Zginął przed własnym domem. Nie zapiął pasów bezpieczeństwa
23:01 13-01-2016 | Autor: redakcja
W środę wieczorem w miejscowości Jabłonna Druga doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Około godziny 20:30 jeden z mieszkańców usłyszał głośny huk. Wybiegł na zewnątrz i zauważył znajdujący się w przydrożnym rowie samochód. W środku znajdował się nieprzytomny kierowca. Natychmiast powiadomione zostały służby ratunkowe. Na miejsce przyjechała straż pożarna, ratownicy medyczni oraz policja.
Pomimo ponad 30- minutowej akcji reanimacyjnej ratownikom nie udało się uratować życia poszkodowanemu. Ofiarą jest mieszkający tuż obok 36- latek.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy lubelskiej drogówki wynika, że kierujący volkswagenem, jadąc lokalną drogą od strony miejscowości Wierciszów, tuż przed wjazdem do posesji na której mieszkał, stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało na przeciwległy pas jezdni a następnie do rowu. Tam uderzyło w pień drzewa.
Do śmierci kierowcy mogły przyczynić się niezapięte pasy bezpieczeństwa. Mężczyzna uderzył głową w jeden z elementów wzmacniających karoserię pojazdu i zginął na miejscu. W chwili obecnej wszystko wskazuje że był trzeźwy. Podróżował sam.
Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają teraz szczegółowe okoliczności wypadku.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112)
2016-01-13 22:49:57
No dalej znafcy motoryzacji i przeciwnicy zapinania pasów. Kolejny skorzystał z waszych rad, nie zapiął i teraz przekonuje św.Piotra do swoich racji. Czekam na argumenty poparte statystykami, że zapinanie pasów to bzdura nie ratująca życia.
Mówisz o innych, czy o sobie Bobie?
wyluzuj się… Bob, bo jakiś spięty jesteś, a masz rację. Zapięte pasy znacznie zmniejszają ryzyko śmierci lub ciężkich obrażeń.
Sama policja ma różne zdanie na ten temat :/ wszystko zależy od strzału :/
Samochód prawie cały i kierowca zginał a z wraków wychodzą cali i zdrowi..
bo to vw
a ile Martaa robisz tygodniowo [] że stać cie na nowe auto i serwisowanie go bez przerwy?
Bezsensowna śmierć (z resztą jaka śmierć ma sens?).
Wiele tego na naszych drogach. Niestety.
[*] tragedia
kurde, z pozoru (ze zdjęć) wydawałoby się drobna kolizja..
Tam coś się przyczyniło że on zjechał do rowu może zaslabniecie albo coś podonego bo żadnych śladów hamowania ani nic takiego
Jak przed domem… niby wracał do siebie
yyyy a bardziej po polskiemu umiesz się wysławiac?
napisz to może dużymi albo drukowanymi literami bo nijak nie mogę pojąć o co ci chodzi.
Jeśli masz problem z pojmowaniem tego co masz jasno i po polsku napisane to miej pretensje do rodziców o nieudany wyrób.
Komizja może i wygląda niegroźnie z tym że zawieszenie tego gilfa przeauneło się ze 40cm uderzając. o tego pniaczka pozostawionego pezez drogowców którym po prostu nie chciało im się go usunąć – i to jest smutne że przez czyjeś niedbalstwo giną ludzie
NO, i nic więcej 🙁
Jak mówił Melman: „pasy mogą uratować Ci życie, inaczej walisz czaszką w deskę i kaplica”
Skoro byl juz kolo domu to nie jechał szybko. „Bylem widziałem” ma racje. Mogl zaslabnac,miec zawal albo wylew i stalo sie. Pewnie sekcja ujawni co bylo przyczyna tej tragedii. Wyrazy współczucia dla rodziny…
Zasłabł dużo wcześniej nie zapinając pasów. Nawet jeśli zasnął, zasłabł lub miał zawał, zapięte pasy uchroniły by go od uderzenia głową w karoserię. Miał szansę wyjść z tego żywy.
Jeśli by uznać, że zasłabł, albo zasnął, a potem skonfrontować to ze statystyką wypadków to trzeba by zacząć myśleć o jakiejś epidemii zasłabnięć i zaśnięć.
Już w tym roku gimbazy tu komentowały pisząc jako pewnik, że zasłabł, zasnął i bezczelnie instruowały, że każdemu się może przytrafić.
Sądzę, że charakterystyczny „pajączek” na szybie wyjaśnia wszystko (zwłaszcza tak wysoko). Może i zasłabł, może i zasnął… ale zapewne bezpośrednią przyczyną zgonu było przerwanie rdzenia kręgowego po tym, jak kierowcę „wysadziło” z fotela i spotkał się z górną krawędzią szyby (a i może dachem). Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak niewielkiej prędkości trzeba, żeby zginąć w samochodzie gdy nie zapina się pasów. 50km/h to energia porównywalna z upadkiem z trzeciego piętra… na główkę (bo zazwyczaj pierwsza uderza właśnie głowa w szybę).
Czy to nie MARCIN ??????? Kierowca super pizzy ???? JAK TAK TO WIELKA SZKODA.
tak to Marcin …
kierowca i współwłaściciel Super Pizzy..
tragedia dla jego rodziny
( RIP)….