Do trzeciego już w przeciągu ostatnich dni, tragicznego w skutkach wypadku z udziałem motocyklisty, doszło dzisiaj po południu na al. Warszawskiej w Lublinie. Tylu wypadków z motocyklistami, o tej porze roku, nie notowano od wielu lat.
Może i zwolnil z 200-tu do 150-ciu.Bo tu mu wlaśnie kończyła się idealnie płaska jezdnia od strony Jastkowa.No to sobie potestował przed sezonem motorek.No ale jak ktoś sobie raz postanowi że się zabije,to ten na dole już tego dopilnuje.
maga
Ocena: 0
Motocyklista zginął, bo kierowca Citroena wymusił pierwszeństwo a nie dlatego, że był samobójcą i postanowił wykorzystać „okazje”. Nie wiesz, to nie pisz pierdół. Mieszkam niedaleko tego miejsca wypadku, już niejeden taki wypadek widziałam i w większości niestety jest to wina kierowcy auta. Też jestem kierowcą, ale trzeba oceniać sytuację realnie a nie wymyślać teorie, bo 99,9% osob zabierających tu głos, nie widziała tej tragedii, a ja tak.
Pieszy, rowerzysta, puszkarz
Ocena: 0
Motocyklista nie zginął, bo mu cytryniarz wymusił pierwszeństwo, znam kilku motocyklistów, którym różni puszkarze wymusili, a oni albo wyhamowali, albo pocięli po trawie, no, w dwóch przypadkach koła przednie sobie i wymuszającym błotniki pogięli. Motocyklista zginął, bo po 30 metrach hamowania uderzył z taką siłą, że nie ma komu wypłacić odszkodowania za pobyt motocyklisty w szpitalu z OC cytryniarza.
Wiesio
Ocena: 0
Jestem pełen podziwu dla rządu, który zatwierdził ustawę dotyczącą jazdy motocyklami dla posiadaczy prawa jazdy kat. B . No ale co od nich wymagać skoro pozwalają transwestycie podejmować ważne dla kraju decyzję i kandydować na prezydenta … Sodoma RP
Glon
Ocena: 0
Kolego nie porównuj 15 – konnej klasy 125ccm [bo takimi można poruszać się na kat.B], do rasowej, sportowej 600-ki, która może mieć i 10x tyle mocy, reakcję na gaz jak byk złapany za jaja i przyspieszenie jak startujący myśliwiec. Dopuszczona do użytkowania na kat.B klasa 125ccm ma osiągi jak większość samochodów jeżdżących po naszych drogach, tyle że zamiast wlec się kiblem 45km/h poza terenem zabudowanym powodując tym samym zagrożenie, pojedziesz spokojnie 90km/h, uwierz mi, że taka Honda Varadero przy tych 120km/h osiąga już szczyt swoich możliwości, o ile najpierw w ogóle się do takiej prędkości rozpędzi ;).
„Rasowa, sportowa 600” —- rozbawiło mnie to —– to najsłabsze motocykle przypadkiem zaliczane do ścigaczy, niejeden cywilny samochód je pogoni 🙂
Marek
Ocena: 0
Masz pojecie o motocyklach widze 😉
1. R6 0-100 3.0 sek V-max 295 km/h
2. ZX 6 0-100 3.0 sek V-max 290 km/h
3. itd.
Wymieniać dalej ?
bartolini
Ocena: 0
Akurat w tamtym miejscu zaczyna się super równa droga po której można jechać 200. To oczywiście ironia bo od tamtego miejsca do skansenu to max 70 na moto abteren w stronę warszawy w miarę prosty wiec ciężko jest nie zauważyć nadjezdzajacego pojazdu. Ale niedzieli kierowcy wiedzą lepiej kto zawinił…
Głos rozsądku
Ocena: 0
Oczywiście masz rację. Tylko że niedzielni kierowcy jakoś wracają bezpiecznie do domu, a superkierowcy (jak widać) jakimś cudem nie wracają…
A poza tym, obok jest ekspresówka. Tam mógłby bezpiecznie pruć nawet i 200 bez obaw że ktoś mu nagle zajedzie drogę.
Wiesław
Ocena: 0
Szkoda ładny citroen poliftowy
Oburzona
Ocena: 0
Szkoda człowieka!!!
lolo
Ocena: 0
Spoko wiesiu ciotroena zrobia i go kupisz mOze zaliczysz dzwona to dodam Dobry komentaz ….jestes idiota a o imieniu nie wspomne…
Qba
Ocena: 0
Szkoda mi ciebie kretynie
..
Ocena: 0
Zginął młody niczemu nie winny chłopak ale tak, szkoda citroena. Brak słów, żenada.
