05/06/2026
690 680 960

Zginął tragicznie przed własnym domem. Naprawiał samochód

Tragicznie w skutkach zakończyły się prace przy naprawie samochodu. Mężczyzna został przygnieciony, gdy auto zsunęło się z podnośnika.

Do tego tragicznego zdarzenia doszło dzisiaj przed południem w Izbicy. Jeden z mieszkańców miejscowości przed domem postanowił dokonać naprawy w swoim aucie. Najprawdopodobniej zamierzał wymienić olej. Ustawił samochód na podnośniku a następnie położył się pod autem. Po chwili pojazd zsunął się i przygniótł mężczyznę.

Sąsiedzi gdy zauważyli co się stało, powiadomili służby ratunkowe. Na miejsce przyjechała straż pożarna, pogotowie ratunkowe oraz policja. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować, lekarz stwierdził zgon 38-latka.

Na miejscu czynności w sprawie ustalenia okoliczności zdarzenia przeprowadzili policjanci. Jak wstępnie ustalono, był to nieszczęśliwy wypadek. Mężczyzna nieprawidłowo zabezpieczył auto, które podczas pracy opadło na znajdującego się pod nim mężczyznę.

AKTUALIZACJA 17:20
Jak nas poinformowano, pierwszej pomocy poszkodowanemu udzielili sąsiedzi, którzy uwolnili mężczyznę spod auta. Następnie załoga karetki pogotowia ratunkowego przez kilkanaście minut prowadziła akcję reanimacyjną. Jednak ta nie powiodła się. Zmarł on z powodu obrażeń spowodowanych przygnieceniem przez auto.

(fot. lublin112 – zdjęcie ilustracyjne)
2015-02-21 16:40:08

36 komentarzy

  1. straszna śmierć

  2. Ocena: 0

    Pociągnąć do odpowiedzialności świadków którzy nie udzielili pomocy.. sami mogli próbować podnieść auta i zwołać ludzi z ulicy, a nie czekać aż starażacy przyjadą.

    • Myślisz że stali od samego poczatku i się przyglądali tej tragedii a może nadeszli po jakimś czasie

      • opuszczone samochody w Polsce
        Ocena: 0

        ciebie pociagnac do odpowiedzialnosci za pisanie glupot jak nie wiesz jak bylo baranie:

        J”ak nas poinformowano, pierwszej pomocy poszkodowanemu udzielili sąsiedzi, którzy uwolnili mężczyznę spod auta. Następnie załoga karetki pogotowia ratunkowego przez kilkanaście minut prowadziła akcję reanimacyjną. Jednak ta nie powiodła się. Zmarł on z powodu obrażeń spowodowanych przygnieceniem przez auto. „

  3. Ocena: 0

    przykro mi ale sąsiedzi najpierw uwolnili człowieka spod samochodu a nie strażacy! którzy przyjechali zaraz po pogotowiu które podjęło reanimację

  4. Ocena: 0

    30 zł. ..tyle kosztuje wymiana oleju w serwisie…

    • Ocena: 0

      jak się lepiej rozejrzysz, to znajdziesz takie zakłady, gdzie wymieniają gratis, pod warunkiem, że tam kupisz olej (zresztą po dobrej cenie)

    • ZGINĄŁ NA WŁASNE ŻYCZENIE – CZYLI SAMOBÓJSTWO – WYDAWAŁO SIĘ, ŻE UMIE WSZYSTKO – NIESTETY WIEDZY ZABRAKŁO – WIECZNE ODPOCZYWANIE ….

  5. Ocena: 0

    Tak zginął mój znajomy 8 lat temu,który był mechanikiem w MPK.Na Orkana zepsuł sie stary Jelcz,przyjechał,podniósł go na koziolkach,te wbily się w podłogę i go przygniotły…

    • Ocena: 0

      Tak, pamiętam ten tragiczny wypadek. Tylko że nie na koziołkach, a na podnośniku i jelcz też się zsunął z ,,delfinka”… Zgubił go pośpiech i rutyna. A tu głupota, bo kto normalny wymienia olej na podnośniku zwłaszcza tym co dorzucają do samochodu..

  6. Ocena: 0

    Green Day bzdury piszesz.Wlasnie koziolkami nie chcialo mu sie zabezpieczać bo szkoda było czasu.

  7. Ocena: 0

    TO SĄSIEDZIE UWOLNILI TEGO CZŁOWIEKA A NIE STRAŻACY ??????

  8. Wiklinowy nocnik
    Ocena: 0

    jak szkoda 30 zł na wymiane oleju to tak sie konczy…

  9. dobrze że to nie maluch śmierć przyszła w miarę szybko a maluch by go dusił i dusił

  10. Zawsze gdy wchodzicie pod auto należy podstawić pniaka pod spód jako zabezpieczenie lub coś innego, nie on pierwszy tak zginął.

    • Ocena: 0

      najlepiej to wcale tam nie włazić, przepisy BHP robią jednak swoje. Nie lepiej wjechać na kanał? A jeżeli się go nie ma to do warsztatu