodnik
Młody może kolegom powiedzieć – ja już dmuchałem – a wy!? I nie istotne co ma na mysli ; ))
mały też dmuchał ?
Kierowca GSL trzeźwy?
Może alkomat był niesprawny.