07/06/2026
690 680 960

Zdumienie i przerażenie instruktora nauki jazdy. Zapoznał się z komentarzami naszych czytelników

Zwykłe skrzyżowanie, czy też rondo, czyli jak poruszać się w miejscu, gdzie krzyżują się drogi, a pośrodku znajduje się wyspa. Komentarze czytelników przeraziły ekspertów od ruchu drogowego.

166 komentarzy

  1. Przewrażliwiony coś ten instruktor.
    Połowa „komentujących” nudzi się, bo ma ferie od gimbazy i zbyt biednych starych, żeby ich gdzieś na zimowisko posłali. Jak ten gimbus „kp” co mnie zwyzywał od baranów po tym, jak rzeczowo mu wyjaśniłem „co i jak” 🙂
    Większość posiadaczy praw jazdy wypowiadała się pewnie poprawnie pod artykułem.
    Reszta za głupia jest na kartę rowerową i długo jeszcze świat podziwiać będzie z fotela pasażera.

    • Aaron Fleischman
      Ocena: 0

      Sądząc po ilości wypadków i śmiertelnych ofiar na drogach, jak również ilości filmów z zarejestrowanymi wyczynami naszych „kierowców”, Twój optymizm może być nieuzasadniony.

      • Być może. Zrobiłem dziś trochę ponad 100km, głównie po drogach wojewódzkich wokół Lublina i kilka rzeczy mnie naprawdę zaskoczyło… w negatywnym sensie niestety.
        Zresztą najgorsze tutaj i tak są komentarze dotyczące praw „miękkich” (pieszych i rowerzystów) na drodze. To wszystko w stylu „z drogi smrodzie, pan na drodze”. Mam znajomego, który na „stopagresji” zgłosił nieprawidłowe wyprzedzanie (tzw. „na gazetę”) gdy jechał na rowerze. Następnym razem gdy spotkał tamtego kierowcę, to wysiadł i miał do znajomego pretensje… nie do siebie, o narażenie cudzego życia i zdrowia ale o mandat i punkty, które dostał za to narażenie (a jechał dużym pojazdem i powinno się za wyprzedzenie rowerzysty „na styk” takiego bałwana uprawnień pozbawić – kto miał taką „przyjemność” na rowerze, ten wie, o czym piszę).

        • Aaron Fleischman
          Ocena: 0

          To o czym piszesz jest efektem wciąż pokutującego przekonania, że wszyscy, którzy po drogach nie poruszają się samochodem (piesi, rowerzyści, motorowerzyści, motocykliści) są na nich intruzami. Wszelkie komunikacyjne trakty zostały zaprojektowane tak, aby PRZEDE WSZYSTKIM nadawały się do użytku przez samochody. Droga może nie mieć chodnika, ścieżki rowerowej, oświetlenia, ani nawet pobocza, ale dopóki da się tamtędy przejechać autem, to nikt się za bardzo nie burzy.

          Można na to też spojrzeć z innej, bardziej socjologicznej perspektywy. Polska jest krajem, gdzie mniejszości (narodowe, etniczne, wyznaniowe, seksualne) raczej się gnębi i prześladuje aniżeli chroni i szanuje. Tu niemal każda mniejszość jest uciskana przez większość i tylko jako tako działające państwo prawa chroni (choć w ostatnim czasie następuje w tym zakresie erozja) te mniejszości przed fizyczną agresją ze strony tych, którzy tu wyznaczają faszystowski kanon „normatywności”. Tym kanonem jest pokrótce „biały, heteroseksualny, żonaty, dzieciaty, Polak-katolik, żłopiący piwsko, żrący do wyrzygania schabowe i zmieniający skarpetki co trzeci dzień”.

          Jaki to ma związek z ruchem drogowym? Takimi mniejszościami na drogach są właśnie wszyscy, którzy nie poruszają się po nich samochodami, więc stosunek do nich jest więc podobny jak do innego rodzaju mniejszości. Zwróć uwagę, że jeśli zostanie pobity np. Ukrainiec, to w wielu komentarzach pada pytanie: „To po jaką cholerę tu przyjeżdżał??”. Czyli jego wina, bo tu po prostu BYŁ. Nie kojarzy Ci się to z komentarzami pod adresem pieszych, którzy zostali potrąceni na PDP? Ich wina, bo wyszli z domu, „zachciało się im” przejść na drugą stronę jezdni, powzięli „bezczelny” zamiar skorzystania ze swojego prawa pierwszeństwa na PDP (jest to przecież też prawo, które chroni mniejszość), którego jaśnie wielmożny polaczek Janusz w passeratti nie ma najmniejszego zamiaru uszanować, bo nie po to kupił sobie poniemieckiego szrota, aby ustępować jakimś tam pieszym.

