05/06/2026
690 680 960

Zniknięcia, obsuwy i zerwane kontrakty. Z jakimi problemami borykają się mieszkańcy Lublina, wykańczając własne M?

Prace wykończeniowe to trudne i skomplikowane przedsięwzięcie, które wymaga dobrej logistyki, rzetelnych fachowców, a także odpowiednich nakładów finansowych. Niestety nawet najlepiej przygotowany plan potrafi się zmienić w trakcie realizacji, i to z różnych powodów. Wiele niepożądanych zdarzeń dotyczy właśnie wykonawców prac. Co zdarza się najczęściej i w jakiej skali?

Problemy z ekipami wykończeniowymi czy specjalistami działającymi indywidualnie niekiedy obrastają wręcz legendami. Wyzwań przy pracach wykończeniowych jest przy tym sporo. Przede wszystkim trzeba znaleźć odpowiednich fachowców dostępnych czasowo, co obecnie już jest trudne. Do tego dochodzą wysokie ceny – zarówno prac, jak i materiałów. Wreszcie sama realizacja – niekoniecznie wszystko się udaje w założonym terminie. A gdy trafimy na kogoś nierzetelnego, możemy albo nie być zadowoleni z efektu końcowego, albo… nawet go nie doczekać. Zerwane kontrakty czy zniknięcia specjalistów z pola widzenia także się zdarzają.

Jaka jest skala problemu? Sporo zależy oczywiście od miasta, regionu, a niekiedy po prostu mniejszego lub większego szczęścia.

Opóźnienia to niemal reguła

Wśród najczęściej zgłaszanych problemów zarówno w Lublinie, jak i w skali kraju regularnie pojawia się ten jeden: mniejsze lub większe opóźnienia. Jak czytamy w publikacji „Raport 2024. Problemy przy wykończeniu mieszkania: perspektywa właścicieli” (przygotowanej we współpracy portalu RynekPierwotny.pl oraz pracowni architektury wnętrz Decoroom), u zdecydowanej większości badanych prace nie zakończyły się w zakładanym terminie – taką odpowiedź zaznaczyło 64% osób. U 40% opóźnienie było niewielkie, a u 24% znaczące. Tylko 35% respondentów wprowadziło się do nieruchomości o czasie.

Z czego to wynika?

Proces wykończenia składa się z różnorodnych prac budowlanych, stolarskich czy montażowych, a ich przebieg musi być odpowiednio zaplanowany w czasie. Ta właśnie logistyka staje się najczęstszym powodem opóźnień podczas wykańczania mieszkania. Osoba wykańczająca nieruchomość musi liczyć się np. z tym, że w przypadku opóźnienia któregoś z podwykonawców inni, u których wcześniej rezerwowała termin – np. stolarz, czy parkieciarz – nie będą mogli rozpocząć prac w uzgodnionym terminie i przesuną je na później, co dodatkowo przedłuży cały proces realizacji i narazi zamawiającego na dodatkowe koszty – wyjaśnia inż. Marcin Rarak, dyrektor działu realizacji w Decoroom.

Budżet pełen niespodzianek

Czy udaje się zmieścić w zakładanym budżecie? Realia pokazują, że niestety nie. Ponad 80% badanych w przytaczanym wyżej raporcie przekroczyło zakładany budżet, w tym 37% wydało o ponad 30% więcej, niż szacowało na początku procesu. Prawie 70% osób zakładało, że wyda nie więcej niż 100 tys. zł – w praktyce 20% z nich zdecydowanie przekroczyło ten budżet. Wyższe wydatki wynikają m.in. z rosnących cen materiałów budowlanych (35% ankietowanych) oraz elementów wyposażenia wnętrz (29%).