Kamil
Ocena: 0
Ale zobaczcie na stan motoru i samochodu. Oczywiscie wina samochodu bo wymusil pierwszenstwo ale gdymy motocyklista jechal przepisowo to na pewno mialby wieksza szanse przezycia.
lo
Ocena: 0
skad wiesz ile jechał [*****]? byłes? widziałeś? nie? to [******* *****] bo ty wiesz najlepiej czy jechał przepisowo czy nie. Elki po Lublinie przepisowo jezdzą matole pokaz mi ktorykolwiek samochód ktory przepisowo np na witosa jezdzi mądralo, a co do motocykla wez pod uwagę że taka honda wazy 200kg w jakim stanie spodziewales sie uszkodzeń? to jakby jechał 30/h to by lakier pewnie tylko zadrapał nie?
dario
Ocena: 0
skąd ja wiem, bo deklu widze zdjęcia a bylem tez na kilku tego typu zdarzeniach. Zdjęcia jednoznacznie wskazuja, że motor nie jechal tylko zapier d alał. Więc keirowca pojazdu jest tutaj bogu ducha winnym wypadku, ale w takim sammym stopniu wspólwine ponosi motocyklista, bo nikt kto zna zasady ruchu drogowego nie spodziewa się, że nagle wyskoczy mu z tyłu strzała, bo trzeba byc idiota by twierdzic, (patrząc na zdjęcia), że motocyklista jechal zgodnie z przepisami. Oczywiście, szkoda człowieka ale niestety sam sie do tego zdarzenia przczynił.
xx
Ocena: 0
Do „znawców ” wypadków motocyklowych. Takie uszkodzenia świadczą o umiarkowanej prędkości motocykla. Gdyby jechał powyżej 100 pasażerowie tego żałosnego idioty w Citroenie nie przeżyliby wypadku. On być może też nie. Poczytajcie sobie trochę o testach zderzeniowych motocykli.
Pieszy, rowerzysta, puszkarz
Ocena: 0
Podejrzewam, że gdyby w tej cytrynie byli pasażerowie, to przynajmniej ten z prawej z przodu by nie przeżył. Kolejny „ekspert” potwierdza, że wg jego wiedzy żałosny idiota pomykający od Warszawy (a co, jak administracja serwisu zawiesiła pkt 5 regulaminu forum, to też skorzystam) jechał ponad stówkę. Chłopaki, sfolgujcie, ja też lubię sobie przepędzić puszkę do 210 km/h (bo na opony o wyższym indeksie prędkości mnie jeszcze nie stać), ale o 3 nad ranem na S-17 a nie o 14 po południu pół kilometra przed przejściem dla pieszych na drodze poprzecinanej przystankami, przejściami dla pieszych i wjazdami na posesje co 30 m. Mam nadzieję, że cytryniarz przeżyje, bo jak nie, to za adrenalinę żałosnego idioty pomykającego od strony Warszawy zapłacimy my wszyscy. Nie po raz pierwszy, i chyba nie ostatni. Chociaż chyba lepiej płacić pośrednio przez UFG, niż nie dostać szansy na ustąpienie idiocie należnego mu pierwszeństwa i mieć wyższą składkę oraz świadomość, że nie udało się powstrzymać nieumyślnego, ale jednak samobójcy.
szaman
Ocena: 0
Kierowcy samochodów- Motocykliści 3:0. Może i ja z jednego motura zdejme…
Driver
Ocena: 0
REAL DRIVERS RESPECT OTHER DRIVERS!!!!!
Wiesław
Ocena: 0
Oj nie życzę wpadnie Ci taki przez szybę kaskiem łeb rozwali to Ci się żartów odechce
Pieszy, rowerzysta, puszkarz
Ocena: 0
Szaman, w tej dyscyplinie to jednak najlepsze są remisy bezbramkowe. A pierwszej straty motocyklistów puszkarzom jakoś nie idzie przypisać.
łowca kretynów
Ocena: 0
szamanie szamanie masz ode mnie 2 kaski w głowkę i pocałunek z buta motocyklowego ( a miałem nie bic kobiet)
zenon
Ocena: 0
Tak testował, że w całej Dębówce był słyszalny dźwięk silnika na wysokich obrotach i nagle bum. Ostatnio rzadko jeżdżą tędy motocykle a przed otwarciem obwodnicy w słoneczne weekendy to była trasa testowa. W sumie ironia losu pusta droga i w najwęższym miejscu na przejściu taki traf. Podziwiam odwagę bo po wybudowaniu wysepki koleina wypada na teraz środku pasa i jest tam taki uskok. Jak to na motorze pokonać z taką prędkością?
No ale udowodnił , że miał pierwszeństwo, smutne.