          Na potwierdzenie tej tezy mogę powiedzieć jeszcze, że ochrona pieszych i rowerzystów (motorowerzystów i motocyklistów tu pomijam, bo oni nie korzystają z wydzielonych specjalnie dla nich części drogi) w innych krajach jest zawsze większa tam, gdzie w ogóle mniejszości są bardziej chronione i szanowane. Czyli w kraju, gdzie sytuacja prawna pieszych jest korzystniejsza, korzystniejsza jest zazwyczaj również sytuacja np. osób niepełnosprawnych, nieheteroseksualnych czy mniejszości etnicznych.

    • @Kuba Nie masz co mi tlumaczyc organizacji ruchu, bo od tego są przepisy, a nie twoja wykladnia. Istnieje cos takiego jak hierarchia znakow na drodze, i wyglada tak:
      1. Swiatla
      2. Oznaczenia pionowe
      3. Oznaczenia poziome (powtorzenie oznaczen pionowych)
      Jesli oznaczenia poziome sa sprzeczne z pionowymi to nalezy sie stosowac to pionowych.
      Na tamtym rondzie znaki pionowe sygnalizuja rondo a znaki poziome jazde kierunkowa.
      Jak wynika z powyzszej hierarchi znaki pionowe sa wanziejsze w tym przypadku, czyli nalezy jezdzic jak po rondzie.
      Tak wiec wykroczenie popelnil niebieski.
      Proste.

      • Oddaj ty lepiej synku tę kartę rowerową.
        Z tego co piszesz wynika bowiem, że jak masz skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną (bez sygnalizatorów kierunkowych), a za to ze strzałkami kierunkowymi, to uważasz, że możesz z prawego pasa (oznaczonego znakami poziomymi do jazdy w prawo i na wprost) pojechać w lewo, co jest oczywistą bzdurą.

        A synuś: nie ma czegoś takiego jak hierarchia znaków drogowych. Znaki poziome i pionowe są tak samo ważne. Jest hierarchia od ogólnych zasad, przez znaki drogowe, potem sygnalizacja i na końcu (najważniejsze) sygnały dawane przez osobę kierującą ruchem. Ale znak drogowy, czy to pionowy, czy poziomy jest na tym samym „poziomie” hierarchii znaków i sygnałów. Co najwyżej może być tak (jak to jest przy liniach zatrzymania i innych znakach regulujących pierwszeństwo), że znak poziomy doprecyzowuje znaczenie znaku pionowego (np. A7 czy B20).

        To, że znaki pionowe i poziome mają się uzupełniać nie oznacza, że gdziekolwiek zapisano coś na temat wyższości jednych nad drugimi. Jedynym wypadkiem, gdzie jakiś znak ma pierwszeństwo nad innym są oznaczenia tymczasowe. Żółty znak poziomy ma pierwszeństwo przed białym znakiem poziomym (jak ostatnio jechałem z Warszawy remontowaną „17”, to miałem okazję przekonać się, jak mało osób o tym wie).

        • Wiec wg ciebie znak C-12 jest tu w ogole nie wazny?
          Za to wazne są znaki F (uzupelniajace).
          Sygnalizacja sama z ciebie nie wskazuje tu organizacji, ani kierunku ruchu.
          Jakimi kryteriami sie kierujesz, ze znaki F (uzupelniajace) sa dla ciebie wazniejsze niz znaki C (nakazu)?

          • C-12 w połączeniu z A-7 reguluje pierwszeństwo w wypadku niedziałania sygnalizacji.
            Jeżeli sygnalizacja działa, to można sobie i ten A-7 i umieszczony poniżej C-12… no wiesz gdzie.
            Z resztą co oznacza twoim zdaniem C-12?
            Według rozporządzenia:
            „Znak C-12 występujący łącznie ze znakiem A-7 oznacza pierwszeństwo kierującego znajdującego się na skrzyżowaniu przed kierującym wjeżdżającym (wchodzącym) na to skrzyżowanie.” (punkt drugi paragrafu 36 Rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych.)

          • @kuba
            To w zaden sposob nie jest sprzeczne z tym, ze znak C-12 oznacza ruch okrezny.
            Jestes nielogiczny.

  2. Nie oszukujmy się…prawo jazdy w Polsce robi się na farta. Wyuczenie się na pamięć tras najczęstszych tras egzaminu na pamięć. Tak naprawdę dużo osób nawet nie dlaczego tak należy jechać po tym skrzyżowaniu…instruktor tak kazał i tyle. A jak policjant kieruje ruchem to istny kabaret…dlaczego? Bo większość nie wie o co chodzi…myślą że komary go gryzą i odogania poprastu…ale w środku zimy???

