07/06/2026
690 680 960

Zgłaszają, że dzieci bawią się bez maseczek, a piłkarze i biegacze nie zakrywają ust i nosa

Mieszkańcy Lublina coraz częściej zgłaszają na policję, że w danym miejscu znajdują się osoby bez maseczek na twarzy. Jak się okazuje, wiele tego typu zgłoszeń dotyczy osób, które nie muszą zakrywać ust i nosa.

W ostatnich dniach lubelscy policjanci dość często otrzymują zgłoszenia związane z nieprzestrzeganiem wprowadzonych przez rząd określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Są to interwencje dotyczące zbyt dużej liczby osób w sklepach czy kościołach, lecz również niezakrywania ust i nosa. Te ostatnie dotyczą najczęściej klientów w sklepach, jednak zdarzają się również dość nietypowe zgłoszenia.

Jak ustaliliśmy, tylko w tym tygodniu mieszkańcy Lublina zgłaszali, że…na jednym z placów zabaw dzieci bawią się nie mając na twarzach maseczek. Do tego dochodzą prośby o interwencję wobec osób biegających w okolicach lasu Stary Gaj, które również mają nie mieć zasłoniętych ust. Było też zgłoszenie o spacerowiczach w jednym z parków, oczywiście z odkrytą twarzą. Policjanci jeździli również na jedno z osiedlowych boisk, gdzie grano w piłkę nożną, a piłkarze…nie mieli maseczek.

Jak nam wyjaśniają funkcjonariusze, oczywiście wobec tych osób nie były podejmowane żadne kroki związane z konsekwencjami. Wszystko dlatego, że przepisy zezwalają na poruszanie się bez maseczek w lasach, parkach, zieleńcach, ogrodach botanicznych, czy też na terenie ogródków działkowych i na plaży. Maseczek nie muszą też nosić m.in. dzieci do lat 5 oraz kierowcy autobusów i trolejbusów. Jednak kiedy wpływa tego typu zgłoszenie, zgodnie z procedurami na miejsce musi udać się patrol. W tym przypadku tylko po to, aby potwierdzić, że jednak przepisy nie są łamane.

(fot. pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne)

64 komentarze

  1. Człowiek z bezpieki wyjdzie, ale bezpieka z człowieka nigdy.

  2. Dziady konfidencie i ormowcy…

  3. Ocena: 0

    Czegoś tu nie rozumiem. Prawo działa tylko w jedną stronę? Dlaczego milicja donosicieli nie karze mandatami za bezpodstawne wezwanie?

    • Русский тролл
      Ocena: 0

      Bo to są dla policji pożyteczni idioci.

    • Lepiej jest bezpodstawnie wezwać służby, nawet 100 razy, niż raz nie wezwać kiedy zajdzie taka potrzeba. Poza tym, nie można karać za to, że człowiek wezwał służby w dobrej wierze, w dobrej intencji, lecz się pomylił.
      Np. wezwanie służb z powodu „podłożonej bomby, o której wiemy, że takiej nie ma” to całkiem co innego niż zaalarmowanie z powodu rzeczywistego zagrożenia, albo podejrzenia takiego zagrożenia choć nie jesteśmy pewni czy ta bomba tam rzeczywiście jest.

      Dlaczego tak elementarne kwestie trzeba tłumaczyć? Czego teraz uczą w tych podstawówkach? Niektórzy piszą, jakby od żłobka mieli nauczanie zdalne, ale nie korzystali, bo w domu nie mieli nawet prądu.

      • Ocena: 0

        Z armatą na wróble 🙂 Porównywać brak maski na świeżym powietrzu do podłożonej bomby… i jeszcze jak zwykle czynią kowidianie – obrażanie, wytykanie braku wykształcenia przy kompletnym braku wiedzy, z kim się dyskutuje.

      • Ocena: 0

        Nieprawda!!! Głupcze, naprawdę dla ciebie za trudne żeby pojąć, że wezwanie bezpodstawne to ktoś naprawdę zagrożony w tym czasie może nie otrzymać pomocy…?

  4. Ocena: 0

    Ormo czuwa.

  5. Z czym znowu ludzie macie problem? Zgłoszone, patrol przyjechał, sprawdził, pouczył, być może nałożył mandat, odjechał i nic się więcej nie stało. Od tego służby są, na tym polega ich praca. I tak teren ciągle patrolują, to co za problem podjechać 2 ulice dalej i to sprawdzić.
    Gorsze byłoby, gdyby ludzie widząc wykroczenie, przestępstwo, niebezpieczeństwo nie reagowali. A jeszcze gorzej, gdyby poinformowane służby nie reagowały na wezwanie.

  6. Ocena: 0

    założę się ze to „seniorzy ” ,którzy siędza w domu i nie mając nic do roboty z nudów gapią sie przez okno i dzwonią na policję bo „im sie wydaje ” ….a to ze ktoś po dachu chodzi ,a to że słyszą jakieś hałasy ,a to dzieci im przeszkadzają bo się za glosno bawią ….jednym słowem wszystko im przeszkadza .Dobrze że covid przeżedził trochę to „zacne ” stetryczałe grono

    • Ocena: 0

      tobie się synku coś z główką zrobiło. Weź i odstosunkuj się od seniorów. Jak się nudzisz to napisz parę razy po polsku i bez błędów swój nienawistny tekst, a potem po katolicku wyspowiadaj się

  7. Maseczek na dworze nie trzeba nosic i jest to nie zdrowo , wynocha z tym terroryzem . Oszusci PISowskie Chiny

  8. Skutek oglądania tefauenu.

  9. Przestraszeni kovidianie tak mają. Tylko współczuć takim. Dziwi mnie tylko, że tak łatwo można zryć beret niby inteligentnym ludziom…

  10. Szczyty hipokryzji.

    Przykładowa sytuacja wygląda tak.
    1. Ktoś zwraca na ulicy uwagę, że:
    -nie masz maseczki
    -nie posprzątałeś po psie
    -nieprawidłowo zaparkowałeś
    -kiepa rzuciłeś na ulicę
    -jedziesz rowerem po chodniku, itp.
    2. Osoba której zwracamy uwagę odpowiada, że:
    -odczep się
    -kto ty jesteś?
    -#*%**^&%&
    -od tego są odpowiednie służby, co ci do tego?
    -dzwoń na psy, frajerze
    3. Gdy dzwonimy do tych służby, słyszymy, że:
    -jesteśmy konfidentami

    Już nie wiem jak rozwiązywać takie sprawy. Może rację mają Ci, że najlepszym pouczeniem jest cegła na siedzeniu. Nikt wtedy przynajmniej nie wyzywa od konfidentów.

    • Ocena: 0

      Totalnie pomylone pojęcia. Czym innym jest wzywanie służb do rzeczywistych wykroczeń, a czym innym zgłaszanie dzieci i uprawiających sport na wolnym powietrzu, czyli tych, którzy wg tego pseudo prawa mogą być bez masek – a to jasno wynika z treści artykułu. Jak więc nazwać donoszących?