Borys
Ocena: 0
Motocyklisto patrz na licznik, sprawdź dwa razy. samochody są wszędzie. Gdyby tylko zwolnił…
affff
Ocena: 0
gdyby był tor, to nie doszłoby do t3ego wypadku !!!
Tor tu nic niezmienia i tak by zapierdalal po ulicach a na tor by nawet niezajzal. S jwstem kierowca i juz wiele razy miałem sytuacje ze reagowalem w ostatniej chwili bo sie motor pojawiał z nikond, w lusterkach go niebylo widac. Ja bym niepisal czy wina jest potej czy potej stronie wg mnie wina jest obustronna jeden niepopatrzyl drugi zapierdalal.
Może i zwolnil z 200-tu do 150-ciu.Bo tu mu wlaśnie kończyła się idealnie płaska jezdnia od strony Jastkowa.No to sobie potestował przed sezonem motorek.No ale jak ktoś sobie raz postanowi że się zabije,to ten na dole już tego dopilnuje.
Motocyklista zginął, bo kierowca Citroena wymusił pierwszeństwo a nie dlatego, że był samobójcą i postanowił wykorzystać „okazje”. Nie wiesz, to nie pisz pierdół. Mieszkam niedaleko tego miejsca wypadku, już niejeden taki wypadek widziałam i w większości niestety jest to wina kierowcy auta. Też jestem kierowcą, ale trzeba oceniać sytuację realnie a nie wymyślać teorie, bo 99,9% osob zabierających tu głos, nie widziała tej tragedii, a ja tak.
Motocyklista nie zginął, bo mu cytryniarz wymusił pierwszeństwo, znam kilku motocyklistów, którym różni puszkarze wymusili, a oni albo wyhamowali, albo pocięli po trawie, no, w dwóch przypadkach koła przednie sobie i wymuszającym błotniki pogięli. Motocyklista zginął, bo po 30 metrach hamowania uderzył z taką siłą, że nie ma komu wypłacić odszkodowania za pobyt motocyklisty w szpitalu z OC cytryniarza.
Jestem pełen podziwu dla rządu, który zatwierdził ustawę dotyczącą jazdy motocyklami dla posiadaczy prawa jazdy kat. B . No ale co od nich wymagać skoro pozwalają transwestycie podejmować ważne dla kraju decyzję i kandydować na prezydenta … Sodoma RP
Kolego nie porównuj 15 – konnej klasy 125ccm [bo takimi można poruszać się na kat.B], do rasowej, sportowej 600-ki, która może mieć i 10x tyle mocy, reakcję na gaz jak byk złapany za jaja i przyspieszenie jak startujący myśliwiec. Dopuszczona do użytkowania na kat.B klasa 125ccm ma osiągi jak większość samochodów jeżdżących po naszych drogach, tyle że zamiast wlec się kiblem 45km/h poza terenem zabudowanym powodując tym samym zagrożenie, pojedziesz spokojnie 90km/h, uwierz mi, że taka Honda Varadero przy tych 120km/h osiąga już szczyt swoich możliwości, o ile najpierw w ogóle się do takiej prędkości rozpędzi ;).
„Rasowa, sportowa 600” —- rozbawiło mnie to —– to najsłabsze motocykle przypadkiem zaliczane do ścigaczy, niejeden cywilny samochód je pogoni 🙂
Masz pojecie o motocyklach widze 😉
1. R6 0-100 3.0 sek V-max 295 km/h
2. ZX 6 0-100 3.0 sek V-max 290 km/h
3. itd.
Wymieniać dalej ?
Akurat w tamtym miejscu zaczyna się super równa droga po której można jechać 200. To oczywiście ironia bo od tamtego miejsca do skansenu to max 70 na moto abteren w stronę warszawy w miarę prosty wiec ciężko jest nie zauważyć nadjezdzajacego pojazdu. Ale niedzieli kierowcy wiedzą lepiej kto zawinił…
Oczywiście masz rację. Tylko że niedzielni kierowcy jakoś wracają bezpiecznie do domu, a superkierowcy (jak widać) jakimś cudem nie wracają…
A poza tym, obok jest ekspresówka. Tam mógłby bezpiecznie pruć nawet i 200 bez obaw że ktoś mu nagle zajedzie drogę.
Szkoda ładny citroen poliftowy
Szkoda człowieka!!!
Spoko wiesiu ciotroena zrobia i go kupisz mOze zaliczysz dzwona to dodam Dobry komentaz ….jestes idiota a o imieniu nie wspomne…
Szkoda mi ciebie kretynie
Zginął młody niczemu nie winny chłopak ale tak, szkoda citroena. Brak słów, żenada.