  3. Aaron Fleischman
    Ocena: 0

    „Zdumienie i przerażenie instruktora nauki jazdy. Zapoznał się z komentarzami naszych czytelników”

    Mnie podobne zdumienie i – w większym stopniu – przerażanie ogarnia za każdym razem, gdy czytam komentarze potencjalnych drogowych zabójców (bo tak trzeba sprawę postawić) pod newsami o potrąceniach pieszych na PDP. Zawsze się pocieszam, że może choć część z nich nie ma i nigdy nie będzie mieć PJ.

  4. Niestety taka sytuacja jest tam nagminna i trzeba bardzo uważać na takich jak kierowca VW. Wielokrotnie byłem świadkiem tego typu zdarzeń w tym miejscu..a poziom komentujących… Czego oczekiwać jak większość jeszcze gimnazjum nie skończyła.

  5. Ocena: 0

    To jest wina motocyklisty!

  6. Biały wymusił pierszeństwo

  7. Nie zadowolony całym tym syfem
    Ocena: 0

    Nie było by dyskusji gdyby pod każdym komentarzem pokazał się skan prawa jazdy komentującego wtedy można by od ręki zabrać uprawnienia a tak jak komentują anonimowo to można się po jajkach drapać. Dlatego moim zdaniem pod artykułami nie powinno być komentarzy. No bo po co? Widzę, ze redakcja po to zostawia komentarze zeby trole mogły się żywic bardziej was szanowałem jak byliście mało znani kilka lat temu a teraz ten portal przeobraził się z informacyjnego na karmnik dla troli i podejrzewam ze dużo osób się ze mną zgodzi zamiast konkretnych informacji i rzetelnej dyskusji mamy Non stop pastwisko dla trolii

    • CenzorZczasówPRL
      Ocena: 0

      Czasy komuny już się skończyły i cenzury. Chcesz to sobie załóż swoją stronę i ją prowadź tak jak uważasz. Ludzie nie mają prawa się wypowiedzieć? Ty chcesz decydować kto jest trollem a kto nie ?? Masz jakiś specjalny dar rozpoznawania kto powinien a kto nie komentować? To co mają zamknąć usta wszystkim a tylko tobie pozwolić komentować? Ja się z tobą nie zgadzam, bo jeszcze nikt nie wymyślił algorytmu na jak piszesz trolle i nie trolle. Chcesz być naczelnym cenzorem to napisz.

      • Ocena: 0

        Jaka cenzura? Jaka Komuna? Chodzi mi o bzdury które ludzie wypisują w komentarzach w stylu „nie znam się ale to ja mam rację”. Ludzie mają prawo sie wypowiedzieć ale bez przesady. Ktos kto nie zna tematu naczyta sie tych bzdur na lublin112 i potem zrobi tak samo bo ktoś sobie w komentarzu jaja robił. Lublin112 na początku był rzetelnym portalem informacyjnym dopóki nie stał się sławny. Teraz jest to zwykłe pastwisko trolli i idiotów oczywiście nie wszyscy komentujący tacy są ale wystarczy przeczytać komentarze pod tym artykułem. Pomimo tego, że jest jasno wyjaśnione niektórzy dalej twierdzą, że mają racje i pouczają instruktora jazdy. Na koniec pytam o jaki algorytm ci chodzi? Wystarczy wyłączyć komentarze pod artykułami takimi jak ten. No ale lublin112 musi na siebie zarabiać i jak ktos niżej wspomniał każdy komentarz to zarobek dla nich.

        • CenzorZczasówPRL
          Ocena: 0

          Jakby Pan miał chwilę czasu polecamy lekturę:
          Art. 54. Zasada wolności poglądów
          Dz.U.1997.78.483 – Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.

          Proszę też wyjaśnić jak pan to liczy, że każdy komentarz to zarobek, chętnie się wszyscy dowiemy jak to płacą za komentarza :)? Bo pan żąda, żeby już nikt nie mógł komentować – no komuno wróć !!!
          Zaczyna się ból dooopy o to że ktoś zarabia, że ktoś komentuje. Nie pasuje, nie musisz pan przecież tutaj wchodzić. Jak mnie nie interesuje msza w kościele do do kościoła nie chodzę.

          • Ocena: 0

            Poglądy to jedno a celowe wprowadzanie w błąd to drugie. Czytają komentarze odnosi się właśnie
            takie wrażenie celowego wprowadzania w błąd

            Co do zarobków odsyłam niżej bo to nie ja zacząłem temat zarabiania tylko inny komentujący ja tylko odniosłem się do jego komentarza.