Same ceny za usługi różnią się oczywiście zależnie od miasta czy regionu. Jak podaje serwis kb.pl (dane ze stycznia 2024 r.), w Lublinie średnio można zapłacić np. 172 zł/mkw. za układania gresu, 110 zł za montaż punktu oświetleniowego, 150 zł za podłączenie kuchenki indukcyjnej, 39 zł/mkw. za ułożenie paneli podłogowych czy 21 zł/mkw. za malowanie ścian i sufitów. Dla porównania w Warszawie analogiczne koszty wynoszą: 204 zł (vs 172 zł), 141 zł (vs 110 zł), 194 zł (vs 150 zł), 49 zł (vs 39 zł) oraz 23 zł (vs 21 zł). Już na pierwszy rzut oka różnice są widoczne, a jeśli weźmiemy pod uwagę ogólną skalę prac i wszystko odpowiednio pomnożymy przez metraż, można śmiało wyciągnąć wniosek, że jednak w Lublinie jest wyraźnie taniej niż w stolicy. Tyle że jednocześnie pensje są średnio niższe.

Co z tymi fachowcami?

Terminy i koszty to jedno – wiele nie zawsze przyjemnych emocji oraz doświadczeń wiążę się z samą realizacją prac wykończeniowych, a szczególnie – ze współpracą ze specjalistami. Pierwszy problem pojawia się już na starcie, bo trzeba ich przecież zatrudnić! Wróćmy więc do danych z raportu: aż 68% badanych miało trudności ze znalezieniem wykwalifikowanych fachowców (39% raczej tak, 29% zdecydowanie tak). Takich doświadczeń nie ma jedynie 18% respondentów (13% raczej nie, 5% zdecydowanie nie).

Finalne wykończenie również nie zawsze spełnia oczekiwania. Co piąta osoba (22%) była niezadowolona z jakości prac. Oznacza to, że fachowcy nie wykazali się należytą starannością np. podczas malowania ścian, stawiania podłóg, montażu instalacji czy stolarki. 26% osób zwróciło uwagę na niesłowność fachowców, a 21% – na trudności z komunikacją. Czasem też mimo powierzenia wszystkiego zawodowcom nakład pracy po stronie właściciela jest nadal spory (tak wskazało 15% osób).

Dobrym źródłem informacji są również opinie na temat wykonawców, publikowane w sieci czy w popularnych aplikacjach. Poniżej kilka przykładów z Lublina.

Kompleksowość rekomendowana?

Rozwiązaniem, które zyskuje coraz większą popularność, jest tzw. wykończenie pod klucz. Innymi słowy, zlecamy cały proces – od projektu wnętrza po wykonanie – zewnętrznemu wykonawcy. Ten zaś dysponuje odpowiednią ekipą, co usprawnia przedsięwzięcie i gwarantuje lepszą logistykę. W ten sposób z jednej strony łatwiej uniknąć opóźnień, z drugiej – mieć większą pewność i ochronę (dzięki odpowiednim i precyzyjnym zapisom w umowie).

Wykończenie pod klucz bywa oferowane już przez dewelopera i wcale nie musi to oznaczać, że zapłacimy więcej niż wtedy, gdy przeprowadzimy wszystko samodzielnie. Minusy? Przeważnie znacznie mniej możliwości w zakresie projektu i konkretnych rozwiązań we wnętrzach. W tym aspekcie zdecydowanie korzystniej wypada współpraca z pracownią architektoniczną. Tu już da się wszystko maksymalnie zindywidualizować, choć oczywiście należy się liczyć z wyższymi kosztami. Zgodnie z danymi z bazy architektów wnętrz z serwisu RynekPierwotny.pl cena za tak wykończony metr kwadratowy startuje nawet od 250 zł. 

Czy to jednak wybór dla każdego? Niekoniecznie – liczą się bowiem indywidualne potrzeby, budżet czy oczekiwany stopień własnego zaangażowania w prace wykończeniowe. Nie każdy też ma ochotę zostawiać cały proces pod opieką kogoś z zewnątrz!

(Źródło: rynekpierwotny.pl)

 

Komentarze wyłączone