Zmarł kierowca hondy, ciężko ranny w porannym wypadku w Nałęczowie
17:35 28-12-2015 | Autor: redakcja
W szpitalu zmarł kierowca hondy, który w poniedziałek rano uczestniczył w wypadku na ulicy Lipowej w Nałęczowie. Jak nas poinformował Waldemar Łazuga z Komendy Powiatowej Policji w Puławach, 65-letni mężczyzna zmarł po przetransportowaniu go do szpitala. Jego obrażenia były tak poważne, że pomimo wysiłków lekarzy, nie udało się uratować jego życia.
Do wypadku doszło około godziny 7 rano. Zderzyły się tam dwa pojazdy: dostawczy i osobowy. Pomimo wcześniejszych informacji, sprawcą zdarzenia okazał się właśnie kierowca hondy. Wyjeżdżał on z ul. Prusa i nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu jadącemu ul. Lipową dostawczakowi.
Do szpitala trafili obaj kierowcy. Poszkodowany kierowca samochodu dostawczego wciąż przebywa w szpitalu. Na szczęście jego obrażenia nie są groźne. Policjanci cały czas ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
(fot. nadesłane – Norbert)
2015-12-28 17:33:02
Żeby włączyć się do ruchu z Prusa na Lipową niestety trzeba się ,,wychylić” bo nic nie widać ani z lewej ani z prawej. Jest tam bardzo niebezpiecznie, codziennie jeżdżę tamtędy i wiem jak to jest. Gdyby bus jechał zgodnie z przepisami to nie skończyłoby się tak tragicznie. Stała się tragedia a niektórzy z Was piszą tak jakby pozjadali wszystkie rozumy. Ale na forum – anonimowo to można sobie pofolgować.
Dodam jeszcze że w Nałęczowie bardzo wcześnie wyłączają oświetlenie. Jak jeszcze jest ciemno. Srach przejść przez ulicę. Tak było i tym razem, widać tylko ew. światła pomiędzy drzewami (może brudne)?
Jezu… Współczuję rodzinie, co za koszmar.
Tak kończą ci co zamiast skupić się na tym co akurat wykonują myślą o Maryni, a zwłaszcza o tej części jej pleców, która nie często jest pokazywana.
co za durny komentarz
psychol jeszcze nie wytrzeźwiał i plecie od rzeczy pod każdym artykułem
Racja – wyjeżdżasz na drogę, to myśl o jeździe – resztę ogarniesz później
No cóż, chociaż raz na jakiś czas Opatrzność zdecydowanie wymierza sprawiedliwość, a biednej Ojczyźnie zaoszczędza kosztów ustalania, przesłuchania dochodzenia, postępowania, sądzenia i trzymania go w pierdlu na podatniczy koszt.
Dużo zdrowia życzę ocalałej drugiej ofierze, tej pierwszej ofiary.
Patrząc po zmasakrowanej hondzie to ta druga ofiara w T4 nie jechała 30 km/h.
Moogl jechac i 200. A nie baran z hondy wymosil.
Yep-nij się w pustą mózgownicę a nóż klepki zaskoczą. Może właśnie kierowca hondy nie wyrobił się z manewrem bo dostawczy zapierniczał jak głupi?.
i juz zaczyna sie filozofia…. moze to może sr….. to mądraliński. Nie filozofuj!
a skąd wiesz , ze wymusił, a barana to szukaj w rodzinie
sam jesteś baran
honda mogla juz byc kiedys prostowana po podobnym zdarzeniu, poza tym porownaj masy pojazdow, zreszta wymuszenie to wymuszenie
O curwa, człowieku, byłeś kiedyś w Nałęczowie? Na tym odcinku strach 60 jechać coby drzewa nie zaczepić. Daruj wywody – wyjechał, źle trafił, niech mu ziemia lekką będzie, amen
deklu nie obrazaj mojej rodziny
skad taki osąd mam to zglosic gdzieś
do Melchior Pierdółko – tym wpisem naruszyles dobra osobiste człowieka który już nie żyje ( należy się szacunek dobremu człowiekowi którym był i go nie znales ) kwestią czasu jest odpowiedzialność cywilna którą będziesz musial ponieść za wpisywanie totalnych bzdur ip nie jest anonimowe a na wniosek prokuratora szybkie do ustalenia
Tytuł piosenki Wham – „Last Christmas” nabiera nowego znaczenia
zaśpiewaj to sobie
Hondy to dobre samochody, ale nie ma co się oszukiwać, podczas zderzeń wypadają masakrycznie…. Bezpieczeństwo w nich marne. Łamią się. Jak by leciał innym wozem to pewnie by wyszedł.
Wyjeżdżając z lipowej większość wyjazdów zasłaniają drzewa których nie można ruszyć, wyjeżdża się na chybił trafił z niektórych uliczek. (poczta np) a w tym wieku zabrakło refleksu i stało się co się stało
Człowieku, to nie trasa szybkiego ruchu, wyjeżdżasz hulajnogą, że nie możesz ogarnąć sytuacji na drodze?
O rodzinie przed 7.00 rano są tam dwa lub trzy samochody przejeżdżam tamtędy właśnie o tej porze od wrzesnia
po takim bachu nie dziw że nie wyżył
no te drzewa zaslaniaja widok
Jest wyraźny znak stop, do tego jest tam dobra widoczność mimo drzew – jak się zatrzyma, to widać czy ktoś jedzie czy nie. Do tego jest lustro, które może pomóc, cóż. Warto inwestować w nowe samochody – jest większa szansa przeżycia dzięki kurtynom bocznym.
toś teraz doje@#, dobra widoczność.
Chłop dobry był i nie ma co mu ubliżać. Wydarzył się wypadek- nieszczęśliwy, przecież specjalnie nie wyjechał mu przed maskę. A wyjazdy na ul lipowej są beznadziejne
Jeżdżę właśnie tą uliczką kilka razy w tygodniu, ciężko nie zauważyć tam samochodu pomiędzy drzewami. Nawet w lecie jak jedzie motor/rower, to jakoś ich widzę, a samochód dodatkowo jest oświetlony, do tego był wielki i biały… Ciężko wjechać w ten sposób prosto pod samochód (chyba, że duży jechał z włączonym kierunkiem). Jak ktoś ignoruje przepisy, śpieszy się, liczy na szczęście czy coś się stało, to niestety skutki są jakie są, droga czasem nie wybacza błędów.
Miesięcznie bardzo dużo osób mi tak wyjeżdża w mieście i poza, a w ostatnich dniach szczególnie jakiś więcej. Jadą z bocznej drogi – nie patrząc i nie zatrzymując się – musiałem wiele razy awaryjnie ostro hamować by nie popsuć sobie samochodu.
Co by nie było, nie jestem za drzewami przy drogach, szczególnie na trasie Nałęczów – Lublin, powinni wyciąć wszystko w obrębie 15 m – jak teraz wycinają przy torach. Za to jakieś mądre głowy po wycięciu posadziły jakiś czas temu nowe drzewa.
totalalne pierdoły , w końcu ktoś ci wyjedzie i możesz już nic nie napisac takie jest zycie
łatwo pisać pierdoły jak się żyje i mało jezdzi
dobra widoczność czleniu a wyjezdzales kiedykolwiek z prusa chyba nie wiec nie pisz farmazonów, bo mnie denerwuje Twój brak czegokolwiek
kolego pamiętam jak jezdziles starymi remplami wiec…………..z przekładką