            Na koniec dodam, że niczego od nikogo nie żądam wyraziłem tylko swoją opinie. No chyba, że nie mogę bo panu się to nie podoba ale to już pański problem.
            Komentarze czytam żeby dowiedzieć się czegoś sensownego ale niestety coraz częściej dowiaduję się tutaj bzdur i z tego powodu wyrażam niezadowolenie.

            Miłego dnia i do widzenia bo ostatni raz panu odpisuję.

    • Ocena: 0

      Nie gadaj, dzięki temu mają więcej wyświetleń i odwiedzających, każdy komentarz to nowe AdWordsy. Na czymś trzeba zarabiać.
      A wracając do sprawy, nie jestem przekonany, że to tylko trole, sam widzisz co tam się od janiepawloło, ktoś (kierowca) musiał to zrobić, pomijając to wymuszenie, które jest głównym wątkiem tej całej sprawy, przejechał za chwilę na czerwonym, więc sprawa jasna, nie zna przepisów ruchu drogowego, może nawet nie ma PJ. Jeśli są tacy co go bronią to znaczy, że są tego samego pokroju, może i mają PJ ale jeździć nie potrafią. I to jest właśnie ten ból i pytanie dlaczego? Instruktorzy mogą mówić swoje, a wg mnie to sam kurs nauki jazdy jest za krótki, czego można nauczyć się przez te 30 kilka godzin, to jest zaledwie półtora dnia w sumie. Uczą się dopiero jak sami zaczną jeździć popełniając takie właśnie błędy (chociaż ten tutaj to już głowa mała, tak jak piszę, zupełnie jak by tego kursu w ogóle nie odbył).
      Widzę sam jak się jeździło kilka lat temu, a jak się jeździ teraz i to jest przerażające, obecnie muszę kilka razy bardziej uważać, przewidywać i zwracać uwagę na to co robią inni na drodze niż to było wcześniej. Czasem czuję się tu gorzej niż jeżdżąc po Warszawie, nie mówiąc już o stolicy naszych zachodnich sąsiadów gdzie jeździ się na grubość lakieru.

      • Ocena: 0

        Masz rację i nie zdziwiłbym się gdyby wprowadzili ponowne egzaminy i badania lekarskie co dekadę. W sumie nic to nie da, będą pewnie jeździć bez PJ tak jak ten na filmie…

    • Aaron Fleischman
      Ocena: 0

      Zasadniczo się zgadzam. Zamiast komentarzy trolli i hejterów, którzy wchodzą tu tylko po to, aby – w imię odpowiedzialności zbiorowej – zmieszać z błotem znienawidzoną przez siebie grupę użytkowników dróg („bab za kierownicą”, „starych dziadów”, „świętych krów”, „pedalarzy”), przydałoby się publikowanie komentarzy ekspertów.

      Szkoda, że w kodeksie karnym nie ma następującego arytykułu: „Kto rozpowszechnia nieprawdziwe informacje odnośnie obowiązujących przepisów prawa o ruchu drogowym, sprowadzając tym samym niebezpieczeństwo na jego uczestników, podlega karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku”. Wtedy dyżurne przygłupy powściągnęliby nieco komentatorski kretynizm.

    • To nie czytaj komentarzy i nie karm trolli. Nikt ci nie każe.

      • Ocena: 0

        Nie piszę zbyt wielu komentarzy bo nie mam zamiaru kłócić się z kimś kto próbuje wmówić, że nawet instruktor nauki jazdy się myli. Jak to sie mówi walka z wiatrakami.
        Z kolei czytam komentarze żeby dowiedzieć się czegoś sensownego a nie bzdur.

    • widzisz… gdyby nie komentarze, nie wiedział byś że jest tylu idiotów tu i na drogach 😀

  8. Takim jak ten z białego nie polecam jeździć przez rondo na Jana Pawła przy Biedrze, tam sygnalizacji nie ma, jeden przepis za przejechanie na czerwonym miał by mniej, ale tak samo by mógł wjechać w kogoś chcąc zawrócić czy objechać je całe z prawego pasa. I tu jest właśnie proste uzasadnienie, dlaczego przepisy są takie, a nie inne. Jeżeli ciężko to niektórym zrozumieć to może niech zaufają tym którzy je stworzyli i jadą zgodnie z tymi wymaganiami zamiast samemu rozkminiać, narażać siebie i innych.

  9. Ocena: 0

    Znam osobiście instruktora ,który doskonale wiedział jak działa ruch okrężny i za molestowanie został wyrzucony z pracy.

  10. BOOOOOŻE… ZNÓW! Same eksperty ! Januszki i Grażyny kierownicy ! Marzy mi się, żeby was wszystkich nieudaczników drogowych wyłapała policja, zabrała PJ za rażącą nieznajomość przepisów PoRD i musielibyście pałkersy raz na zawsze nauczyć się w końcu jeździć poprawnie albo won z buta !