Ale zobaczcie na stan motoru i samochodu. Oczywiscie wina samochodu bo wymusil pierwszenstwo ale gdymy motocyklista jechal przepisowo to na pewno mialby wieksza szanse przezycia.
skad wiesz ile jechał [*****]? byłes? widziałeś? nie? to [******* *****] bo ty wiesz najlepiej czy jechał przepisowo czy nie. Elki po Lublinie przepisowo jezdzą matole pokaz mi ktorykolwiek samochód ktory przepisowo np na witosa jezdzi mądralo, a co do motocykla wez pod uwagę że taka honda wazy 200kg w jakim stanie spodziewales sie uszkodzeń? to jakby jechał 30/h to by lakier pewnie tylko zadrapał nie?
skąd ja wiem, bo deklu widze zdjęcia a bylem tez na kilku tego typu zdarzeniach. Zdjęcia jednoznacznie wskazuja, że motor nie jechal tylko zapier d alał. Więc keirowca pojazdu jest tutaj bogu ducha winnym wypadku, ale w takim sammym stopniu wspólwine ponosi motocyklista, bo nikt kto zna zasady ruchu drogowego nie spodziewa się, że nagle wyskoczy mu z tyłu strzała, bo trzeba byc idiota by twierdzic, (patrząc na zdjęcia), że motocyklista jechal zgodnie z przepisami. Oczywiście, szkoda człowieka ale niestety sam sie do tego zdarzenia przczynił.
Do „znawców ” wypadków motocyklowych. Takie uszkodzenia świadczą o umiarkowanej prędkości motocykla. Gdyby jechał powyżej 100 pasażerowie tego żałosnego idioty w Citroenie nie przeżyliby wypadku. On być może też nie. Poczytajcie sobie trochę o testach zderzeniowych motocykli.
Podejrzewam, że gdyby w tej cytrynie byli pasażerowie, to przynajmniej ten z prawej z przodu by nie przeżył. Kolejny „ekspert” potwierdza, że wg jego wiedzy żałosny idiota pomykający od Warszawy (a co, jak administracja serwisu zawiesiła pkt 5 regulaminu forum, to też skorzystam) jechał ponad stówkę. Chłopaki, sfolgujcie, ja też lubię sobie przepędzić puszkę do 210 km/h (bo na opony o wyższym indeksie prędkości mnie jeszcze nie stać), ale o 3 nad ranem na S-17 a nie o 14 po południu pół kilometra przed przejściem dla pieszych na drodze poprzecinanej przystankami, przejściami dla pieszych i wjazdami na posesje co 30 m. Mam nadzieję, że cytryniarz przeżyje, bo jak nie, to za adrenalinę żałosnego idioty pomykającego od strony Warszawy zapłacimy my wszyscy. Nie po raz pierwszy, i chyba nie ostatni. Chociaż chyba lepiej płacić pośrednio przez UFG, niż nie dostać szansy na ustąpienie idiocie należnego mu pierwszeństwa i mieć wyższą składkę oraz świadomość, że nie udało się powstrzymać nieumyślnego, ale jednak samobójcy.
Kierowcy samochodów- Motocykliści 3:0. Może i ja z jednego motura zdejme…
REAL DRIVERS RESPECT OTHER DRIVERS!!!!!
Oj nie życzę wpadnie Ci taki przez szybę kaskiem łeb rozwali to Ci się żartów odechce
Szaman, w tej dyscyplinie to jednak najlepsze są remisy bezbramkowe. A pierwszej straty motocyklistów puszkarzom jakoś nie idzie przypisać.
szamanie szamanie masz ode mnie 2 kaski w głowkę i pocałunek z buta motocyklowego ( a miałem nie bic kobiet)
Tak testował, że w całej Dębówce był słyszalny dźwięk silnika na wysokich obrotach i nagle bum. Ostatnio rzadko jeżdżą tędy motocykle a przed otwarciem obwodnicy w słoneczne weekendy to była trasa testowa. W sumie ironia losu pusta droga i w najwęższym miejscu na przejściu taki traf. Podziwiam odwagę bo po wybudowaniu wysepki koleina wypada na teraz środku pasa i jest tam taki uskok. Jak to na motorze pokonać z taką prędkością?
No ale udowodnił , że miał pierwszeństwo, smutne.
Motocyklisto patrz na licznik, sprawdź dwa razy. samochody są wszędzie. Gdyby tylko zwolnił…
gdyby był tor, to nie doszłoby do t3ego wypadku !!!
Tor tu nic niezmienia i tak by zapierdalal po ulicach a na tor by nawet niezajzal. S jwstem kierowca i juz wiele razy miałem sytuacje ze reagowalem w ostatniej chwili bo sie motor pojawiał z nikond, w lusterkach go niebylo widac. Ja bym niepisal czy wina jest potej czy potej stronie wg mnie wina jest obustronna jeden niepopatrzyl drugi zapierdalal.